• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Offtopic ze spoilerów lipiec 2022

Koval92

Ambasador
W ogóle na ostatnim live elvenarowym coś wspominali o "iglicy po 3 piętrze" itd, chyba mają świadomość tam, że dużo graczy by coś chciało jak kolejne piętra albo coś innego, ale dokładnie nie pamiętam co wspominali bo oni mówili deutsch-englishem i cięzko ich było zrozumieć
 
Chris IG wprowadza nie tylko nowości ułatwiające grę , ale też utrudniające - takie coś (o czym już pisałem) jak odebranie profitów z cudaków , czy zabranie kultury i ludków z budynków eventowych , które zdobyło się 3 tygodnie wcześniej (nagroda główna przez większość graczy była zdobywana za pomocą diamentów a w niej prócz kultury były ludki) , to nie ułatwienia a część graczy przez to miała po kilka tysięcy na minusie ludków i kultury (za co dali pierwszą magiczną rezydencję , która , jakby się ją dało postawić to i tak nie zrównoważyłaby strat)
Do tego wszystkie aktualizacje od dłuższego czasu prowadzą w kierunku zamiany gry budowlanej na strategiczną a ciągłe powiększanie budynków bez dodania możliwości założenia drugiego miasta powoduje tylko to , że wywala się budynki gospodarcze zwalniając miejsce dla budynków militarnych
Sprawa dostępności większej ilości miast w obrębie jednego konta wypływała wielokrotnie przez lata , ostatnio temat zapomniany z powodu wprowadzania nowych budynków ze słabymi profitami i braku w nagrodach eventowych porządnych budynków kulturowych
Pamietam ten nieslawny rebalans budynkow eventowych, ktory byl fatalnie przeprowadzony i stal sie PR-owa katastrofa i zgadzam sie z Twoim punktem widzenia w tej kwestii, ale nie za bardzo sie zgadzam z twierdzeniem, ze gra staje sie coraz bardziej strategiczna. Strategii mamy wlasnie coraz mniej moim zdaniem, bo gra coraz bardziej polega na zwyklym odtwarzaniu wypracowanych schematow i coraz mniej roznych strategii sie sprawdza. W turniejach - jest jedna "sluszna" strategia, mozna oczywiscie robic inaczej, ale jesli za bardzo odejdzie sie od "kanonu", pozostaje sie w tyle za innymi. To z kolei wymusza pewien okreslony uklad miasta, co, jak zauwazyl @BlossomValvi , ma taki skutek, ze miasta sa coraz bardziej podobne do siebie. Nowych elementow w grze mamy od groma i ciut ciut, a jakos nie przeklada sie to na wieksza liczbe skutecznych strategii, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Gdyby ktos chcial olac prace nad wydajnoscia, wdrazaniem skutecznych strategii i skupic sie raczej na budowaniu samego miasta, to nie ma wlasdciwie po co grac (chyba, ze lubi tylko podziwiac ladne budyneczki), bo teleporty spowodowaly, ze nie stanowi to absolutnie zadnego wyzwania i nie sprawia zadnych trudnosci, o czym wspominal @BlossomValvi.
W ogóle na ostatnim live elvenarowym coś wspominali o "iglicy po 3 piętrze"
No pieknie. Jeszcze wiecej "mielenia"...
 

