• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Poradnik dla nowego gracza

  • Rozpoczynający wątek Rozpoczynający wątek Deleted User - 849206410
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Deleted User - 849206410

Guest
Mam nadzieję, że po lekturze poradnika młodzi gracze będą mieli większą wiedzę o grze, o jej możliwych początkowych fazach.

Zasada 1 - diamenty:
Diamenty wydawaj z rozwagą. Zanim coś kupisz – zapytaj sąsiadów z większym doświadczeniem (duże miasta) lub członków bractwa. Brak odpowiedzi – NIE WYDAWAJ. Nie wiesz czy warto – nie wydawaj.
na starcie gry otrzymujesz 200 diamentów;
50 diamentów otrzymasz potwierdzając adres e-mail;
100 z nich realizując samouczek wydasz na drugiego robotnika;
niedługo później otrzymasz jednorazową (ważną 6 dni) ofertę zakupu za 39,99zł 1400 diamentów + trzeci robotnik gratis (normalnie kosztuje 500 diamentów) – decyzja warta rozważenia;
diamenty będą niezbędne do rozbudowy AM -Akademia Magii do 5 poziomu – na to musisz mieć diamenty w pierwszej kolejności jeśli chcesz rozwijać miasto dalej niż rozdział 5
diamenty ze darmo można uzyskać oglądając reklamę skarbu w mieście (5-15 szt), jako nagrodę w Iglicy, nagrody w budynkach okresowych, w Mistycznym Obiekcie;
w każdej chwili można kupić za realną gotówkę, bywają promocje.

Zasada 2 – tu i teraz:
Graj według zasady: „tu i teraz”. Twórz budynki których bonusy są przydatne w rozdziale w którym jesteś. Tworzenie budynków na zapas to wyrzucanie fragów i katów w błoto. Przed rozdziałem 5 tworzenie/kupowanie jakichkolwiek budynków ewolucyjnych w AM nie ma sensu.

Zasada 3 - postój:
Bez względu jaką ścieżką rozwoju podążasz, w rozdziale 5 – po zbadaniu Iglicy Wieczności zrób sobie dłuższy postój na ścieżce rozwoju.

Zasada naczelna:
Gra nieustannie ewoluuje. Wprowadza się rozwiązania, które w znaczący sposób zmieniają zasady gry. Wszelkie poradniki w tym Wiki dezaktualizują się. Im starszy poradnik, tym bardziej odbiega od obecnych zasad gry.

Przeznaczenie poradnika
Początkowy rozwój najczęściej bywa spontaniczny. Świeży gracz ma zerową wiedzę. Klika intuicyjnie. Najczęściej pod dyktando samouczka. Samouczek nie ostrzeże przed błędami krytycznymi.

Poradnik przeznaczony jest dla każdego początkującego gracza. Został stworzony na podstawie rozmów, własnych doświadczeń, informacji z Wiki (mimo luk i błędów), forum, odwiedzin innych miast, innych materiałów dostępnych w sieci.

Miasto
Proponowane rozwiązania ułatwią późniejszą grę, niezależnie od obranej ścieżki rozwoju miasta:
* miasto wiodące: surowcowe, wojskowe, mieszane;
* miasto iglicowe surowcowe;

Ważnym elementem rozwoju jest posiadanie wystarczającej populacji i kultury. Zdobywa je się w rezydencjach, warsztatach, stawiając budynki kulturowe, populacyjne, populacyjno-kulturowe, cuda, kładąc wyższej jakości drogi.

Rozwój miasta zależy od posiadania różnego rodzaju dóbr. Niektóry z nich dostępne są od początku (monety - rezydencje, zasoby potocznie zwane młotki), diamenty. Większość odblokowuje się sukcesywnie w miarę postępów w drzewku rozwoju.
* produkcja własna budynków stojących w mieście,
* wymiana z innymi graczami,
* codzienne i cotygodniowe nagrody w czasie trwania sezonów
*
nagrody z pokonywania Iglicy Wieczności
* nagrody z pokonywania Turniejów
* nagrody z udziału w PB
* nagrody w czasie trwania eventów
* produkcja dóbr w AM
*
z łapkowania
*
nagrody z badania prowincji
*
bonusy z oglądania reklam
* zakupy za realną gotówkę
* sprzedaż budynków w mieście
* odczarowywanie w Inwentarzu zaklęć

Najbardziej znaczącymi źródłami dochodów jest Iglica i Turnieje, które odbywają się regularnie (Iglica od niedzieli do piątku, turnieje od wtorku do soboty). Polegają na pokonywaniu coraz to silniejszych przeciwników na trzy sposoby: całość wojskiem, całość negocjacjami, częściowo wojskiem/negocjacjami.

