• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Kupiec - usunięcie blokady przelicznika towarów

Jak oceniasz obecny przelicznik towarowy?

  • Lubię tak jak jest, nic nie zmieniajmy

    Głosy: 8 38,1%
  • Jest mi to obojętne

    Głosy: 0 0,0%
  • Tak, podoba mi się ta propozycja

    Głosy: 13 61,9%

  • W sumie głosujących
    21

BlossomValvi

Łucznik
Propozycja prosta obecne równania pomiędzy grupami towarowymi nie oddają rzeczywistego wkładu gracza a utrudniają wystawianie ofert

Rozumiem ze przelicznik:
T3=4x T2
T2=4x T1
Jest powiązany z systemem gwiazdkowym ale i on wprowadza w błąd

Propozycja to spłaszczenie równania tj T3=T2=T1 co według mnie jest bardziej uczciwe. Zastąpienie równania powinno uprościć prace ekipy (niech zmienia te 4 na 1 w kodzie)

Jeśli ktoś ma propozycje na inne równania to proszę podać w komentarzach. Mnie głównie chodzi o ta blokadę ze nie można zejść poniżej pewnego pułapu (np nie mogę bezpośrednio wystawić 1T3 za 1T1)
 
O systemie gwiazdek nawet nie ma co wspominac, bo nie mowi on NIC o tym, czy dana oferta jest korzystna, czy nie. Serio: jesli wedlug gry oferta 1k T3 za 15k T1 jest podobno bardziej korzystna niz oferta 1:1 w danej grupie towarow, to o czym tu dyskutowac ?

Co do przelicznika u kupca... obecny jest bandycki i z kosmosu wziety, tu tez nawet nie ma o czym rozmawiac. ale mam odrobine mieszane uczucia jesli chodzi o to, jaki on powinien byc. Sam handluje wprawdzie wylacznie 1:1 niezaleznie od grupy surowcow, ale do wystawiania T3 za T1 w stosunku 1:1 (bez kroku posredniego) wystarczyloby zastapic 1:4:16 przelicznikiem 1:2:4. Czemu nie od razu 1:1:1 ? Chodzi mi o mechanike i o szeroko pojety balans gry.

Uwazam, ze od mniej wiecej polowy Orkow towary kazdej grupy sa warte tyle samo, bo na wyprodukowanie np. 100k towaru kazdej grupy potrzeba mniej wiecej tyle samo miejsca w miescie i czasu. Koszt w mlotkach i zlocie jest pomijalny, to tylko wymowka dla sepow zerujacych na innych. Najwazniejsza "waluta" tej gry jest miejsce i czas, a tych potrzeba prawie tyle samo.
Problem w tym, ze wlasnie dopiero od Orkow mozna miec mniej wiecej zrownowazona produkcje z jednostki powierzchni, wczesniej manu T3 sa zbyt malo wydajne. Poza tym manufaktury T3 pojawiaja sie w drzewku najpozniej i ich rozbudowa trwa najdluzej, czyli podsumowujac - uwazam, ze w przypadku graczy z tych poczatkowych epok T3 rzeczywiscie jest realnie wiecej warte od T1 i T2 i przelicznik u kupca powinien to uwzgledniac. Nie wiem tego na pewno, ale przypuszczam ze graczy przed rasami goscinnymi wcale nie jest mniej niz tych bardziej zaawansowanych, wiec trzeba tez spojrzec na to z ich punktu widzenia. Powtorze, ze gracze z pozniejszych epok juz takiej wymowki nie maja i najuczciwszym rozwiazaniem jest wtedy handel 1:1.

To tyle co do kwestii merytorycznych, ale jest drugi powod, dla ktorego mam maly problem z glosowaniem "za". Po prostu przelicznik 1:1:1 nie ma absolutnie zadnych szans przejsc, badzmy realistami ;) Nad 1:2:4 tworcy mogliby sie jeszcze zastanowic (i pewnie sie zastanawiaja), ale na pelne uwolnienie rynku nie ma co liczyc.
 

BlossomValvi

Łucznik
Twórcy nie takie rzeczy przepychają, jak mają potrzebę:
- pamiętasz bezwzględne "nie" dla uwolnienia waluty premium? a mamy studnie
- pamiętasz bezwgzlędne "nie" dla używania schowka do przechowywania budynków? a mamy teleportację

Dlatego to co przejdzie czy nie, zależy od tego co się zaproponuje i nie mam zamiaru domyślać się co programiści myślą. Daję konkretną łatwą do zaimplemetowania poprawkę

Mogę sie zgodzić z twoimi argumentami, tylko jest małe ale:
- zapotrzebowanie na towary T3 dla młodszych graczy jest znikome (tu zakładam normalny rozwój) poza tym to właśnie może być argument na wymiany między grupowe ze starszymi graczami (ożywienie rynku)