Andrzej M

Tancerz ostrzy
Turnieje to część gry polegająca na walce wojskiem - te były już jak zaczynałem grę i prawdopodobnie od początku , bo podpowiadali mi starsi gracze jak tam się poruszać
Ale Iglica to też walka wojskiem i to bardziej niż turnieje , bo wstawianie towarów w negocjacji to ruletka , do tego eventy z nagrodami zamiast pomagającymi w rozbudowie miasta , jak było przez pierwsze lata to mają budynki pomagające w walce
IG miało i nadal ma grę strategii wojskowej - zwie się "Plemiona" a ta gra miała być dla tych właśnie , co chcieli rozwijać swoje miasta bez walki i podziwiać swoje dzieło i dzieła innych graczy , a nie walczyć
.
Co do sformułowania "rebalans" to coś nie tak , bo to było totalne nieporozumienie i według mnie , jak i innych z tamtych czasów oszustwo - jak nie chcieli dać tylu profitów , to mogli nie dać , a nie okradać użytkowników po fakcie
To tak , jakbym kupił za określoną sumę 3 tony węgla , a potem sprzedawca zabrałby mi 700 kilo z tej puli nie oddając kasy
Przez ten incydent wielu odeszło , bo musieliby powywalać budynki i na nowo wszystko robić , po 3 - 4 latach gry i zainwestowaniu czasu , oraz diamentów (czytać realnej kasy) w zdobycie tych budynków
Co do jedynej słusznej strategii w turkach , której niestosujący się do niej odstają od reszty , to nie stosuję się do tej nowej słusznej strategii , ale jakoś sobie radzę w turkach - jedyne co , to iglica - tam może być ta inna strategia , niż ja stosuję i dlatego odstaję w dół w iglicy , ale i z tym idzie sobie poradzić , bo szuka się bractw , które nie mają wymogu iglicy ;)
//
Może zamiast proponowanego w przeszłości wielokrotnie drugiego miasta dla graczy to stworzyć możliwość walk między graczami ?
Wtedy nie będzie już schematów w walkach
Sorki za lekką uszczypliwość , ale uciekłem z gry "Plemiona" do innej mniej agresywnej , a potem całkiem od tego typu gier na rzecz gier budowlanych do elvenar , a teraz turnieje , które na początku były dodatkiem są teraz wymogiem dalszego rozwoju , a do tego w coraz większej ilości bractw są walki o to , żeby uczestniczyć w dość niedawno utworzonej iglicy - Chris jak pamiętasz ten incydent z odebraniem dużej części profitów z wywalczonych budynków eventowych , to też zacząłeś grę długo przed tym , jak wprowadzono iglicę , jak również pamiętasz pierwsze PB w których były nagrody o które gruba większość chciała walczyć a teraz wszyscy utyskują na te co są w obecnych PB

połączono//Urdur
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Koval92

Ambasador
Mogli by stworzyć jakąś formę rywalizacji może jakiś rodzaj areny itd, ale poza głównym nurtem gry, bo ataki "miasto vs miasto" w głównej grze nie pasują do Elvenaru totalnie.
 
Chris jak pamiętasz ten incydent z odebraniem dużej części profitów z wywalczonych budynków eventowych , to też zacząłeś grę długo przed tym , jak wprowadzono iglicę , jak również pamiętasz pierwsze PB
Pamietam, ze na pierwsze PB sie nie zalapalem, bo chyba byly jeszcze w 2017. Zalapalem sie dopiero na drugie. Ale czas przed Iglica pamietam oczywiscie. Zaczalem grac na krotko przed tym nieslawnym rebalansem budynkow, ktory z oczywistych przyczyn nie zdazyl mnie objac, bo nie mialem jeszcze zadnych budynkow eventowych.
Turnieje to część gry polegająca na walce wojskiem - te były już jak zaczynałem grę i prawdopodobnie od początku
Z tym sie nie zgadzam, przez dlugi czas sam z wielkim powodzeniem stosowalem mikst strategii militarno-ekonomicznej, nawet z lekkim wskazaniem na ekonomie.

Co do trybu gracz vs. gracz, to wprawdzie strasznie podobalaby mi sie mysl o zdemolowaniu wioski tego lub owego dzentelmena ;), ale i tak jestem zdecydowanie przeciwny takim pomyslom.
A co myslicie o tym, co napisalem o wycofaniu wzmocnien na wojsko ?
 

Andrzej M

Tancerz ostrzy
Przecież od początku rywalizuje się i nie potrzeba czaskać się między sobą - miała to być budowlanka i w tym aspekcie można rywalizować
A teraz już powstaje coraz więcej kont iglicowych a są jeszcze te czysto turniejowe
Przez te nadmierne przestawianie miast na walkę w turkach i iglicy miasta zaczynają wyglądać jak klony :p
 
Przecież od początku rywalizuje się i nie potrzeba czaskać się między sobą - miała to być budowlanka i w tym aspekcie można rywalizować
Rywalizacje w rankingu ogolnym zawsze uwazalem za jakies nieporozumienie, ale to tylko moja subiektywna opinia.
Przez te nadmierne przestawianie miast na walkę w turkach i iglicy miasta zaczynają wyglądać jak klony
Toc caly czas o tym wlasnie pisze :p Pytanie co zrobic, by to sie zmienilo. Ja juz swoj pomysl zapodalem :)
 