Wpływ na wielkość i siłę przeciwników lub koszty negocjacji (wydawania uczt) mają:
1) aktualny % bonus do T1, T2, T3
2) całkowita liczba obowiązkowych badań w drzewku rozwoju
3) ilość wystawionych w mieście ekspansji zwykłych (z prowincji ‘zbadaj ekspansję’)
4) sumaryczny poziom cudów w mieście
5) ilość wystawionych w mieście ekspansji premium (za diamenty)
Wartości w pkt. 1 zwiększają się w czasie naszej gry – nie można tego pominąć.
To na co gracz ma wpływ i warto stosować:
- warto czasowo ograniczyć ilość obowiązkowych badań do minimum – zasada 3
- wystawiać w mieście minimalną ilość ekspansji (zwykłych, premium)
- nie wystawiać w mieście cudów

Do piątego rozdziału NIE MA MOŻLIWOŚCI przejścia Iglicy lub Turnieju samym wojskiem.
JEST MOŻLIWOŚĆ zrobienia Iglicy i Turnieju negocjacjami.


Robienie wojskiem
Mechanika gry jest tak ustawiona, że ilość i siła wojsk przeciwnika rośnie szybciej niż możliwości grającego. By ich pokonać za pomocą wojsk potrzebne są dodatkowe, trudne do zdobycia budynki i artefakty do nich, cuda, budynki zwiększające siłę ognia, budynki zwiększające zdrowie oraz worki z karmą dla zwierzaka. Nie wspominając o b.dużej ilości wojsk własnych.

Na chwilę obecną najbardziej potrzebnym jest budynek feniksa ognia i 9 artefaktów do niego. Można mieć tylko jeden taki budynek w mieście. Sam budynek-podstawka jest do stworzenia w AM dość szybko. O wiele trudniej trafić na artefakty do tego budynku. Nawet podniesiony do 10 stadium (+50% siły obrażeń wszystkich jednostek) budynek nie wystarcza do pokonania przeciwnika. Do tego niezbędne są budynki zwiększające siłę obrażeń dla dedykowanych jednostek (Pomnik Lekkich Jednostek, Oświecony Lekki Strzelec, Powielacz magów, Kapliczka Ciężkich jednostek, Wzmocnienie Ciężkich jednostek Strzelających) oraz podnoszący zdrowie jednostek (krasnoludzki zbrojmistrz-zbrojek, Swobodne ulepszenie jednostki-swobodne).
Znawcy tematu zalecają dla początkujących graczy wystawianie po 2 budynki każdego rodzaju wzmocnień i 1 zbrojek lub 2 swobodne. Razem 11-12 budynków!
Dobrze jest mieć rozbudowane cuda – Iglica Burzy (20 poziom), Sanktuarium (20 poziom).
Do czasu skompletowania fenka i wzmocnień trzeba sobie radzić w inny sposób – nastawić się na negocjacje.

Robienie negocjacjami
Negocjacje wymagają monet, młotków, surowców T1, T2, T3. Tylko tyle i aż tyle.
Gracz ma kilka możliwości. Wymienię trzy przykładowe:
1) Najbardziej powszechne jest umówienie się w bractwie na ‘dokarmianie’ surowcami w zamian za robienie 3 bossa w Iglicy i określonej ilość pkt w Turnieju do czasu skompletowania budynków bojowych;
2) Zrobienie tzw. iglicówki-symbiotki – miasto z założenia rozwinięte tylko do rozdziału 5, z minimalną ilością ekspansji, minimalną ilością rezydencji, warsztatów, bez T1/T2/T3, bez cudów i innych budynków, robiące iglicę/Turnieje otrzymanymi surowcami w zamian za gwarancję zrobienia iglicy, przekazywanie PW i inną dostępną pomoc bractwu;
3) Zrobienie iglicówki samowystarczalnej w surowce, monety i młotki – miasto z założenia rozwinięte tylko do rozdziału 5 z minimalną ilością ekspansji, bez cudów lub z jednym, robiące Iglicę w całości / Turnieje do umówionej wielkości własnymi surowcami (w tym z wymiany 1:1)

Rozwój miasta
Proponowana rozbudowa jest jedną z wielu. Jest przemyślana, zgodna z zasadą 2 – tu i teraz, zasadą 3 – postój, robieniem negocjacjami.