- jest sporo budynków dających te towary - starczy wspomnieć zestaw karnawałowy, a zapowiada sie że kolejny po zimowym to będą towary T3 (po syrenach i piernikowym) Edit: Zapomniałbym o najważniejszym towary T3 juz lecą dla III etapu a to za sprawą zestawu bibliotecznego z iglicy i to przy rozsądnej zabudownie daje tyle towaru że nie opłaca się stawiać manu, ba ja nawet mam nie zrobione badania na manu T2 a już zbieram T3

- ostatni argument to studnie, po osiągnięciu pewnego etapu lecą z nich tylko T3 tak "przy okazji" przy 10 studniach, która nie jest ilością porażającą, to średnio dobowo mam kolejne manu T3

Akurat twórcy nie mają żadnego argumentu na "przeciwko" bo kupiec nie generuje dla nich nic.

Natomiast myślę że bez problemu możemy się zgodzić że handel (kupiec) w obecnej formie jest do gruntownej przebudowy. Mogą to zrobić w jednym skoku, pytanie kiedy., albo drogą ewolucji i drobnych poprawek czyli właśnie a to przeliczyc inaczej gwiazdki, a to do dać filt tu i tam itd

Edit: PRzy czym jak pisałem nie upieram się na liczeniu 1:1:1 może i być 1:2:4 byleby była opcja "wymuszenia" ręcznego że sobie wystawię 1:1:1 albo nawet 1:0,5 obecnie system blokuje na 1:1:4 i cobym nei zrobił nie zejdę niżej
 
Ostatnia edycja:

blazius1

Tancerz ostrzy
Spłaszczony przelicznik niestety nie uwzględnia zasady, że koszty produkcji rożnych tier w tej samej jednostce czasu są zróżnicowane. I to dość mocno. Projektanci nie zrezygnują z tego zróżnicowania pomimo tego, że praktyczni gracze starają się ten aspekt najczęściej pomijać.
Jest to dla projektantów podstawa mechaniczna gry, punkt wyjścia dla ewentualnych zmian w kupcu. Nie widze tu pola manewru do przepychania mechaniki która złamałaby tę zasadę.

Natomiast to, że jakieś zestawy czy biblioteka czy piernik zimowy dają śladowe (w skali gry) ilości T2 czy T3, nie ma dla nich większego znaczenia, bo to są wyjątki od tej głównej mechaniki. Które z resztą świadomie wprowadzili, żeby budynki były bardziej atrakcyjne. Zresztą na takich wyjątkach można pociągnąć stojąc w miejscu, ale nie da się przechodzić kolejnych epok i w końcu te manufaktury trzeba pobudować. Gdyby było inaczej wszyscy trzymaliby zestawy karnawałowe i syrenki bez końca.
 
Twórcy nie takie rzeczy przepychają, jak mają potrzebę:
- pamiętasz bezwzględne "nie" dla uwolnienia waluty premium? a mamy studnie
- pamiętasz bezwgzlędne "nie" dla używania schowka do przechowywania budynków? a mamy teleportację
To nie moje czasy, ale zgoda, cuda sie zdarzaja.
Mogę sie zgodzić z twoimi argumentami, tylko jest małe ale:
- zapotrzebowanie na towary T3 dla młodszych graczy jest znikome (tu zakładam normalny rozwój) poza tym to właśnie może być argument na wymiany między grupowe ze starszymi graczami (ożywienie rynku)
Racja, ale jest i druga strona medalu, bo tak a propos normalnego rozwoju - w przypadku przelicznika 1:1:1 gracz przed rasami goscinnymi nie mialby absolutnie zadnej motywacji, by stawiac i rozwijac manufaktury T3. Problem w tym, ze nie wie co go niedlugo czeka... Nie wiem, czy to by bylo z pozytkiem dla nich samych w dluzszej perspektywie czasu. Roznica w zapotrzebowaniu na surowce roznych grup pomiedzy V a VII epoka to niebo a ziemia i w pewnym momencie na przestrzeni doslownie 2-3 tygodni ten balans bardzo mocno sie zmienia. Spowodowaloby to, ze bez manu T3 mieliby nagle potezne braki w trzeciej grupie >> wiec chetniej sciagaliby bandyckie ofki cwaniakow, kiedy te 1:1 sie skoncza >> co znow zachecaloby cwaniakow do wystawiania nasteponych takich bandyckich ofert i zerowania na tych slabiej rozwinietych. Ale byc moze wybiegam mysla juz zbyt daleko, w koncu temat ogranicza sie do samego handlu i do przelicznika kupca.
Natomiast myślę że bez problemu możemy się zgodzić że handel (kupiec) w obecnej formie jest do gruntownej przebudowy.
Racja, dlatego pomimo tych moich przemyslen i gdybania dam sie przekonac i jednak zaglosuje na "tak" ;)
 

