• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Dostępność żywych towarów

Midi67

Rozbójnik
Jeśli brak na rynku, zawsze można postawić manufaktury klejnotów i produkować bizmut ;)
no w sumie mam aż 6 ale pojawia się drugi problem .. boskie ziarna schodzą na produkcję w takich samych ilościach a ilość bizmutu bez "zwiększenia produkcji" są żadne, więc to rozwiązanie nie wchodzi w grę ;) IG dobrze nad tym pomyślało, że nikt czasami nie stał się samowystarczalny :)
 

kikimora

Paladyn
osobiście od tych "handlowców" nie kupuję nigdy towarów. Najczęściej to są te same nicki, wiec łatwo jest unikać wymiany z tymi osobnikami... i to nieależnie od tego jak bardzo normalne/atrakcyjne oferty wystawiają.... ale zdaję sobie tez sprawę, ze to nic nie zmienia w ogólnym rozrachunku. Aby takie działanie przyniosło skutek musiałby być globalne, a to jest zwyczajnie nie możliwe do realizacji
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Moja teza: rynek wolny nie jest, ponieważ jest regulowany zasadą rozpadu 10% towarów co noc. Nie jest to efekt zamierzony, ale to pośredni rezultat zasady rozpadu. Lepiej może powiedzieć, że jest trwale rozregulowany tą zasadą.
O ile dobrze pamiętam z ekonomii, to wolny rynek działa przewidywalnie, o ile gracze na tym rynku kumulują odpowiednio wysoki kapitał i jednocześnie jego część, jako nadwyżkową przekazują na rynek? No i jeszcze inwestują.

Otóż w naszej grze tego nie ma. Tutaj mamy bardzo specyficzną grę rynkową z udziałem strat własnych prawie wszystkich producentów jako zasadą powszechną.

Skutki zasady rozpadu:

Skutek główny
Skoro każdemu ubywa 10% żywych, to znaczy, że wielu producentów żywych ma utrudnioną możliwość wygenerowania nadwyżek, które mogą trafić na rynek. Utrudnioną na tyle, że niełatwo jest im tę trudność skorygować.
Skoro nadwyżek jest niewiele i trudno żeby nagle ich przybyło, to rynek żywych jest "popsuty", działa nieprawidłowo. Nie jest w pełni uwolniony, nie ma na nim normalnej gry popytu i podaży.

Skutek uboczny
Zasada rozpadu jednocześnie i dodatkowo wspiera działalność spekulacyjną. Spekulanci to osobnicy nieuczciwi, a zarazem zdolni do generowania własnych wysokich nadwyżek. Czyli takie hieny, ale zasobne w żywe towary. Pytanie jak wysokich nadwyżek? Zależy to, jak zawsze, od indywidualnych możliwości miasta i samej hieny. Pewnie trzeba dwóch manufaktur, co najmniej, w każdym razie ich możliwości produkcyjne, po potrąceniu kosztów bieżących produkcji, o ile je jeszcze mają (produkcja osady i odkrywanie nauk), a także owych 10% strat (lub mniej jak ma się odpowiedni cud do rozpadu), pozwalają dodatkowo działać na rynku.

Z kolei rynek jest od dawna rozregulowany zasadą rozpadu, więc ci silniejsi producenci z miejsca przystępują do spekulacji.

A reszta najpierw boryka się z rozpadem i kosztami własnymi, a potem szuka towarów na rynku, licząc, że jest wolny. A ten taki nie jest, duża jego część objęta jest spekulacją. Zdecydowana większość miast nie jest zdolna do wygenerowania odpowiedniej produkcji (i tym samym nadwyżek), na czym korzystają spekulanci.
Czyli im epoka bardziej kosztowna, tym niestety lichwiarze mają się lepiej. I to mamy w epoce Elvenarów obecnie, dopóki w większości rzeźbimy nauki i produkcję w osadzie. Za dwa miesiące to się ustabilizuje, ale nie będzie to znaczyło, że mamy wolny rynek żywych towarów. Mamy systemowo rozregulowany i za dwa miesiące może nadal czegoś brakować.

Najgorszy układ właśnie obserwujemy. To moment, kiedy spekulanci już porobili drzewko, zeszli z kosztów bieżących i całość nadwyżek kierują na rynek, podczas gdy większość nadal szuka odpowiednich towarów. Niemniej: spekulacja i lichwa to tylko skutek, nie przyczyna.
 