Budynki
I. których się nie ustrzeżemy:

Ratusz,
Kupiec,
Kwatera robotnicza,
Akademia Magii (zbędna dla iglicówki-symbiotki)

II. niezbędne (zawsze na max poziomie rozdziału):
1. Rezydencje (docelowo 20-24)
2. Warsztaty (docelowo 10)
3. T1 docelowo 10 szt.
4. T2 docelowo 5 szt.
5. T3 docelowo 3 szt.
6. Inne budynki populacyjno-kulturowe z najlepszym współczynnikiem na kratkę. Można je uzyskać z budynków kulturowych (Bogini Płodności dla elfów lub Fontanna młodości u ludzi) z eventów, z sezonów.
Uwaga: dla Iglicówki-symbiotki pkt 3-6 docelowo zbędne; a 1 i 2 wielkości o ok. połowę mniejsze

III. Budynki wskazane (jeśli nie trzeba dokładać ekspansji):
* zestaw biblioteki kamienia księżycowego najlepiej z rozdziału V (fragi+kata)
* inne budynki ewolucyjne dające fragi, kata
* budynki dające Widmowy kamień
* nie budynek – luksusowa droga – zwiększa kulturę/Premię Kultury
* Dżiny
* inne budynki okresowe

IV. Cuda:
Złota Otchłań zalecany poziom 16 lub 21

V. Budynki zbędne do realizacji celu – samodzielności surowcowej w negocjacjach
* koszary (jak już się ma to trudno)
* tereny treningowe (j.w.)
* niepremiowane surowcowe T1/T2/T3
* Zbrojownie
* Kulturowo-wojskowe
* Surowcowe budynki ewolucyjne nie rozbudowane na max poziom
* budynki wzmacniające parametry bitewne
wszystkie wymienione budynki jako zbędne zajmują miejsce, które można efektywniej wykorzystać NA TYM etapie gry;

Gdy osiągnie się minimalną zdolność bojową (fenek ognia+10, cuda+20, wspomagające 60szt) można w krótkim czasie wstawić i podnieść koszary, wstawić 10 zbrojowni, schować do plecaka budynki surowcowe ponad 5-3-2 (T1/T2/T3), wstawić kamienie ogrodowe, wstawić aktualne budynki wojskowe. Inni gracze proponują cierpliwe ciułanie wojska – taki mają styl. Na przykładzie budynku Świątyni Piór uważam za mało efektywne ciułanie przez 10 miesięcy (!) czegoś co w rozdziale 10 zajmuje miesiąc.

Podsumowując: specjalizujemy się w negocjacjach – robimy miasto pod negocjacje. Zmieniamy specjalizację na wojskową – zmieniamy miasto pod wojsko. Kto ma ochotę będzie rozwijał miasto jeszcze inaczej.

Do pokonywania negocjacjami turnieju, iglicy, prowincji potrzebne są wszystkie surowce.

Od początku gry, miastu gracza zostaje przypisany jeden na trzy możliwe podstawowe towary zwykłe - czasem zwane T1 (marmur lub stal lub drewno), jeden z trzech wyrafinowanych zwykłych towarów T2 (kryształ, zwoje, jedwab), oraz jeden z trzech drogocenny zwykłych towarów T3 (eliksir, magiczny pył, klejnoty). Gracz może co prawda budować wszystkie manufaktury ale tylko przypisane do jego miasta premiowane liczą się w grze.
Skoro z założenia warto rozwijać tylko 3 z 9 manufaktur to skąd brać pozostałe 6 surowców? Od innych graczy – oni również rozwijają tylko 3 manufaktury i też potrzebują pozostałych surowców. Zdobywają je w drodze wymiany.

W normalnym cyklu rozwoju miasta (zbadanie turnieju -rozdział IV, zbadanie iglicy-rozdział V) samowystarczalność na wszystkie surowce nie istnieje. Tak jak nie istnieje samowystarczalność wojskowa na tym etapie gry.
Samowystarczalność, o której pisałem polega na takiej produkcji własnej by po wymianach 1:1 zapewnić dostateczną ilość wszystkich surowców do negocjacji.