Andrzej M

Tancerz ostrzy
Co do turków nie mam zastrzeżeń , bo można w nich uczestniczyć negocjując , co sam wielokrotnie robiłem i nadal robię - to w iglicy trzeba walczyć
Nie dopisałem o swoich negocjacjach w turniejach , bo wielokrotnie w rużnych miejscach o tym pisałem - to mi się podoba , że mam wybór i jasno określone co i w jakich ilościach potrzeba , żeby skutecznie negocjować
Na wcześniejszym etapie gry więcej walczyłem ni ż negocjowałem , bo potrzebowałem towarów do badań i podnoszenia poziomów budynków
Co do wycofania wzmocnień wojska to jestem całkowicie za tym , chociaż same przyspieszacze z AM czy innych wydażeń mogłyby zostać , ale bez możliwości zastosowania ich w budynkach wojskowych
Takie skracanie przydaje się do rozbudowywanych budynków , czy skrócenia czasu zwiadu - u mnie zwiad idzie już 8 dni i 2 godziny , ale jakiś rok temu ktoś na forum pochwalił się dziesięciodniowym zwiadem
 

Andrzej M

Tancerz ostrzy
Chris właśnie popieram Ciebie w tej kwestii klonów i dlatego o nich piszę i to właśnie Ty pierwszy o tym pisałeś
Kurde mam nadzieję , że nie będę miał znowu kłopotów na grze , że popieram Ciebie i mam takie samo zdanie
Jak wchodziłem do bractwa Smerfoludki , to tam z jedną się o to ściąłem (arcy stanął w mojej obronie a i inni byli za mną) a wtedy tak dobitnie nie zgadzaliśmy się ze sobą , tylko mieliśmy podobne oceny :) :cool:
 
Chris właśnie popieram Ciebie w tej kwestii klonów i dlatego o nich piszę i to właśnie Ty pierwszy o tym pisałeś
To Blossom pierwszy o tym pisal.

Kurde mam nadzieję , że nie będę miał znowu kłopotów na grze , że popieram Ciebie i mam takie samo zdanie
Jak wchodziłem do bractwa Smerfoludki , to tam z jedną się o to ściąłem
Dziwne podejscie :) Ja nigdy ani popieram, ani nie popieram ludzi jako takich, tylko co najwyzej moge sie zgadzac z ich niektorymi opiniami, a z innymi byc moze nie zgadzac.
 
Ostatnia edycja:

Andrzej M

Tancerz ostrzy
To nie graloby zadnej roli, bo bez wzmocnien zadna ilosc wojska nie pomoglaby przejsc wysokich prowincji. Wojsko byloby juz po prostu za slabe.
Uważam , że albo wszystko , albo nic
No już miałem taki wynik , że wiem o czym piszesz - wyższe prowincje nawet z mniejszą ilością wzmocnień typu krasnoludzki zbrojmistrz i tak musiałem tylko negocjować
//
Dziwne podejscie :) Ja nigdy nie popieram czy nie popieram ludzi jako takich, tylko co najwyzej moge sie zgadzac z ich niektorymi opiniami, a z innymi byc moze nie zgadzac.
Ja popieram pewne idee a inne niekoniecznie , ale w wielu sprawach mamy podobne zdanie , a że tamta osóbka nie bardzo CIEBIE lubi , to do mnie miała esy-floresy , że nieraz miałem te same zdanie co Ty albo raczej publicznie wypowiadałem się tak samo , jak Ty :)

połączono//Urdur
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
@Urdur, troche tu offtopujemy, a ja doloze jeszcze jeden offtopowy post. Daloby sie moze przerzucic kilka ostatnich postow do osobnego tematu ? Z gory dziekuje :)

No niestety, musze sie z tym zgodzic. Wiekszosc graczy traktuje teleporty tylko jako narzedzie do wygodnej przebudowy miasta (czyli zonglowania budynkami na planszy), nie dostrzegajac tego, jak wplynely na wybor dlugofalowych strategii w grze. Na dluzsza mete zabralo nam to koniecznosc podejmowania czasem trudnych decyzji czy wypracowywania trudnych kompromisow. Sa 2 punkty widzenia na to. Niektorzy postrzegaja to jako zalete, bo ma sie wieksza wolnosc i swobode wyboru, ze o gigantycznej elastycznosci nie wspomne (czyli w skrocie, ze wszystko stalo sie latwiejsze i jest to zaleta), a inni reprezentuja poglad, ze brak koniecznosci dokonywania trudnych wyborow zmniejsza radosc z gry i coraz bardziej oddala gre od idei city buildera (czyli w skrocie, ze wszystko stalo sie latwiejsze i jest to wada :D) Coz , wszystko zalezy od punktu widzenia, ja sam reprezentuje ten drugi poglad.