Ostatnia edycja:

Koval92

Paladyn
Moim zdaniem nie pomaga to, że żywe towary 1 poziomu są produkowane w ilościach najmniejszych ze wszystkich.
Zarówno mydła jak i obsydianu produkuję za każdym razem z zaczarowanych manufek wzmocnionych zaklęciami o 2k więcej niż kamienia księżycowego.
1 sort jako najmniej wart powinien być najbardziej obfity.
Z normalnymi towarami jest to samo, z 3 sortów na 27 poziomie 1 sortu jest najmniej.

Na Felyndralu największe problemy są z platyną, atramentem i bizmutem.
Platyna za 2 gwiazdki jest rzadka jak wygrana w totka a platyna za 3 gwiazdki jest legendą której nikt nie widział.
Za jedną gwiazdkę zdarzy się kilka ofert w ciągu dnia, reszta same 0 od cwaniaków.
Bizmut chcą za drugi sort, rzadziej za mydło.

Na 19 stron ofert kamienia księżycowego nie ma ani jednej za kauczuk, wszystkie za platynę.

Kauczuk i halucynogenny stop są towarami których są takie nadmiary ilościowe, że ludzie oferują to za 1 gwiazdkę żeby ktoś im to zdjął.
 
Ostatnia edycja:

Ponduil

Zwiadowca
Dobra, sam się przyznam, że też mam bonusowy bizmut. I teraz czytając ten temat totalnie nie wiem co jest zachowaniem właściwym, a co nie. Co post to inne spojrzenie na powody i rozwiązania problemu, nie wszystkie jednak dobrze przemyślane. Bo podejście by zabrać tym co mają za dużo, nie sprawi, że więcej będą mieli ci co mają za mało, a niektórzy chyba nadal w to nie wierzą...

W jednym poście widzę krytykę ofert bezgwiazdkowych, gdzie jest oferowany towar t5 za t6, ale są one 1:1, zaś nie wiele dalej widać krytykę innej osoby, ofert 3 gwiazdkowych gdzie za towary t6 oczekuje się kilkunastokrotności towarów t4. Pomijając sam absurd tych ocen kupca w gwiazdkach, czegoś wyraźnie nie zrozumiałem, @tajniakos. Nikogo chyba nie ruszyła tutaj taka rozbieżność opinii, ale myślę, że nim się sformułuje zarzuty do wydawcy, dobrze jest ustalić wspólną wersję. xD

Od samego początku swojej gry w Elvenar, dziwi mnie totalnie z kosmosu dobrany przelicznik "wartości" towarów u kupca. Tak, wiem, że jest on oparty na koszcie w złocie i narzędziach, ale jak dobrze wiemy wartość rynkowa nie zależy wyłącznie od kosztu jaki trzeba ponieść na rozpoczęcie produkcji, ale od miejsca i populacji jaka jest potrzebna do wyprodukowania towarów w różnych manufakturach. I jeśli o to chodzi, w dalszych rozdziałach jest to jednak znacznie bliższe przelicznika 1:1:1 niż 1:4:16. Mimo tego totalnie nierealnego sposobu wyliczania wartości towarów do jakiego przyzwyczaiłem się przez pierwsze 12 rozdziałów swojej gry, wcale nie mniejszym dla mnie szokiem było, gdy okazało się, że w 13 rozdziale ktoś również wpadł na pomysł by żywe towary pomiędzy grupami miały równie niesprawiedliwy przelicznik, mimo identycznej ilości boskich ziaren potrzebnych na zlecenie produkcji.

Ze swojej strony mam dość długi wywód, ale mam nadzieję, że pozwoli to znacznie większej ilości osób zrozumieć w czym rzecz.