Dlaczego tak dużo budynków surowcowych?
Celem jest wyprodukowanie większej ilości surowców niż zużywa się na turnieje, iglicę, ew. badanie prowincji.
Na podstawie własnego doświadczenia (początek rozdziału VI) wiem, że:
10 budynków T1 (marmur) na poziomie 19
5 budynków T2 (jedwab) na poziomie 15
3 budynki T3 (klejnoty) na poziomie 15
dają więcej (z uwzględnieniem wymiany) surowców T1, T2, T3 niż zużywa się na negocjacje;

Niestety, ich budowa pochłania ogromne ilości populacji ! Więcej niż uzyskuje się z rezydencji.
10 T1 pochłania 10 500 populacji
5 T2 to 4 980 populacji
3 T3 to 5 124 populacji
razem – 20 604 populacji tylko na budynki surowcowe. Doliczając 6120 na niezbędne warsztaty mamy zapotrzebowanie na 26 724 populacji, a 24 rezydencje na 17 poziomie to tylko 11 280 populacji. Skąd brać resztę! Resztę dostajemy z dwóch niezależnych źródeł: budynków populacyjno-kulturowych (pisałem o nich w cz.1 - Bogini Płodności dla elfów lub Fontanna młodości u ludzi) z eventów.

Negocjacje prowincji
Raczej nie wymagają wyjaśnień. Nie zapłacisz, nie zbadasz. Panuje zasada – im dalsza prowincja, tym droższe negocjacje. Tak drogie, że zachwieje samowystarczalnością surowcową. Zanim do tego dojdzie, wcześniej gracz napotka przeszkodę nie do przejścia – koszt zwiadu przekraczający pojemność ratusza. Osiągnięcie 55-60 expów to aż nadto i nie ma potrzeby robienia dodatkowych badań prowincji.

Negocjacje turniejowe
Jeden turniej to jeden rodzaj surowca (marmur, stal, drewno, kryształ, zwoje, jedwab, eliksir, magiczny pył, klejnoty). Turnieje następują w ustalonej, niezmiennej kolejności. Gracz w rozdziale V może mieć od 12 do nieco ponad 20 prowincji turniejowych.
Robiąc 2k pkt turniejowych, każdą prowincję trzeba odwiedzić 1x - mechanika gry sprawia, że nie nie można przejść do kolejnej prowincji bez odwiedzenia wcześniejszej. Przy drugich odwiedzinach można dowolnie wybierać prowincje do negocjacji. Jedną prowincję można odwiedzić max 6 razy.
Przerwa między odwiedzinami wynosi 16h.
Negocjacje są b.proste – gracz wydaje ucztę która kosztuje surowce, monety, młotki. Koszt uczt wzrasta z każdą następną prowincją i każdymi kolejnymi odwiedzinami.
Warto zwracać uwagę na monety i młotki ! O ile w pierwszych odwiedzinach nie ma wyjścia, o tyle w dalszych można rezygnować jeśli koszty są zbyt wysokie.
Ilość negocjacji jakie w turnieju zrobimy zależy od umowy z Arcymagiem bractwa. Mniej nie wypada.

Negocjacje Iglicy
Cała Iglica Wieczności składa się z 3 sal. W każdej sali są 4 sektory zakończone Magicznymi barierami czasowymi. W jednym sektorze do rozwiązania są 4 konflikty. Skala trudności wzrasta wraz z rozwiązywaniem kolejnych sektorów i sal. Trzy konflikty jednego sektora są na podobnym poziomie trudności, czwarty – przy Magicznej bramie jest bardziej wymagający.
Na końcu każdej sali znajduje się boss.
Nie ma potrzeby skracania czasu do otwarcia Magicznej bariery – w tym czasie odbudują się zapasy surki.

Negocjacje przypominają grę master mind.
Ilość możliwych kombinacji jest tak duża i losowa, że nierealne jest podanie algorytmu 100% skutecznego na wszystkich poziomach.
Można podać zasady, które przybliżą do sukcesu lub zminimalizują straty.
Do negocjacji ZAWSZE są wyznaczone monety i młotki oraz od jednego do pięciu surowców. Zestaw surowców zmienia się co konflikt.
Do negocjacji można przywołać bardzo rzadki i cenny i tylko jeden naraz widmowy kamień.

Przed przystąpieniem do robienia Iglicy sprawdzamy zasobność w monety, młotki, surowce. Gdy stany są niebezpiecznie niskie koniecznie uzupełniam. W przeciwnym wypadku robienie Iglicy traci sens, gdyż będąc np. w trzecim podejściu gdy do ukończenia negocjacji potrzeba większej ilości surowców/monet/młotków (dalej w skrócie - surkę), przerwiemy negocjacje i wyjdziemy uzupełnić stany zaczynamy ten konflikt od nowa.