BlossomValvi

Łucznik
Zaraz zaraz bandyckie oferty to nie 1:1 tylko właśnie 1:4 czy 1:16... jeśli gwiazdki są powiązane z wartością ofert (a są) to 3 gwiazdkowe by były tylko wtedy kiedy ilość oferowanego towaru jest wyższa od potrzebnego i to niezależnie od grupy towarowej

Aktualnie to teraz pleni się dużo różnego cwaniactwa, począwszy od wykorzystywania gwiazdek a skończywszy na "cyferkowej" zamianie towaru

Moja propozycja jest prosta aż do bólu:) sam nie jestem w 100% pewien czy na pełną skalę (serwery) to najlepsze rozwiązanie, ale z doświadczenia widzę że to dużo lepsze niż obecny system.

Jako przykład wystawiłem sporo towarów T3=T2 i T2=T1 to mi w bractwie zaczeli pisać czemu nie poinformowałem o "wyprzedaży" :) bo to rzadkość widzieć coś takiego w ofertach. Tylko że w bractwie daję jeszcze lepsze oferty (ze stratą dla siebie, ale w ogólnym rozrachunku wspieram rozwój mniejszych "braciszków" = tańsze turnieje), a to były moje normalne, tym niemniej to pokazuje w jakim stanie jest rynek handlowy

Edit aby nie robić piętrusa:

Spłaszczony przelicznik niestety nie uwzględnia zasady, że koszty produkcji rożnych tier w tej samej jednostce czasu są zróżnicowane. I to dość mocno. Projektanci nie zrezygnują z tego zróżnicowania pomimo tego, że praktyczni gracze starają się ten aspekt najczęściej pomijać.
Jest to dla projektantów podstawa mechaniczna gry, punkt wyjścia dla ewentualnych zmian w kupcu. Nie widze tu pola manewru do przepychania mechaniki która złamałaby tę zasadę.

Natomiast to, że jakieś zestawy czy biblioteka czy piernik zimowy dają śladowe (w skali gry) ilości T2 czy T3, nie ma dla nich większego znaczenia, bo to są wyjątki od tej głównej mechaniki. Które z resztą świadomie wprowadzili, żeby budynki były bardziej atrakcyjne. Zresztą na takich wyjątkach można pociągnąć stojąc w miejscu, ale nie da się przechodzić kolejnych epok i w końcu te manufaktury trzeba pobudować. Gdyby było inaczej wszyscy trzymaliby zestawy karnawałowe i syrenki bez końca.
Z tym się nie zgodzę, koszta "młotkowe" czy "złotowe" są realnie pomijalne przy ogólnym zapotrzebowaniu na nie, ponadto ten system był zaprojektowany wtedy kiedy nie było nawet szybkich bonusów, a teraz mamy ciągły dostęp do nich poprzez taką akademię czy iglice... takie 15% z iglicy daje mi 400k młotków gdzie dobowo moje wszystkie manu potrzebują 300k, a produkcja z 5 magicznych warsztatów to tylko 250k-300k - tu nie ma o czym dyskutować, nie na darmo są gracze którzy potrafią grać w ogóle bez warsztatów

Co do drugiej części kolejne nie, tych wyjątków jest na obecną chwilę więcej niż "starych" regularnych budynków. Ta biblioteka jak pokazałem to takie obejście w systemie dla gracza niskiego poziomu, nie mam badań na towary T3 (i zapotrzebowania na nie) a już mogę je mieć. Towary nie ulegają degracji, nie mają limitów na przechowywanie więc naprawdę jak porównam obecnego nowego gracza do tego co było dawniej tojest dużo więcej możliwości a przez to łatwiej.

Natomiast co do zestawu karnawałowego i syren to są jeszcze zbyt świeże budynki by wyrokować na ten temat. Zwłaszcza syreny nie zastąpią bo manu bonusowe jest potrzebne w ewentach, jakby nie to spokojnie bym zastąpił. Tak samo zestaw karnawałowy, zastąpił mi pierwszy zestaw w grze (zimowy) głównie dla PW i many ale na obecną chwilę mi jedno manu T3, a dzięki teleportacji za niedługo ponownie zmniejszę ich ilość (miałem 5 mam 4 a od amunów już będę miał tylko 3)

Ogólnie te wyjątki spowodowały że przestałem budować normalne budynki, nawet staram sie je zredukować do minimalnej ilości, po prostu po co mam produkować bonusowy towar by się męczyć w wymienianiem (i logowaniem do gry) jak takie syreny dają ekwiwalent manufaktury już ze całym miksem towarów z wisienką na torcie że jest mniejszy z ludzikami i kulturą i nie pochłania zasobów

Jak widać twórcy już dawno sami połamali mechanikę gry, teraz to taki zlepek co się trzyma na ślinie i taśmie.