Wolny rynek, jest to coś o czym marzę w tej grze od samego początku swojej przygody z tą grą. Wolności tego rynku nie psują jacyś źli gracze którzy korzystają z tego że otrzymali okresowo bardziej przydatny towar (bo szybko się to zmieni i na dłuższą metę jest bez znaczenia), a to że gra sama wprowadza w błąd graczy tymi nierealnymi przelicznikami i wręcz niemożliwość wymiany towarów 1:1 pomiędzy grupami t1 i t3, jak również t4 i t6. To właśnie te przeliczniki sprawiają, że niektórzy ludzie odpowiednio je wykorzystując, są w stanie osiągnąć znaczne korzyści i to zazwyczaj z pełnym poparciem ze strony oceny w gwiazdkach kupca...
Od dawna widzę nawoływanie do bojkotu ofert pomiędzy grupowych, teraz nawet padają pomysły wprowadzenia zakazu wystawiania takich ofert. Radzę się dobrze zastanowić czego sobie życzycie, bo może się to spełnić... Po raz kolejny powtarzam, że problemem nie są oferty między grupowe same w sobie, a narzucane przez grę ograniczenia i oceny w gwiazdkach które nie wspierają sprawiedliwego handlu pomiędzy grupami.
Odbieranie możliwości handlu pomiędzy grupami sprawi, że tych towarów będzie tylko mniej, bo każdy będzie musiał produkować na raz 6 różnych, co tylko utrudni grę naprawdę każdemu. W dobie dozwolonej teleportacji, sprytni (aczkolwiek wcale nie nieuczciwi gracze) mogą wyciągać te wcześniej przygotowane manufaktury (żywych lub zwykłych) swoich bonusowych towarów, na które panuje akurat największy popyt i tym samym zwiększać podaż. Z czystym sumieniem wymieniać je na wszystkie 8 pozostałych. Dzięki wolnemu rynkowi podczas zwiększonego popytu na dany towar mogliby żądać np. o 20% więcej niż oferują. Wiem, że taka wizja doprowadza wszystkich tutejszych wojujących socjalistów, obrońców wyłącznie ofert wewnątrz grupowych i tylko tych 1:1 do przerażenia i/lub złości.
Ale właśnie taka możliwość sprawiałaby, że każdy miałby zyski - braki towarów byłyby znacznie mniej widoczne, bo szybko znajdowaliby się ludzie którzy dla własnej korzyści zwiększaliby podaż brakujących towarów i sami również mieli by dzięki temu zysk dzięki wymianie po przeliczniku bardziej korzystnym dla nich niż 1:1. Tak powinien działać rynek - a nie działa. Gracze którzy chcą produkować 6 różnych towarów jednocześnie wciąż mieliby taką możliwość. Jestem pewien, że większość osób by przy tym pozostało z uwagi na większą niezależność i uniwersalność na rynku, brak potrzeby zużywania teleportacji i budowania manufaktur trzymanych tylko na czarną godzinę. Nie musieliby już mieć wyrzutów sumienia z uwagi na to, że towary t1 czy t4, które produkują, bo ktoś przecież musi je produkować, mają znacznie mniejszą wartość. Bo wszystkie 9 żywych towarów miałoby podobną do siebie i naprawdę kształtowaną przez popyt i podaż wartość. Teraz tych chwilowo bardziej wartościowych po prostu nie ma. A rozbieżności pomiędzy grupami są ogromne, bez żadnego powodu.
W takiej sytuacji, w razie potrzeby wyłożenia na raz 300k bizmutu na jedno badanie, wystarczyłoby nadal produkować towary we wszystkich bonusowych manufakturach (które jakby nie patrzeć zużywają tyle samo ziaren niezależnie do tieru) żywych towarów i wymieniać je wszystkie na bizmut w przeliczniku zbliżonym do 1:1. Zadziała to tak samo niezależnie czy będzie potrzebny towar t4, t5 czy t6. Gracze którzy nie odblokowali ich wszystkich będą w znacznie lepszej sytuacji niż teraz. Przestaną być zmuszeni na budowanie nowych manufaktur t5 i t6 od razu po ich odblokowaniu, by móc w ogóle zrobić badania.
Dla porównania, teraz: mamy możliwość produkowania we wszystkich 3 bonusowych manufakturach żywych towarów, ale chcąc otrzymać bizmut, opłaca się produkować tylko w manufakturach t6, niezależnie czy tym bonusem jest sam bizmut czy cokolwiek innego, bo produkując w pozostałych dwóch tierach, będziemy musieli zainwestować znacznie więcej ziaren by uzyskać tyle samo tegoż bizmutu. Co więcej z uwagi, że większość posiadaczy bonusowego bizmutu również produkuje dwa inne żywe towary, nie mogą zwiększyć swojej ilości manufaktur bizmutu, która zazwyczaj nie przekracza 2. W razie gdy oferowany jest bizmut, znika on bardzo szybko, ponieważ znacznie więcej osób chce go kupić, niż może go sprzedać, co powoduje, że można sprzedać bizmut za kilkukrotność innych towarów, zwłaszcza tych z innych grup. I tak, to ostatnie powoduje, że pojawiają się ci znienawidzeni "lichwiarze" którzy w tym niesprawiedliwym systemie, zamiast płakać nad swoim losem, postanowili postawić się na wygranej pozycji... Nie ukrywam, że gdyby większość osób tak zrobiło to rynek sam by się musiał ukształtować inaczej niż przeliczniki kupca nakazują, ale wiem już że to nierealne by przemówić wszystkim do rozsądku... A ci którzy wezmą sprawy w swoje ręce spotykają się z ostracyzmem społecznym.
Natomiast również teraz, gdy potrzebujemy np. wyłożyć 300k atramentu (t5) to możemy produkować w manufakturach t5 i t6, te towary t6 z powodzeniem zamieni się na te t5, nieraz po znacznie bardziej korzystnych dla siebie przelicznikach i to nie z powodu większego popytu na nasz towar t6, a z powodu patologii tego systemu. Dlatego uzbieranie 300k towaru t4 jest dużo prostsze niż 300k t6.