Widmowy kamień używam TYLKO do pokonywania bossów. I tylko wówczas gdy w ostanie wolne pole można wstawić więcej niż jedną surkę.

Monety i młotki schodzą bardzo szybko – nie trwonię ich. Na pierwszy ogień idą surowce.

Jeśli na wolne pole można wstawić więcej niż jedną surkę, a każda ma taki sam % trafności, przy wyborze często sugeruję się stanem magazynowym i wybieram, tą której mam więcej na stanie.

Począwszy od drugiej sali, gdy za pierwszym podejściem nie trafiam żadną surką choć raz (widzę: 3 lub 4x nie ta osoba, 2 lub 1x nikt tego nie potrzebuje) przerwanie negocjacji minimalizuje straty. Szansa na odgadnięcie w dwóch ruchach właściwej kombinacji drastycznie spada.
W drugim podejściu zmieniam kolejność użytych surek.
Jeśli za drugim/trzecim podejściem nadal otrzymuję pomarańczowo-czerwoną kombinację, przerywam robienie iglicy na jakiś czas (np. 30 min.); wykonuję innych rzeczy w mieście (zebranie surki, nastawienie produkcji, rozbudowa, zwiad).

Przydatne linki:
https://idavis-elvenar.com/index.html

planista miasta
https://www.elvenarchitect.com/

forum
https://pl.forum.elvenar.com/index.php

statystyki
https://www.elvenstats.com/

poradnik Iglica (choć przestarzały warto zobaczyć)

poradnik cuda (choć przestarzały warto zobaczyć)

poradnik surki (choć przestarzały warto zobaczyć)

bitwy wojskiem
https://pl.forum.elvenar.com/index....pokach-iii-ix-dla-poczatkujacych-graczy.5173/

słowniczek pojęć:

fargi – Fragmenty zaklęć – towar niezbędny do tworzenia w AM

katy – katalizatory – towar niezbędny do tworzenia w AM

AM – budynek Akademia Magii, badany pod koniec I rodziału

cuda – Antyczne Cuda pojawiają się od końca rozdziału IV; mają różne zastosowanie; cechą wspólną jest rozbudowa za cenę m.in. fragów, katów oraz niemożność schowania teleportem do plecaka;

plecak – ta część Inwentarza Zaklęć w zakładce budynki gdzie przechowuje się wszystkie budynki (bez cudów)

łapkowanie – Pomoc Sąsiedzka

Widmowy kamień –
dodatkowy uniwersalny kamień w negocjacjach w Iglicy

fenek – ogólna nazwa budynków ewolucyjnych z grupy Feniks, najczęściej używa się określenia z dopełnieniem np. fenek burzy czyli Feniks Burzy, sam fenek oznacza fenka ognia

miasto iglicowe – najczęściej drugie/trzecie miasto na innych światach jednego gracza założone w celu gromadzenia diamentów

drzewko rozwoju – miejsce badania nowych technologii za cenę PW i surocwców

PW – Punkty Wiedzy (książeczki) otrzymuje się w wielu miejscach (co godzinę w pasku pod nazwą miasta na ekranie głównym, w nagrodach wszelakich, można tworzyć w AM) PW używa się do rozwoju miasta w drzewku rozwoju ale także do badania cudów

prowincje – miejsca wokół miast na mapie świata, których zbadanie jest warunkiem koniecznym postępów w rozwoju; zbadanie prowincji powoduje jej otwarcie; każda prowincja zawiera 8 konfliktów które rozwiązujesz wojskiem lub negocjacjami; z kliku rozwiązanych prowincji robi się ekspansja

ekspansja (expy) – kwadrat 5x5 na mapie miasta który umożliwia posadowienie budynków lub dróg; ich ilość wpływa znacząco na wielkość wojsk lub koszty negocjacji; raz użyte pozostają na stałe, nie można ich ani przenosić ani kasować lub chować.

Większość szczegółowych objaśnień tych pojęć znajduje się w Wiki
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Wybacz frytcia
Przeglam forum dosc reguralnie i ostatnio dosc czesto pojawiaja sie twoje posty (mialem sie nie wypowiadac ale!)
Nie gram od poczatku jakies 4 lata i w odpowiedzi na ten poradnik moge jedynie napisac dla nowych graczy, nie warto czytac poradnikow napisanych przez kogos co gra kilka miesiecy
Jedyna przydatna czesc to (przydatne linki)
 
Wybacz frytcia
Przeglam forum dosc reguralnie i ostatnio dosc czesto pojawiaja sie twoje posty (mialem sie nie wypowiadac ale!)
Nie gram od poczatku jakies 4 lata i w odpowiedzi na ten poradnik moge jedynie napisac dla nowych graczy, nie warto czytac poradnikow napisanych przez kogos co gra kilka miesiecy
Jedyna przydatna czesc to (przydatne linki)
Dziękuję za wypowiedź.