Na koniec gdyby obecnie w pętli ewentowej była możliwość zdobycia zestawu karnawałowego... zwłaszcza fontanny jak myślisz ile by ich stało co u poniektórych graczy? Sam bym ich miał dużo więcej niż obecnie miśków. A ta piernikowa chatka też myślę czy nie wywalić 4 z 5 manu jedwabiu i postawić kilka chatek - zwolni mi się mnóstwo zasobów ludzkich i miejsca (kosztem rankingu ale po co mi punkty które nie mają żadnego znaczenia)
 
Ostatnia edycja:
Zaraz zaraz bandyckie oferty to nie 1:1 tylko właśnie 1:4 czy 1:16...
Oczywiscie, mialem tylko na mysli, ze po zrownaniu cen surowcow poszczegolnych grup ci poczatkujacy gracze byliby przez gre niejako wprowadzani w blad, bo dla nich wygladaloby to tak:
1. Ceny surowcow sa takie same
2. Zapotrzebowanie na T2, a potem na T3 jest w ich epokach znacznie nizsze niz na T1
3. Budowa manufaktur wyzszych grup trwa dluzej
4. Wydajnosc manufaktur wyzszych grup na jednostke powierzchni jest nizsza
5. Koszt wytworzenia surowcow wyzszych grup jest wyzszy (w poczatkowych epokach to nie jest czynnik pomijalny)

Nie wiedzac co ich czeka pozniej - doszliby do wniosku, ze po kiego grzyba maja sobie zawracac glowe budowaniem manu szczegolnie T3 ?
I wtedy nastapiloby to, o czym pisalem w poprzednim poscie. W pewnym momencie po zmianie balansu gry czyli zapotrzebowania na surowce roznych grup (najpozniej we Wrozkach) mieliby potezne niedobory T3. To z kolei spowodowaloby, ze normalne miedzygrupowe oferty 1:1 szybko by sie na rynku skonczyly. Wtedy pomimo nominalnego zrownania cen bandyckie oferty wciaz mialyby sie na rynku wysmienicie, bo ci slabsi gracze nie mieliby po prostu innego wyjscia, a cwaniacy wykorzystaliby okazje. To "starsi" gracze zerowaliby na tych "mlodszych", co dla tych ostatnich byloby gorsza sytuacja niz obecnie. Obecnie "mlodsi" sa zachecani do budowy manu T3 wlasnie wyzszymi cenami tych surowcow. Ale to tak tylko w kwestii rozwiniecia mojej mysli, ze bandyckie ofki wcale by nie zniknely z rynku. Moim zdaniem 1:2:4 byloby najlepszym rozwiazaniem, ale nawet 1:1:1 bedzie lepsze niz 1:4:16.

@BlossomValvi , wprawdzie prawie wszystko co piszesz sie moim zdaniem zgadza, ale zgadza sie tylko dla (umownie) polowy graczy, czyli tych bardziej zaawansowanych. Problem w tym, ze mechanika gry (miedzy innymi wspomniane zapotrzebowanie na surowce roznych grup) dla kilku pierwszych epok jest naprawde zupelnie inna niz od Wrozek-Orkow wzwyz. Ciezko tu znalezc jakis sensowny kompromis pomiedzy moim zdaniem ta sama wartoscia towarow w pozniejszych epokach, a (dla mnie) ewidentnie wyzsza wartoscia T2 i T3 w tych poczatkowych epokach.
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Najbezpieczniej dla równowagi rynkowej byłoby zachęcać mniejszych graczy do budowania manufaktur t3.

Nie tworzyć kolejnych wyjątków umożliwiających grę bez konieczności budowania niektórych manufaktur. A przy najmniej nie tworzyć ich na poziomie kupca.

Natomiast wprowadzenie nowego przelicznika mogłoby mieć z natury efekt tylko przejściowy. Efektem tego będzie ustalenie się nowej równowagi rynkowej przy niższym poziome produkcji T3 i być może T2.
Przy niższej cenie na poziomie wymiany a, jak rozumiem, przy zachowaniu starych cen na poziomie produkcji.

Czyli nastąpiłaby krótkotrwała rewolucja cenowa prowadząca do szybkiego zredukowania ilości T3 na rynku do poziomu odpowiadającego nowemu zmniejszonemu zapotrzebowaniu.

Raczej nic dobrego poza sporym bałaganem by z tego nie wynikło.
A cwaniackie oferty pojawiłby się z powrotem, tylko w innej proporcji i innych towarów. Cwaniackie oferty biorą się z nadwyżek, a nadwyżki mogą występować zawsze, gdy tylko rynek wróci ponownie do poziomu równowagi popytu i podaży. A wróci na pewno, bo gracze szybko dostosują produkcję do nowych reguł u kupca.

Rynek zawsze wypracuje gdzieś nadwyżki, które trafią na rynek między innymi w postaci cwaniackich ofert. Bez względu na rodzaj przelicznika u kupca.
 