Jednak gdyby nadszedł kiedyś tak okropny dzień, w którym na prośbę graczy podjęto by decyzję, tak tragiczną w skutkach, o wprowadzeniu zakazu handlu pomiędzy grupami, lub wprowadzeniu filtrów u kupca które nie wyświetlałyby takich ofert... A niestety obawiam się, że wiele osób by z założenia korzystało z tych filtrów. To każdy musiałby zadbać o równą produkcję w każdej z 6 grup, co powodowałoby, że aby móc wyłożyć na raz po 300k dowolnego żywego towaru, trzeba dostawiać manufaktur z tej grupy specjalnie na tę okazję lub trzymać na raz w sumie więcej manufaktur żywych towarów niż przyrost boskich ziaren jest w stanie na raz zasilić, by korzystać z nich na zmianę, z niektórych tylko w razie potrzeby, kosztem innych w tym samym czasie. Uzbieranie 300k dowolnego żywego towaru byłoby równie trudne, jeśli nie trudniejsze, co teraz uzbieranie najtrudniejszego z nich.

Nawet jeśli to ostatnie rozwiązanie sprawiłoby, że bohatersko pokonalibyśmy trudności nieznane w proponowanym przeze mnie przypadku, to znaczy zniknęłyby niesprawiedliwe oferty międzygrupowe... To nikt by na tym nie zyskał, bo być może ci źli wyzyskiwacze faktycznie przestaliby na tym tyle zarabiać, ale wszyscy pozostali gracze byliby w równie złej sytuacji. Serio, nie tędy droga.

Sam jak na samym początku wspomniałem mam ten bizmut i obecnie pochowałem pozostałe manufaktury żywych towarów, znacznie bardziej opłaca mi się produkować tylko jego i wymieniać na wszystkie 8 pozostałych. Przeraża mnie fakt, że oferty gdzie żądam 4x więcej t4 (bo mniej przecież zażądać nie mogę, sama gra mi na to nie pozwala w obawie przed tym, że byłbym zbyt stratny...) znikają w mgnieniu oka. Niestety taka sytuacja miała miejsce nie tylko w czasach zwiększonego popytu na bizmut, a praktycznie od samego początku. Ja na tym nie tracę, wręcz zyskuję, niby powinienem się cieszyć i siedzieć cicho, ale nie podoba mi się tak wielka niesprawiedliwość na rynku, o którą od początku są oskarżani inni gracze, zamiast skupić się na systemie. Jak @jarq powiedział
1. Nie, nie analizuje, zmienia się to tak szybko na rynku że nawet gdybyśmy to robili to nie jesteśmy w stanie na to szybko zareagować. Jedyną reakcją byłoby przypisanie nowym graczom dane towary bonusowe, ale zanim oni rozbudują konto to na rynku już kilkakrotnie pewnie się to zmieni.
2. Nie jesteśmy w stanie pilnować tego co wystawiają gracze, musimy pozwolić na pewną dowolność [...]
sami nie mogą wpływać na zachowanie graczy, więc zamiast kierować do niego pretensje co do zachowania innych graczy, o to że drzewko badań wymusza okresowe zwiększone zapotrzebowanie na dane towary czy nawoływać do ostracyzmu na graczach którzy na handlu zarabiają za dużo... może lepiej zaproponować zmiany, które mogliby wprowadzić i byłyby w stanie realnie wpłynąć na ten totalnie niesprawiedliwy system handlu, który jest główną przyczyną braków w dostępności (nie tylko tych obecnych i chwilowych) większości towarów.

Gdybym nie napisał tego wystarczająco jasno, wiem że dostępna jest pewna wolność w handlu już teraz, jednak domyślne przeliczniki, wprowadzają większość graczy w błąd, sprawiają że wielu kieruje się oceną w gwiazdkach, a przez to inni w ogóle bojkotują oferty pomiędzy grupowe. Wartość oceniana przez kupca nie oddaje realnej wartości towarów. Nie powinno być podziału na żadne grupy towarów z wyjątkiem zwykłych i żywych, wszystkie mają mniej więcej równą wartość, jaką dokładnie to ustalaliby sami gracze, kupiec nie powinien sugerować przelicznika innego niż 1:1, jednak nawet oferty różniące się od tego przelicznika, ale nie o więcej niż 10% powinny być uznawane za równie sprawiedliwe, czyli w obecnym systemie dwugwiazdkowe.
 