Zgadza sie, ale w tym kontekscie teleporty sa tylko jednym z wielu elementow. Chyba sobie troche pofristajluje ;)

To prawda, ze miasta staly sie istnymi maszynkami do mielenia, ale temat jest zlozony.
Tu nie chodzi tylko o to, ze IG ciagle wprowadzalo do gry nowe elementy, za kazdym razem odrobine poprawiajacymi wydajnosc miast. Moim zdaniem prawdziwym problemem sa mechanizmy i strategie, ktore nazwalbym "multiplikatorami mocy".
Chodzi mi tu o sytuacje, gdy jeden element, uzywany osobno, daje np. x wydajnosci, drugi daje y wydajnosci, ale jesli uzyjemy ich razem w skoordynowany sposob, uzyskamy nie x+y, tylko kilkukrotnie wiecej. Pierwszy z brzegu przyklad: nakarmiony brunner i przyspieszacz. Nakarmienie miska samo w sobie daje wiekszy zbior wojska, szkolenie na przyspieszaczach tez daje wojsko, ale jesli kombinujemy ze soba te 2 elementy (czyli szkolimy na przyspieszaczach po nakarmieniu miska), laczny zysk bedzie znacznie wiekszy, niz uzycie tych 2 elementow osobno, bo nakarmienie miska zwieksza zysk z przyspieszaczy. To oczywiscie tylko pierwszy z brzegu przyklad, chodzi mi o zasade.

Zmierzam ogolnie do tego, ze takich miltiplikatorow mocy znalezlismy i wypracowalismy (my, gracze) cale mnostwo i sam sie czasem zastanawiam, czy wprowadzajac jakas zmiane w grze lub jakis nowy element, tworcy byli naprawde w pelni swiadomi, jakie to bedzie mialo skutki na dluzsza mete. Jak zawsze mowie, gra to system naczyn polaczonych, ale nie jestem do konca pewny, na ile taki efekt poteznego wzrostu wydajnosci miast byl zamierzony. Nie chodzi mi o jakies pojedyncze elementy, tylko o wszystko razem. Tworzenie, przyspieszacze, krecenie w Akademii, teleporty, Iglica, wykorzystanie znajomosci formul, wzmocnienia, mozliwosc zdobywania darmowych diamentow itp. itd., dlugo moglbym tak jeszcze wymieniac - wykorzystanie tych wszystkich elementow i mechanik mozna ze soba kombinowac na naprawde mnostwo roznych sposob, tak, by poszczegolne elementy sie wzajemnie uzupelnialy i wzmacnialy i wlasnie to jest powodem takiego wzrostu wydajnosci miast w ostatnich latach.
Z jednej strony niektore elementy wydaja sie calkiem niezle zbalansowane i ich kombinowanie ze soba narzuca sie wrecz samo, wiec wyglada to na dzialanie celowe. Z drugiej strony tworcy wspominali juz o "niepozadanych praktykach", wiec tak naprawde mam zagwozdke i nie potrafie okreslic, w jakim stopniu to przeksztalcenie sie naszych miast w maszynki do mielenia wszelkich zasobow jest wina tworcow, a w jakim nasza "zasluga". Tak czy inaczej, ta absurdalnie wysoka wydajnosc naszych miast w porownaniu do stanu sprzed np. 3 czy 2 lat jest faktem. Skoro miasta moga byc tak absurdalnie wydajne, to sie to wykorzystuje no i tu dochodzimy do wspomianego przez Ciebie "mielenia" wszystkiego w turniejach. Tak, mieli sie, bo co niby zrobic z ta cala wydajnoscia, wzmocneiniami i wojskiem ? ;) Tylko ze im dluzej sie mieli, tym bardziej wydaje sie to absurdalne i tym bardziej chcialoby sie wrocic do korzeni. Przynajmniej ja tak mam po kilku latach wypracowywania sposobow na mielenie i samego mielenia.

Zeby nie bylo, ja dalej jestem wielkim fanem pracy nad jak najwieksza wydajnoscia swoich miast i dalej moge sie okreslic mianem rasowego turniejowca, ale nie przeszkadza mi to patrzec poza czubek wlasnego nosa i dostrzegac negatywne skutki kierunku, w jakim gra sie rozwinela.