Ostatnia edycja:

BlossomValvi

Łucznik
Ok ale zakładacie że ilośc graczy do początku ras i od ras w górę jest równoważna - co nie jest prawdą, zwłaszcza przy obecnych możliwościach przyspieszeń dojście do orków/wróżek może być kwestią kilku dni dopiero później się piętrzą problemy

Druga sprawa dopóki handel opiera się tylko na sąsiedztwie i bractwie problemy malych graczy są pomijalne, bo bractwo powinno ich wesprzeć w razie fluktuacji rynku (jeśli nie to radzę zmienić bractwo) a piszę to też dlatego że dla mnie wydanie nawet 100k-200k towarów dla jednego gracza to nic bo tyle kosztują uczty za jedną prowincję w turnieju. Natomiast dla małego gracza to niewyobrażalne bogactwo :). NA marginesie bractwo też reguluję poprawną budowę miasta...

Dlatego skupiam się na problemach klasy "średniej" i "wyższej" bo to oni mają zasoby

Tutaj pytanie

Czyli nastąpiłaby krótkotrwała rewolucja cenowa prowadząca do szybkiego zredukowania ilości T3 na rynku do poziomu odpowiadającego nowemu zmniejszonemu zapotrzebowaniu.
Dlaczego aktualnie jest nadprodukcja T3? Sami piszecie koszt produkcji jest większy, zapotrzebowania na budynki de fakto nie ma. Dlaczego tego towaru jest tak dużo na rynku?

Mam teorię że przyczyną jest właśnie ten marny system gwiazdkowy, sam nawet na początku sie na to złapałem. Po prostu widząć że twórcy określili wartość towaru T3 równego 16T1 myślałem że to coś cennego a aktualnie używam go do kupowania pw, bo złoto mi sie bardziej w iglicy przydaje...

Prawda jest taka że zapotrzebowanie na towary jest odwrotnie proporcjonalne raczej trzeba 4T1 na każde 2T2 na każde 1T3, włączam w to turnieje, dlatego uważam że spłaszczenie równania raczej urealni wartość towaru niż odwrotnie


Reszta tematu to raczej osobny wątek i proponuję oddzielenia handelu (kupca), czyli tematu tej propozycji od reszty mechaniki, wiem to są systemy naczyń połączonych ale nie chcę uzdrowić balansu gry za pomocą w sumie drobnej poprawki w grze. To się nadaje na bardziej kompleksowe rozwiązanie i prawdopodobnie trzeba by złamać parę dogmatów... albo je obejść ale w tym momencie to off topic. Zwłaszcza prawidłowej budowy miasta to są normalne problemy to że nie miliby T3 to jedno a aktualnie dostaję świeżych graczy którzy są bardzo oporni na usuwanie niebonusowych manufaktur... to ta sama kategoria problemu przed wszystkim nie uchronisz

Jak zaznaczyłem głównym celem jest zdjęcie ograniczenia minimum towarowego, porpozycja to zmiana wzoru na 1:1:1 czyli ilościowego a nie "jakościowego" to w cudzysłowiu bo ich klasa praktycznie nie ma znaczenia już w bardzo wczesnym etapie rozgrywki (wczesnym czasowo)
Nie upieram się co do wzoru może być 1:2:4 tylko bez blokady :)
 
Ostatnia edycja:

blazius1

Tancerz ostrzy
Tzn. gdy mały gracz trafi do jednego bractwa z dużymi i oni go wesprą ekonomicznie, to chyba nie mamy o czy rozmawiać, bo problemy małego gracza po prostu znikają. Ma z górki i tyle.

Nigdzie tutaj nie napisano, że aktualnie jest nadprodukcja T3. Nie ma takiego zjawiska, ponieważ rynek towarów podstawowych, pomimo kilku ograniczeń jest wolny i samoregulujący i występuje względna równowaga popytu i podaży. |W odróżnieniu do rynku towarów żywych.

Ja twierdzę tylko, że ponieważ rynek towarów podstawowych jest wolny i dąży do samoregulacji, to wprowadzenie nowego przelicznika niewiele zmieni w dłuższej perspektywie , a w krótkiej spowoduje tylko chwilowe zamieszanie, w tym obniżenie podaży i popytu na T3.

Marny system gwiazdkowy na pewno sprzyja spekulacji. Nawet sposób prezentacji ofert sprzyja bo jest nieprzejrzysty i niepraktyczny.
 