Ostatnia edycja:

blazius1

Tancerz ostrzy
Spekulanci nie psują gry wolnorynkowej. Oni wyzyskują jego mankamenty.
Gdyby to tylko przeliczniki go psuły, to zepsuty byłby też rynek towarów podstawowych.
Przeliczniki może nie są trafione, ale to nie one są główną przyczyną bałaganu na rynku żywych. Większość lichwy przewala się przecież w ramach poszczególnych tier, a nie pomiędzy nimi.
 

Ponduil

Zwiadowca
Spekulanci nie psują gry wolnorynkowej. Oni wyzyskują jego mankamenty.
[...]
Dokładnie to miałem na myśli. Zawsze tak będzie, chyba że zostaną narzucone przeliczniki na stałe. Ale wtedy niektórych towarów nie będzie nieraz jeszcze bardziej. Po prostu w normalnych okolicznościach, więcej osób mogłoby z tego korzystać, a co za tym idzie nie byłoby to wyzyskiwanie przez kilka znienawidzonych osób, tylko zdrowa konkurencja na wolnym rynku - obecnie uznawane za niesprawiedliwe przeliczniki, czyli... no to chyba właśnie każdy sobie inaczej definiuje, ale takie inne niż 1:1, zdarzałyby się, ale zależałyby wyłącznie od rynku, więc nie sądzę by mogły być tak długo tak rażąco niesprawiedliwe jak są teraz przez cały czas - bo szybko znaleźliby się chętni by dziurę w podaży załatać.

[...]
Gdyby to tylko przeliczniki go psuły, to zepsuty byłby też rynek towarów podstawowych.
[...]
Ależ oczywiście, że rynek zwykłych towarów jest zepsuty, przez równie absurdalne przeliczniki i to, że jedynym społecznie akceptowanym zachowaniem jest produkowanie wszystkich 3 bonusowych towarów. Niezależnie od ich wartości i przydatności. Jeśli jakiemuś bractwu brakuje drewna, bo jest mniej osób które je produkują, osoby z bonusowym drewnem mogłyby postawić więcej takich manufaktur kosztem pozostałych bonusowych towarów - każdy by się cieszył, że ma drewno i może płacić za nie swoimi bonusowymi z każdej grupy. Ale obecnie to się nie opłaca - zamiast dostawić manufaktur drewna, bardziej opłaca się produkować te t3, bo za 1 pył, eliksir czy klejnot dostanie się zazwyczaj 5-10 razy tyle stali czy marmuru co za jedno drewno...
Chwilowe braki towarów mogłyby się zdarzać zawsze, niezależnie od systemu, szczególnie przy tak absurdalnie niskim zasięgu osób z którymi można handlować.

[...]
Przeliczniki może nie są trafione, ale to nie one są główną przyczyną bałaganu na rynku żywych. Większość lichwy przewala się przecież w ramach poszczególnych tier, a nie pomiędzy nimi.
Może nie są jedynym, ale zmiana systemu rozpadu, która celowo została tak zaprojektowana, jest mniej realna, nawet niż przyzwolenie na wolny i uczciwy handel, bez sugestii ze strony gry totalnie nieprawdopodobnych przeliczników. Tak jak to opisałem w poprzednim swoim poście, gdyby nie takie przeliczniki które wykluczają możliwość sprzedania towarów t4 i t5 za t6 bez oferowania kilkukrotnie większej ilości, więcej osób mogłoby się skupić na produkowaniu tego co jest akurat potrzebne na rynku. Teraz niemal każdy, jak już ma po 1-2 manufaktury każdego żywego towaru to w nich produkuje i nie ma ziaren by postawić więcej manufaktur t3. Gorzej gdy potrzebuje towarów t6, a za towary t4 i t5 kupi ich znacznie mniej (w przeliczeniu na koszt w ziarnach).


To co sie dzieje na rynku żywych towarów to sytuacja bardzo chwilowa. Jak już było powiedziane, wyznacza to drzewko badań rasy która niedawno wyszła. Rasy, której wiele osób większość badań będzie robiła na zyskach, którymi jesteśmy zalewani i nie ma dla nich i tak lepszych zastosowań - stąd ogromne zapotrzebowanie na żywe towary. Praktycznie wszystkie. Nie wątpię że tak duże ilości miały być kolejnym sposobem na powstrzymanie większości graczy przed ukończeniem rozdziału w tydzień. Gdyby nie to, w miejscu tego tematu powstałby inny, gdzie już by było narzekanie, że wieje nudą w grze. Ale nie miną dwa miesiące, jak będzie się przelewało na rynku od wszystkich żywych towarów.
Dlatego znacznie większym problemem jest jednak równie zepsuty rynek zwykłych towarów, bo turnieje i zwykłe prowincje będą potrzebowały ich również jak minie chwilowe zwiększone zainteresowanie żywymi.
 