Co mozna z tym zrobic ? To temat na dluzsza rozkmine i nie wyczerpie go w tym poscie, ale jednak krotko o czyms wspomne. To cos kontrowersyjnego i wcale nie jestem pewny, czy naprawde chcialbym wprowadzenia tego, ale moim zdaniem jedyna mozliwoscia choc czesciowego powrotu do poprzedniego stanu rzeczy, byloby calkowite wycofanie z gry wzmocnien na wojsko. Wycofanie przyspieszaczy niewiele by dalo, poza tym najmocniej uderzyloby w mlodszych graczy, ktorzy straciliby mozliwosc nadrabiania dystansu to tych starszych. Miski, Feniksy itd. ? Fajne i pomocne zabawki, ale wbrew pozorom ich brak nie spowodowalby jakiegos drastycznego zalamania sie wydajnosci miast. O czym bym nie pomyslal, czy to zwiekszenie stopnia trudnosci i kosztow w turnieju, czy to powrot do wspolnej kolejki szkolenia, po prostu nie przyniosloby spodziewanych efektow. Moim zdaniem wzmocnienia sa jedynym elementem, ktorego usuniecie spowodowaloby natychmiastowe ograniczenie "mielenia", a przy okazji milym skutkiem ubocznym byloby to, ze ekonomia znow wrocilaby do lask, przynajmniej do pewnego stopnia. Gigantyczne ilosci wojska nie bylyby juz potrzebne, bo od ktorejs tam prowincji wojsko staloby sie nieprzydatne, wiec z miast poznikalyby "tysiace" zbrojowni. Na pewno wrocilby do lask mieszany styl militarno-ekonomiczny, co oznaczaloby trudne wybory i koniecznosc szukania kompromisow, dokladnie tak, jak kiedys :) Ciekawym wyzwaniem byloby np. znalezienie odpowiedniego balansu pomiedzy iloscia stawianych ekspansji, a iloscia manufaktur, ktore mocno zyskalyby na znaczeniu. Pewnie, ze turniejowe koksy musialyby sie uczyc grac praktycznie na nowo i wypracowac nowe strategie, ale jestem calkowicie pewny, ze w pewnym sensie dla nich i tak wszystko zostaloby po staremu. Czyli ci, ktorzy teraz sa z przodu i ktorym na tym zalezy, dalej beda z przodu i dalej beda sie tluc w turniejach i mielic, ale juz na o wiele mniejsza skale i za pomoca innych strategii i mechanizmow. Np. o topkach nie decydowaloby juz, kto ma najwiecej prowincji i byloby ciekawiej :)
Ze bez wzmocnien w Iglicy byloby ciezej walczyc wojskiem ? Ano byloby, bez wzmocnien dopiero w XV epoce da sie w miare komfortowo walczyc w Iglicy bez wzmocnien, ale sa teraz Sepy, sa scrolle przywracajace punkty zycia - gracze by sobie poradzili. A i koniecznosc negocjowania od czasu do czasu nie bylaby przeciez zadna tragedia. Ze zyski z turniejow beda mniejsze, jesli wojskiem da sie zrobic tylko kilkanascie, moze ze 20 prowincji ? Teraz sa za to absurdalnie wysokie, poza tym np. PW wpadaja tez z innych zrodel i to w duzych ilosciach. Bedzie mniej zaklec ? To trzeba bedzie nimi sensownie gospodarowac, a nie tylko liczyc kolejne zera przy ich liczbie, jak to ma miejsce obecnie.

Oczywiscie nic takiego, jak wycofanie wzmocnien, sie nie stanie, ale moim zdaniem to naprawde mialoby sens i na dluzsza mete wyszloby grze na dobre, nawet uwzgledniajac spodziewana niezbyt przychylna reakcje, a nawet wscieklosc pewnej grupy graczy :)
Uff ale się porobiło, w skrócie z grubsza się zgadzam może poza tym ze po prostu nowa ekipa? (A wiemy ze były zmiany personalne po feniksie) Przestawiła wajchę na turnieje i to jest praprzyczyna pozostałych spraw, łącznie z tym ze budowane zeszło na dalszy plan

Przykład dostajemy ekstremalnie trudne nowe epoki, miedzy innymi dlatego ze za pomocą teleportow można schować 2/3 miasta „zrobić” epokę i wrócić do poprzedniego stylu. Ciekawe o ile teraz podniosą wymagania na pw po uwolnieniu reliktów