BlossomValvi

Łucznik
Nadal twierdzę że jest ta nadprodukcja, możliwe że mój stan magazynów nie jest reprezentatywny ale stan ofert już tak. Aktualnie mam 17 stron ofert z czego 15 to towary T3 za coś (głównie T2 i T1), wiem że widzę tyko wycinek ofert tj. sąsiedztwo ale na każdym świecie cały czas mam przewagę ofert T3 za coś

Co gorsza te oferty wiszą długo, możliwe że przyczyną jest kwestia gwiazdek ale tutaj właśnie może pomóc spłaszczenie. Zresztą to też jest argument że na T3 nie ma takiego popytu jak na resztę, co zrozumiałe starczy popatrzeć na rozkład zapotrzebowania towarów w turniejach itd

Dlatego twierdzę to urealni podaż i popyt na T3 (podaż jest wysoka bo można łatwo "zarobić" popyt jest niski)

Przy okazji obecny system gry "wymusza" na graczu rezygnację z niektórych manufaktur tzw. niebonusowe. Ten sam powód wymusza na nim handel, dlatego nie rozumiem upierania sie że rezygnacja z dwóch trzecich manufaktur jest w porządku ale jak nie chcesz T3 to już źle... jak dla mnie to nadal w porządku to ciekawa droga rozwoju, zresztą w obecnej chwili dobudowanie manufaktur czy zmiana profilu miasta to tylko kwestia czasu
 
Ostatnia edycja:

BlackTea

Wędrowiec
Ja mam nadmiar T3 i niedobór T2, więc wystawiam ofki 3-gwiazdkowe np.: 100k T3 za 100k T2. W teorii i przeliczniku kupca są to oferty 4:1 i powinny schodzić na pniu, niestety tak się nie dzieje.
Problemem jest sytuacja, kiedy chcę (a i tak bywa) wymienić T3 za T1 w stosunku 100k za 100k, wtedy muszę bawić się i mielić oferty przez T2, co wydłuża czas ich pobytu na kupcu.
Dla tego też jestem ZA pomysłem BlossomValvi
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Nigdy nie zaobserwowałem nadpodaży T3.
Na S1 i S2 na mojej mapie i w bractwach jest akurat trwała tendencja do niedoborów T1.
Dlatego ilościowo sam produkuję najwięcej T1.
Generalnie dostosowuję swoją produkcję do potrzeb i nie oglądając się na układ popytu nad podążą wystawiam duże nadwyżki jako własne oferty. Mam stałych odbiorców, niczego nie skupuję.

Sądzę że efekt nadpodaży jakiegoś towaru u pojedynczego gracza zależny jest od poziomu tego gracza, od wielkości własnej indywidualnej produkcji oraz oraz poziomu i produkcji graczy w jego otoczeniu (czyli najpierw w bractwie, potem w sąsiedztwie, o ile się je w ogóle ma). Czyli jest to rzecz zupełnie względna, nie związana z obowiązującym przelicznikiem u kupca. Rzeczy do siebie mało przystające.
 
Ostatnia edycja:

BlossomValvi

Łucznik
Czyli całe moje sąsiedztwo niezaleźnie od poziomu (biorę pod uwagę tylko zaawansowanych graczy) jak stadko owieczek produkuje nadmiar T3...

W to nie uwierzę, ta sytuacja to nie chwilowy przejaw mam to od ponad roku, moja produkcja jest taka że mam cały czas przewagę produkcji T1/T2 nad T3 co z tego jak w magazynie proporcje są 1 do 1,5 do 5. Jak pisałem wyrzuciłem towary T3=T2, potem T2=T1 to ludzie z bractwa się dziwli, a przecież oni są rozsiani po całej planszy...

Tak czy inaczej jest nadprodukcja T3, z prostego powodu że popyt na niego jest dużo mniejszy niż na pozostałe. Teoretycznie droższy koszt produkcji powinien wyrównać sytuację ale w praktyce kosztem jest miejsce i czas produkcyjny a nie zasoby

Wedle powyższego nie wierzę, aby zmiana sposobu naliczania u kupca dała "chwilową" rewolucję, uważam że prędzej urealni proporcje towarów do prawdziwego zużycia. Jak tak się głębiej zastanawiam to wzór powinien być raczej odwórcony tj 4T3 = 2T2 =1T1 czyli nie 1:1:1 czy 1:2:4 a raczej 4:2:1 ale tutaj zaraz będzie sprzeciw że to dla graczy turniejowych itd. Choć pewnie niektórzy zapominają że to właśnie turnieje napędzają wymianę towarową, poprzez ogromne zapotrzebowanie na surowce

Będąc adwokatem diabła, chcąc zachować popyt na T3 to po prostu wystarczy zmienić balans towarów w ucztach (mniej T1 więcej T3) :) i to też wyrówne balans ofert

Możesz zapomnieć indywidualna produkcja, ta gra wymaga kolektywizacji poprzez "bonusowanie" towarów. No chyba że masz wszystkie manu w mieście :).
Natomiast to co ty piszesz, wszedłeś w symbiozę z grupą innych graczy (stali odbiorcy) i sami sobie uzupełniacie braki, fajnie ale wolałbym by po prostu była normalna zdrowa sytuacja na rynku bez potrzeby robienia zamkniętych grupek towarowych (np bractwa)
 