hassano

Rycerz
Tak czytam i czytam posty, każdy ma swoje racje, prawdy i sprzeciwy. Wszyscy tylko mówią o tym że coś jest niesprawiedliwe.. Szkoda że w ani jednym poście nie padło stwierdzenie że ofert bez gwiazdek nikt wam nie karze dotykać. Tu nie jest problemem to że gracze wystawiają takie oferty tylko to że graczy produkujących bizumit ( na win bo tam gram ) jest po prostu mało!!!

Nikt nie wpadł na pomysł dlaczego tak sie dzieje??? Na win od zawsze był również problem z pyłem czyli towarem który gracz produkuje zanim wejdzie w bizumit więc siłą rzeczy skoro pyłu nigdy nie było to i bizumitu nie będzie..

@jarq to jest wina tylko i wyłącznie gry... Ostatnio w bractwie około 10 osób założyło konto na fell.. co sie okazało..?? każdy z nas ma te same towary bonusowe na ponad 10 kont... i po 2 tygodniach gry od razu widać że towary które my jako nowi gracze mamy są nikomu nie potrzebne bo na fell zapotrzebowanie jest na stal np, a nie na marmur któy mamy wszyscy.. Na win jest ta sama sytuacja bo graczyz stalą, zwojami, i eliksirem jest najwięcej co widać własnie po rynku..

Gra nie powinna pozwalać na zakładanie miast z konkretnymi towarami których jest za dużo na danym serverze ale żeby to wiedzieć to trzeba by grać w tą gre a nie zajmować sie głupimi animacjami..
 

djmags14

Wędrowiec
Moja teza: rynek wolny nie jest, ponieważ jest regulowany zasadą rozpadu 10% towarów co noc. Nie jest to efekt zamierzony, ale to pośredni rezultat zasady rozpadu. Lepiej może powiedzieć, że jest trwale rozregulowany tą zasadą.
O ile dobrze pamiętam z ekonomii, to wolny rynek działa przewidywalnie, o ile gracze na tym rynku kumulują odpowiednio wysoki kapitał i jednocześnie jego część, jako nadwyżkową przekazują na rynek? No i jeszcze inwestują.
No właśnie ten rozpad towarów jest piękny. :) To IG się udało, chociaż zapewne spodziewali się zupełnie odwrotnego rezultatu. :pSzkoda tylko, że nie ma cudu, który ten rozpad jeszcze bardziej by powiększał. :cool: Co prawda ubywa nam 10% z T4, T5 i T6, ale dostajemy tyle samo w T1, T2 i T3. Inaczej mówiąc rozpad to tylko przejście z T4 na T1, T5 na T2 i T6 na T3. Niestety w dość wolnym tempie, ale to i tak poboczny problem. Mechanika gry pozwala w szybki sposób pomnożyć T4, T5 i T6 praktycznie ze śladowej ilości. Wystarczy tylko wystawiać takie oferty, które większość graczy (kierując się głównie gwiazdkami, bo to im bractwa wręcz narzucają) uważają za atrakcyjne. A potem niech to gnije i się rozpada. W praktyce nie ma znaczenia, który żywy towar, chociaż ja nie jestem aż tak wredny i wolę kisić T5 zamiast bizmutu. Chociaż zdarzały się już noce, gdzie zostawiałam sobie właśnie 2,5 kk bizmutu.

System fajnie działa, bo T4-T6 pozyskuje się za free, a IG ma przekonanie, że potrzebne są ziarna i T1-T3. Ale tak nie jest.
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Kupiec na Win też pokazuje mi że pyłu jest mało. Trwa to już latami. Zawsze sądziłem, że statystycznie graczy pyłu jest mniej więcej jedna trzecia. Kupiec pokazuje przecież tylko lokalny wycinek pyłu. A bizmut pokazuje na całym serwerze.

Ostatnio w bractwie około 10 osób założyło konto na fell.. co sie okazało..?? Każdy z nas ma te same towary bonusowe na ponad 10 kont...
Taki eksperyment trze baby powtórzyć kilka razy, aby zweryfikować tezę, że po prostu gra źle przydziela towary do kont. I kto wie, może błąd tkwi w systemie już tutaj? Wydaje się to jednak zbyt proste, aby rozwiązywało zagadkę. Nie jest to rzecz doboru odpowiedniego algorytmu, bo działa sama statystyka. Przecież trwa to latami i przy tysiącach graczy. A zestawy trzech bonusów mają wiele wariacji.