Powiem tak jeśli wejdzie do gry jakaś wariacja PvP to będę pierwszy który zostawi miasto i tak juz ledwo wytrzymuje ten poziom walk

Nie mam pomysłu jakby poprawić gre, wiem tylko ze gra poszła w stronę azjatyckiego stylu, gdzie co tydzień wypuszczają aktualke z czymś lepszy o +10 ludzie sie o to zabijają i za tydzień to samo… czyli gonienie króliczka

Edit:
W kontekście przesunięcia wajchy i tym ze to turniej/iglica ma być sednem gry a miasto tylko zapleczem to teleporty, wzmacniacze i stały dopływ diamentów ma sens.
 
Ostatnia edycja:

Ovocko

Rycerz
Edit:
W kontekście przesunięcia wajchy i tym ze to turniej/iglica ma być sednem gry a miasto tylko zapleczem to teleporty, wzmacniacze i stały dopływ diamentów ma sens.

A ja się zastanawiam, czy to nie jest tak, że to tylko lokalna specyfika pcha graczy w kierunku turniejów oraz iglicy?

Szwędam się trochę po innych forachy czy serwisach dotyczących gry i generalnie to większość graczy wcale nie jest zorientowana na te dwa aspekty, w każdym razie nie ma na to takiego ciśnienia jak tutaj.
Znam na przykład co najmniej jeden przypadek gracza, który utrzymuje miasto w ogóle bez budynków wojskowych (nawet koszar), robi w trunieju te 4-5 tys punktów i ma się dobrze...

Może po prostu my się łapiemy na te króliczki bardziej niż inni?
 

Serengeti

Szef kuchni
A ja się zastanawiam, czy to nie jest tak, że to tylko lokalna specyfika pcha graczy w kierunku turniejów oraz iglicy?

Szwędam się trochę po innych forachy czy serwisach dotyczących gry i generalnie to większość graczy wcale nie jest zorientowana na te dwa aspekty, w każdym razie nie ma na to takiego ciśnienia jak tutaj.
Znam na przykład co najmniej jeden przypadek gracza, który utrzymuje miasto w ogóle bez budynków wojskowych (nawet koszar), robi w trunieju te 4-5 tys punktów i ma się dobrze...

Może po prostu my się łapiemy na te króliczki bardziej niż inni?
Też odnoszę wrażenie, że to tylko u nas na forum taki pęd ku wynikom i turniejom, ale porównując nie z forami innojęzycznymi, tylko z atmosferą w bractwach. Jest jakiś odsetek osób o, jak to kiedyś nazwałam, "specyficznym hobby" ;) robienia wysokich wyników turniejowych. Darzę sympatią, kibicuję, popieram, trzymam kciuki, ale znacząca większość graczy, łącznie ze mną, po prostu lubi sobie poklikać dla odstresowania :)
A z punktu widzenia rozwoju miasteczek, które nie są sprofilowane hobbystycznie pod wymaksowane wyniki turniejowe, robienie przez bractwo wyniku powyżej 10 skrzynek to tylko taka wisienka na torcie, miło ale niekoniecznie ;)

Ludzie mają różne potrzeby i z różną motywacją grają :) Ja też mam miasteczko bez wojska, robię zazwyczaj te 4-5 tysięcy w turnieju i nie zamierzam zmieniać mojej strategii, bo gdzieś tam coś tam wrzucili, co umożliwia zrobienie stofafnastej prowincji, bo to zupełnie nie mój obszar zainteresowań. W grze najbardziej lubię eventy i zbieranie produkcji oraz jej walory estetyczne :D
Teraz na przykład mam zastrzeżenia do najnowszego budynku eventowego, bo graficy się nie postarali i podczas kolejnych ewolucji w zasadzie niewiele się tam wydarza. A to jest akurat aspekt gry, który mnie bardzo cieszy - patrzenie jak rośnie :)
Tak że życzyłabym sobie, żeby twórcy uwzględniali różne profile i odmienne potrzeby graczy, a nie tylko skupiali się na tym jak zrobić dobrze turniejowcom ;)
 
Ostatnia edycja:

Ovocko

Rycerz
Też odnoszę wrażenie, że to tylko u nas na forum taki pęd ku wynikom i turniejom, ale porównując nie z forami innojęzycznymi, tylko z atmosferą w bractwach. Jest jakiś odsetek osób o, jak to kiedyś nazwałam, "specyficznym hobby" ;) robienia wysokich wyników turniejowych.