Reszta tematu to raczej osobny wątek i proponuję oddzielenia handelu (kupca), czyli tematu tej propozycji od reszty mechaniki
Zgadzam sie z tym, ciekawie jest podyskutowac o mechanizmach dzialania rynku, ale to temat na osobna dyskusje (choc sam zaczalem ;)) i dyskusja zaczyna nam troche zbaczac z tematu wiodacego. Zarowno system gwiazdek jak i przelicznik gry 1:4:16 to chore systemy. Rynek to system naczyn polaczonych i jedna taka poprawka nam go nie uzdrowi, ale moze zaleczyc pewne bolaczki. Zmiana przelicznika u kupca na mniej bandycki z mojego punktu widzenia mialaby 2 podstawowe korzysci:

1. Poczatek zmiany mentalnosci graczy, ktorzy przy ocenie wartosci surowcow i ofert kieruja sie poki co systemem gwiazdek i tym kretynskim przelicznikiem.
Co do tego to uwazam, ze gra troche graczy od samego poczatku "oklamuje".

2. Mozliwosc wystawiania normalnych ofert, czyli 1:1 niezaleznie od grupy surowcow (a tego przeciez w sumie zgloszony pomysl dotyczy).

Wprawdzie wyrazilem pewne zastrzezenia co do przelicznika 1:1:1, ale uwazam ze i tak bedzie lepszy niz obecny.

P.S.
Moglbym wyjasnic, z czego bierze sie nadmiar T3 na rynku (bo rowniez jestem tego zdania), ale jak wyzej, to juz temat na zupelnie osobna dyskusje. Nie rozmieniajmy sie na drobne, bo calkiem zdryfujemy na mielizne i zaczniemy roztrzasac szczegoly, ktore innym tylko utrudnia wyrobienie sobie swojej opinii na temat prostego w sumie pomyslu ;)
 

Miroslaw78

Zwiadowca
Ogólnie jestem za utrzymaniem blokad... pomijam system gwiazdkowy ( może ułomny - ale jakoś działa ) - zdjęcie blokad skończy się zasypaniem rynku ofertami np. 1000 marmuru za 1000 pyłu. bądź co gorsza 1000 marmuru za 100 000 pyłu - a nuż ktoś się pomyli i kliknie... a takich graczy liczących na cudzy błąd... także jest sporo... i bardziej mnie wkurzają niż oferty między poziomowe... może w dalszej grze młotki i monety ( koszty produkcji ) schodzą na 2 plan... jednak każdy rodzaj manufaktury różni się kosztem jej postawienia, ilością pochłoniętych ludków, pkt w rankingu... miejsce i czas wytworzenia to nie wszystko... Jeśli ktoś zrezygnuje z manuf T1... także się zablokuje... nie ma gwarancji że ktoś wymieni mu T2 i T3 za T1... to samo tyczy się towarów żywych... różnorodność możliwości budowy, handlu, walki... czyni grę bardziej atrakcyjną - pozwala się wykazać i szybciej niż inni rozwijać swoje miasto... gra i tak jest dość "statyczna" i powtarzalna... nie uważam równania lvl surowców i ściąganie blokad za dobry pomysł... Pozdrawiam - nawet tych którym się "naraziłem" ;)
 

blazius1

Tancerz ostrzy
Blokada jest do usunięcia lub przesunięcia bo ogranicza wolny rynek a spekulacji nie zapobiega. Najwyżej pomyłkom wystawiających.

Co do rebalansu u kupca, to ostrożnie, bo mamy przecież zupełnie nowych niebezpiecznych projektantów. Bardzo groźnych dla tej gry, bo skłonnych do ryzyka i pomijania testów zmian.

Ostatnie rebalanse sprokurowane przez fachowców zza Odry zazwyczaj były co najmniej niezrozumiałe. Zazwyczaj porobione na kolanie. Balans zaliczania podwójnej produkcji w warsztatach wyglądał na czystą improwizację. Balans zdolności aktywowanych u miśków to śmiech na sali (nie wierzę w jakieś konsultacje i poprawki tych zdolności, chyba że cała ekipa coś brała jednocześnie i wszyscy byli chwilowo niespełna). Balans budynków eventowych do dziś wydaje się nonsensem, zwlaszcza, że wprowadzony tuż przed wprowadzeniem renowacji. Dawniej były balanse ukryte siły jednostek. O ucięciu waluty eventowej nie wspominam - improwizacja na szybko, żebyśmy nie mieli po trzy miśki bo się zorientowali, że jeden jest zbyt silny.

Oni nie radzą sobie z balansowaniem gry i idzie im to coraz gorzej, więc prośba o zmianę przelicznika u kupca to ryzyko kolejnego kuku. Tym razem byłby to cios w całą ekonomię i to na własne życzenie.
 