Gra nie powinna pozwalać na zakładanie miast z konkretnymi towarami których jest za dużo na danym serverze, ale żeby to wiedzieć to trzeba by grać w tą gre a nie zajmować sie głupimi animacjami..
Trzeba by analizować kilka zjawisk. Mistrzowie nie mają ani narzędzi do takich analiz, ani umiejętności. Ostatnio nawet czasu nie mają na nic i nie zanosi się żeby mieli mieć.

Ja już sobie myślę, że może lepiej żeby grać nie zaczęli.
 
Ostatnia edycja:
Wszyscy tylko mówią o tym że coś jest niesprawiedliwe.. Szkoda że w ani jednym poście nie padło stwierdzenie że ofert bez gwiazdek nikt wam nie karze dotykać.
Za to system kaze mi sie porzekopywac przez ponad 200 stron stron ofert, z ktorych 90-95 % to smieciowe miedzygrupowe oferty, zanim dotrze sie do tych normalnych, bo beznadziejny system gwiazdek preferuje wlasnie smieci, tyle ze wystawione z minimalna "promocja". Dlatego filtry u kupca na miedzygrupowe badziewie sa moim zdaniem niezbedne. Nikt mi nie kaze sciagac tych smieciowych ofert wystawianych przez wszelkiej masci spekulantow, natomiast jak najbardziej ktos mi przeszkadza normalnie korzystac z handlu 1:1, ktory ja i bardzo wielu graczy preferujemy.
 

Hesterna

Wędrowiec
Wystawiam oferty tylko 1:1. Mam odkrytą dopiero pierwszą grupę żywych, a już widzę ogromny problem na rynku. W bonusie mam kauczuk - ofert prawie nikt nie ściąga, sensownych wystawionych brak - sama lichwa. Jak tak dalej pójdzie trzeba będzie grę zawiesić, bo platyny do archeologii nie mam szans nazbierać. Szczerze? Jestem zszokowana sytuacją...
 

gamin

Zwiadowca
Na s2 problem z platyna jest bardzo widoczny. Jesli nie wystawisz korzystnej ofki to "zwykla" dwugwiazdkowa oferta zgine w tlumie. Tak sobie mysle, ze gracze na poczatkowym etapie zywych maja teraz jeszcze gorzej bo tak naprawde rynek jest zalezny od graczy z XV gdzie zywe ida w ilosciach hurtowych i te "maluszki" z XIII maja male szanse na przyzwoity handel jesli nie produkuja deficytowego towaru.
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Na s2 nigdy nie było nadwyżek platyny. Jakieś kilka horrendalnych ofert zawsze wisi (ludzie wstydu nie mają).

Na s3 jak pisze Koval też nie ma (nadal?).

A na s1 trudno o dwugwiazdkową ofertę za platynę.

Więc niektórzy muszą dopłacać do interesu.
Problem niektórych żywych chyba jest nie do ruszenia z dwóch powodów:
- ponieważ nie dotyka wszystkich w jednakowym stopniu, wielu graczy wręcz bardzo urządza,
- jest trudny do ogarnięcia, co pokazuje ten wątek, gdzie większość pisze trochę o czym innym, a każdy ma trochę racji

Jest dużo trudniejszy od, dajmy na to, istoty mojej ulubionej mechaniki czyli Pandy. Tj. o ile Pandę można jeszcze ludziom klarować na fejsbuku, np. że jakoś w ogóle działa i jak działa, to rynku i kupca już nie objaśnisz.

Maluszki mają podwójnie pod górę na rynku. Duzi zawsze sobie poradzą, najwyżej dopłacając.
 

Steefann

Wędrowiec
Gram tylko na s3 i też produkuję kauczuk i fakt jest lipa z platyną, kamień jeszcze jako tako ale platynę to najczęściej tylko z klanu biorę, chociaż teraz w Elvenarach t1 żywych dużo nie trzeba to jakoś tego nie odczuwam. Ale za to jest straszny niedobór mydła. Ofek na mydło wisi 5-7 stron ( i to zdecydowana więszkość 1:3 albo 1;4 za t2), bizmutu 30-35, a grzybków które sam produkuję nawet i ponad 50 stron.... Jakoś nie wierzę, że nagle wszyscy robią tą gałąź badań, gdzie potrzebne jest mydło....
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Nie, nie robią tych samych badań. Część graczy robi zupełnie rożne badania, cześć w ogóle ich nie robi. Natomiast większość produkuje wszystkie tier żywych. W tym nadal produkują też ci, co ukończyli drzewko.