To się jakoś jednak przenika, przynajmniej w tych bractwach, które regularnie robią np. złoto w iglicy. Siłą rzeczy ściągają one do siebie graczy o profilu mocno nakierowanym na wynik. Czasem mam jednak wrażenie, że ten wynik staje się nie tyle środkiem (do zdobycia diamentów, zasobów, itp, itd) ale celem samym w sobie.

Ale fakt, o ile kiedyś było to widać częściej, bo jednak częściej ludzie zaglądali na forum, to teraz w bractwach w pewnym stopniu się wycisza. Bardziej chodzi o to by zdobyć to, co się opłaca, ale niekoniecznie bić rekordy.
I dobrze, może za jakiś czas da się tu porozmawiać o czym innym niż w kółko iglica-turniej-turniej-iglica


Tak że życzyłabym sobie, żeby twórcy uwzględniali różne profile i odmienne potrzeby graczy, a nie tylko skupiali się na tym jak zrobić dobrze turniejowcom ;)

Cóż, odpowiadają tym, których najbardziej słychać, a najbardziej słychać właśnie turniejowców :D
Którzy wcale niekoniecznie stanowią najbardziej reprezentatywną grupę graczy, ale robią wokół siebie najwięcej szumu. Jakby popatrzeć na forum, to można by wywnioskować, że co drugi gracz ma miasto sprofilowane pod iglicę. Patrząc z kolei na to, ile bractw zdobywa w tej iglicy złoto, widać coś zgoła innego (no chyba że te iglicówki tak cienko przędą) ;)
 
Też odnoszę wrażenie, że to tylko u nas na forum taki pęd ku wynikom i turniejom
Jesli chodzi o serwery z innych krajow, to jest troche takich (calkiem sporo), na ktorych panuje mocna rywalizacja, szczegolnie w turniejach. Rywalizacja zarowno indywidualna, jak i miedzy bractwami. Moglbym wymienic ich wiecej, ale wspomne tylko o kilku: HU, ES, EN, FR, a juz szczegolnie kilka serwerow DE. Takze nie jestesmy w tym odosobnieni. Jesli chodzi o serwery DE, to informacje o tej rywalizacji mam z pierwszej reki od kilku graczy stamtad, z ktorymi gralem i gram na becie. Wspominali o tym przy kilku roznych okazjach i wymienialismy sie doswiadczeniami.

A teraz bardzo ciekawa sprawa :)
Jesli chodzi o inne fora, to o turniejach i Iglicy owszem, pisze sie, ale troche na innej zasadzie. Ludki wymieniaja tam ogolne poglady czy dyskutuja o szczegolach, nie ma natomiast dyskusji o konkretnych strategiach czy dzielenia sie wiedza. Tez przegladam od czasu do czasu rozne fora i odnosze wrazenie, ze temat rywalizacji w turniejach jest tam po prostu tematem... wstydliwym. Rywalizacja jak najbardziej jest i to na niektorych serwerach nawet ostra, ale jakby nie wypadalo o tym mowic :) Powaznie. Przypomina mi to sytuacje u nas jakies 4 lata temu, kiedy kupowanie budynkow premium za diamenty tez bylo stygmatyzowane. To naprawde mialo miejsce, bylo nawet na forum pogardliwe okreslenie takich graczy - "diamentowe dzieci". Wtedy naprawde nie wypadalo mowic, ze wsparlo sie tworcow zakupem diamentow, na szczescie znalazlo sie na naszym forum kilka osob, dzieki ktorym udalo sie z czasem "odstygmatyzowac" ten temat.

Ktos tu zasugerowal, ze u nas to wlasnie forum spowodowalo ped ku turniejowm, ale ja widze to inaczej. Mam odmienna opinie wlasnie z powodu tego rozdzwieku, widocznego na innych serwerach i forach - rywalizacja i ped ku turniejom tez tam sa, ale na forum nie za bardzo wypada o tym mowic :) Czyli u nas tez by pewnie byly tak czy inaczej, nawet bez zamieszczania poradnikow czy otwartego pisania o rywalizacji, czyli swego rodzaju "popularyzacji" tematu na forum.