Ostatnia edycja:

BlossomValvi

Łucznik
@blazius1
Nie przesadzajmy, wymiana u kupca nie uderzy w ekonomię, bo jej nawet na obecną chwilę nie ma. Są porobione "samowystarczalne" wyspy albo w ramach bractw albo jak sam piszesz stałych dostawców. Tego wymiana przelicznika nie zmieni. Jedyne co to trzeba będzie zwracać uwagę na co się klika (tak jak teraz) i tyle

@Miroslaw78
Za dużo kropek :)
A tak serio:
- trzeba uważać co się klika, bez różnicy z tym co teraz teraz są oferty typu 1000 pyłu za 3000 jedwabiu (trzy gwiazdki) albo kantowanie typu 100 pyłu za 1000 marmuru i co ciekawe to nadal ma trzy gwiazdki. Moja propozycja by powodowała że jak dasz 1000 za 10000 to masz jedną ale jak dasz 10000 za 1000 to trzy

- dopóki koszy uczt w iglicy/prowincjach i turnieju będzie bilansowany jak teraz to nie ma obawy T1 i T2 zawsze zejdą, tylko kwestia uczciwości oferty. Jakby na rynku zamiast ofert 1000 pyłu/klejnotów/elek za 3500 drewna/stali/armuru było 1000 T1 za 1000 T3 to sam na pniu bym wymienił z milion - dwa

- blokady tak naprawdę nie ma po prostu utrudnia i wydłuża tylko zabawę niektórym tzn trzeba to robić na dwa etapy raz wymieniamy T3 = T2, a potem te same T2 = T1 tak właśnie przerobiłem ok dwa miliony w ciągu dwóch tygodni, bez blokady zajełoby mi to tydzień. To jest ten sam problem co w turniejach czy gdzie inndziej to są zbędne kliki, choć twórcy się w nich lubują (albo dodadzą animację w handlu)

-Teraz off top, bo temat dotyczy handlu a nie zabudowy miasta:
Jak ktoś nie chce mieć jakiejś grupy towarowej to czemu mu to bronicie? Może sie okazać że to będzie ślepa uliczka (jak np obecnie brak warsztatów) ale nie rozumiem tego pisania dla zasady NIE. Gdyby nie wymogi ewentowe/PB to już bym wymienił moje bonusowe T1 na syreny, a poważnie sie zastanawiam nad wymianą niemal całego T2 na piernikowe chatki - teraz to żaden problem schowam teleportacją jak się zasady zmienią to je po prostu wyjmę (chatki pójdą pewnie do kasacji bo budynków podnoszonych nie da się schować). W każdym razie to powinna być decyzja gracza, jeśli tylko gra nie blokuje tego.
 
-Teraz off top, bo temat dotyczy handlu a nie zabudowy miasta:
Jak ktoś nie chce mieć jakiejś grupy towarowej to czemu mu to bronicie? Może sie okazać że to będzie ślepa uliczka (jak np obecnie brak warsztatów) ale nie rozumiem tego pisania dla zasady NIE.
Nie pisalem NIE dla zasady, podalem argumenty i roztoczylem tu okreslony czarny scenariusz, dosc prawdopodobny moim zdaniem... ;)
A tak troche bardziej na powaznie. Zupelnie czym innym jest, kiedy jakis doswiadczony gracz po rozwazeniu wszystkich za i przeciw podejmuje swiadoma decyzje odnosnie zabudowy swojego miasta i kierunku jego rozwoju, ale tu mielibysmy do czynienia z sytuacja w ktorej ci najmniej doswiadczeni gracze byliby niejako wprowadzani przez gre w blad. Byliby wrecz zachecani (a wrecz popychani) do obierania pewnej okreslonej strategii, ktora bardzo szybko (juz 2-3 epoki pozniej) by sie na nich zemscila i jak piszesz, na tym etapie rozwoju okazalaby sie slepa uliczka.
 

Miroslaw78

Zwiadowca
Temat dotyczy blokad handlowych... pozwolę sobie jednak dodać że losowe umiejscowienie miasta na mapie "świata gry" także jest swego rodzaju blokadą... jak ktoś trafi w nieaktywną okolice to i oferty z 3 gwiazdkami mu nie pomogą... uważam że na mapie świata powinien być "guzik" typu przenieś do innej lokalizacji... mógłby działać co jakiś czas... np. 14 dni... lub za diamenty "expres" ;) - dało by to szanse na trafienie między aktywnych graczy i lepszy handel. Można by pójść także w przeciwnym kierunku... klikając w nieaktywnego sąsiada dać możliwość eksmitowania go na dalekie peryferie np. od kliknięcia go 30 dni... jak nie zareaguje - to wylot z okolicy ;)