Tendencje utrzymują się niezmiennie, co oznacza że mamy rynek żywych rozregulowany trwale i w wyniku splotu wielu czynników. Większość z nich pewnie uchwyciliśmy już w tym wątku.

Myślę że ten stan może z kilku powodów odpowiadać teamowi IG. Choć na na prawdę długą metę jest nie do utrzymania.
 

Miroslaw78

Zwiadowca
Możliwe że się "narażę"... wielu tutaj piszącym... poruszono wiele aspektów za i przeciw... posiadam bizmut w bonusie, postawiłem 3 manufy, jadą całymi dniami na czarach... mam bizmutu sporo... ale... mam także 24 kolegów / koleżanek w bractwie... i przynajmniej 10 z nich także potrzebuje bizmut... co za tym idzie 90% mojej produkcji zostaje w bractwie, jakąś część wystawiam z 2-3 gwiazdkami za niższe lvl... których także potrzebuję ja i moja ekipa... ceny badań znają wszyscy tu piszący... Normalnym jest więc że najpierw pomogę swoim...
Czemu wystawiam między poziomowe ofki... bo produkując bizmut w 3 manufach nie starczy mi ziaren na inne produkcje... nie zawsze "spekulacje" są złośliwe... czasami są także wymuszone zapotrzebowaniem rynku i bractwa...
Rozpad 10% można zredukować cudem D222 do 2%, produkcję żywych zwiększyć cudem D111, wymieniać u hurtownika 1;1 raz dziennie posiadając cud kwitnąca gilda kupiecka na 30lvl... jest wiele możliwości radzenia sobie... każdy dokonywał wyboru cudów, budynków itd... jeśli dokonał złego wyboru... nie jest to wina innych graczy.

PS. Super "zdzierców" omijam także ja... Na S2 (winyanor) można do mnie napisać PW i uzgodnić wymianę indywidualnie... (na może niewielkie), ale akurat brakujące ilości bizmutu - będę mógł... pomogę. Najlepiej pisać po 19 ;) . Pozdrawiam M78.
 

Ovocko

Zwiadowca
Moje obserwacje są takie, że jest zdecydowana nadpodaż pewnych typów towarów przy niedoborze innych. sytuacja z kauczukiem/platyną na S3 nie zmienia się od dobrych 3 miesięcy, podobnie z aksamitem/atramentem czy mydłem/grzybami/bizmutem.

To nie jest kwestia rozregulowania rynku samego w sobie (przy czym nie zgadzam się, że powoduje to rozpad żywych, bo wszystkie żywe rozpadają się tak samo), ale tego, że ewidentnie jest nadpopulacja graczy z bonusową stalą/zwojami/pyłem.
Bo problem ze zwykłymi towarami jest na S3 dokładnie taki sam - tu również stal zwoje i pył nie są zbyt pożądane i ofert za te towary jest zauważalnie mniej niż innych, i utrzymuje się w zasadzie od "zawsze".
Jedyna różnica w przypadku żywych jest taka, że ich mechanika (rozpad) wzmacnia ten problem, albo też bardziej go zauważamy (bo jeśli oferta towarów T1-T3 powisi kilka dni to zazwyczaj nie jest to dla nas duży problem, a podobna sytuacja w przypadku żywych sprawi, że połowa naszych zasobów się rozpadnie zanim dojdzie do transakcji).

Przy czym rynku wolnego nie mamy choćby z tego względu, że nie możemy swobodnie decydować gdzie inwestować. Ktoś kto ma bonusową np. stal, jest na nią skazany i nie może np. sprzedać wszystkich manufaktur i postawić w to miejsce drewna lub marmuru (tzn. może, ale jest to jeszcze mniej opłacalne).
I jeśli w tej sytuacji gracze z określonym setem produktów bonusowych stanowią na danym serwerze zauważalną większość, rynek zawsze będzie działać nieprawidłowo.
 

GrzegorzTheGreat

Rozbójnik
I jeśli w tej sytuacji gracze z określonym setem produktów bonusowych stanowią na danym serwerze zauważalną większość, rynek zawsze będzie działać nieprawidłowo.
Akurat rynek działa prawidłowo, tzn. towary, których jest większa podaż, są mniej pożądane, niż te deficytowe. :p
Natomiast gra, nie biorąca pod uwagę działania tych mechanizmów rynkowych, zaprojektowana tak, jakby ich nie było, będzie działać nieprawidłowo, tzn. gracze mający przydzielony losowo ten czy inny towar mają różne szanse w grze, a to nie jest cechą dobrej gry. Jeśli szanse na wygraną mają zależeć od losu, to może lepiej zagrać w kości?;)