EDIT:
Juz tylko jako ciekawostke dodam, ze na serwerach DE oprocz rywalizacji turniejowej ma miejsce rowniez niesamowicie ostra rywalizacja w PB. My tutaj w porownaniu do nich to male miki. Co tam sie dzieje w Przygodach, to glowa mala :) Ale na forum DE tez o tej rywalizacji cicho :)
 
Ostatnia edycja:

Serengeti

Szef kuchni
Jesli chodzi o serwery z innych krajow, to jest troche takich (calkiem sporo), na ktorych panuje mocna rywalizacja, szczegolnie w turniejach. Rywalizacja zarowno indywidualna, jak i miedzy bractwami. Moglbym wymienic ich wiecej, ale wspomne tylko o kilku: HU, ES, EN, FR, a juz szczegolnie kilka serwerow DE. Takze nie jestesmy w tym odosobnieni. Jesli chodzi o serwery DE, to informacje o tej rywalizacji mam z pierwszej reki od kilku graczy stamtad, z ktorymi gralem i gram na becie. Wspominali o tym przy kilku roznych okazjach i wymienialismy sie doswiadczeniami.

A teraz bardzo ciekawa sprawa :)
Jesli chodzi o inne fora, to o turniejach i Iglicy owszem, pisze sie, ale troche na innej zasadzie. Ludki wymieniaja tam ogolne poglady czy dyskutuja o szczegolach, nie ma natomiast dyskusji o konkretnych strategiach czy dzielenia sie wiedza. Tez przegladam od czasu do czasu rozne fora i odnosze wrazenie, ze temat rywalizacji w turniejach jest tam po prostu tematem... wstydliwym. Rywalizacja jak najbardziej jest i to na niektorych serwerach nawet ostra, ale jakby nie wypadalo o tym mowic :) Powaznie. Przypomina mi to sytuacje u nas jakies 4 lata temu, kiedy kupowanie budynkow premium za diamenty tez bylo stygmatyzowane. To naprawde mialo miejsce, bylo nawet na forum pogardliwe okreslenie takich graczy - "diamentowe dzieci". Wtedy naprawde nie wypadalo mowic, ze wsparlo sie tworcow zakupem diamentow, na szczescie znalazlo sie na naszym forum kilka osob, dzieki ktorym udalo sie z czasem "odstygmatyzowac" ten temat.

Ktos tu zasugerowal, ze u nas to wlasnie forum spowodowalo ped ku turniejowm, ale ja widze to inaczej. Mam odmienna opinie wlasnie z powodu tego rozdzwieku, widocznego na innych serwerach i forach - rywalizacja i ped ku turniejom tez tam sa, ale na forum nie za bardzo wypada o tym mowic :) Czyli u nas tez by pewnie byly tak czy inaczej, nawet bez zamieszczania poradnikow czy otwartego pisania o rywalizacji, czyli swego rodzaju "popularyzacji" tematu na forum.

EDIT:
Juz tylko jako ciekawostke dodam, ze na serwerach DE oprocz rywalizacji turniejowej ma miejsce rowniez niesamowicie ostra rywalizacja w PB. My tutaj w porownaniu do nich to male miki. Co tam sie dzieje w Przygodach, to glowa mala :) Ale na forum DE tez o tej rywalizacji cicho :)

To raczej nie była opinia, że forum spowodowało pęd ku turniejom, tylko że aktywność na forum, tematy, które wzbudzają tu najwięcej dyskusji sprawiają wrażenie, że w grze jest jakiś pęd ku temu. Czego moim skromnym zdaniem w samych bractwach tak dużo nie ma. Większość ludzi sobie gra spokojnie, budując miasteczka i przechodząc rozdziały :)
Trochę jak z nagłówkami w gazetach - pisze się o tym co wzbudza najsilniejsze emocje, chociaż ogół po prostu spokojnie sobie żyje swoim życiem :)

Tak samo jak inne tematy poruszane publicznie, mnóstwo newsów na przykład na temat sportu sprawiających wrażenie, że "cały świat żyje Mistrzostwami Czegoś-tam" ;) , bo to emocjonujące i "się dzieje". Przy czym ja wśród znajomych nie mam ani jednej osoby, która w ogóle by się interesowała sportem... :p

Co jest kolejnym dowodem na to, że każdy żyje w bańce swoich zainteresowań i gdziekolwiek by się nie ruszył, to przyciąga ludzi podobnych do siebie :D Byle tylko traktować siebie nawzajem z szacunkiem i uwzględniać fakt, że inni ludzie mają inaczej, to damy radę grać w tę samą grę, chociaż każdy w inną ;)
 
Do góry