Skoro grasz 4 lata, to czy możesz podlikować inne poradniki dla nowych graczy, a może sam napisałaś ? Chętnie się z nimi zapoznam.

Jedynym zarzutem jaki postawiłeś jest długość gry. Z takim argumentem się nie dyskutuje. Z każdym merytorycznym można i warto.
 
Jedynym zarzutem jaki postawiłeś jest długość gry.

Zgadzam się z Tobą, kolega był nieprecyzyjny :) A więc ja doprecyzuję.
Krótki staż w grze wiąże się nierozerwalnie z brakiem wiedzy o grze i zupełnym brakiem doświadczenia. I o ile wiedzę można by jeszcze jakoś wykuć, to doświadczenia nie da się zastąpić pychą.
W tej grze wszystkie elementy są ze sobą ściśle powiązane. Autor tego "poradnika" o większości z nich nawet jeszcze nie słyszał, na co dowodem są inne jego posty na tym forum. Nie może mieć zatem pojęcia o skutkach swoich "porad" w dalszej grze.

Zatem stanowczo odradzam młodym graczom bezrefleksyjne korzystanie z tego "poradnika". Jeśli ktoś już bardzo chce, to polecam najpierw zweryfikować zawarte tu informacje.

Witam,
Dlaczego cały poradnik i wszystkie rady kończą się na 5-6 epoce ? Dalej już jest łatwiej ?
Ponieważ o dalszych rozdziałach autor nie posiada żadnej wiedzy :)
 
Witam,
Dlaczego cały poradnik i wszystkie rady kończą się na 5-6 epoce ? Dalej już jest łatwiej ?
Poradnik skierowany jest do młodych graczy, czyli takich, którzy potrzebują podstawowej wiedzy. Dłuższy postój w rozdziale 5 jest z dwóch powodów: 1-gromadzenia budynków wzmocnień i artów, 2-zgłebiania wiedzy.

Skoncentrowałem się na tym o czym posiadłem wiedzę. Poradniki dalszej rozbudowy miasta i rozgrywki pozostawiam takim fachowcom jak @Nusion i inni. mają wiedzę, mają umiejętności pisania na forum. Nic nie stoi na przeszkodzie by napisali poradnik od rozdziału 5 do wyższych.

W tej grze wszystkie elementy są ze sobą ściśle powiązane. Autor tego "poradnika" o większości z nich nawet jeszcze nie słyszał, na co dowodem są inne jego posty na tym forum. Nie może mieć zatem pojęcia o skutkach swoich "porad" w dalszej grze.
Kiedy pisałem o mieście surowcowym, we własnym zachwycie i przeświadczeniu o nieomylności twierdziliście, że nie ma takiej możliwości. Po ujawnieniu zrzutów ekranów takich miast nagle nabraliście wody w usta.

Wiem, że o wiele łatwiej jest recenzować niż stworzyć poradnik. Teraz dochodzę do wniosku, że bojaźń o negatywne opinie powstrzymuje wielu z was z napisania takowego.

W jednym się zgadzamy - na początku na forum prosiłem o wskazówki, o poradnik jak młody gracz ma rozwijać miasto w grze, jak unikać raf i min. Do dnia dzisiejszego żaden z was, mędrców, takiego poradnika nie stworzył. Mój poradnik jest dowodem, że od tamtych wpisów do chwili obecnej można było napisać nie jeden poradnik - tylko trzeba chcieć. A tego zabrakło i Tobie i innym starym wyjadaczom.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam,
Dlaczego cały poradnik i wszystkie rady kończą się na 5-6 epoce ? Dalej już jest łatwiej ?
Autor nie doszedl do wyzszych rozdzialow i nie ma pojęcia,
jak pozniej jest.
Sam tez moze nie jestem od początku istnienia gry, ale dosc dlugo zeby co nieco wiedziec o tej grze .
Poradnikow nie bede pisal , zostawie to mądrzejszym gracza, ktorzy bardziej zbadali ta gre , ich poradniki byly bardziej konkretne niz poradnik swiezego gracza bez doswiadczenia ;)
 
Raczej nie udzielam się na forum, bo chociaż dosłownie wczoraj weszłam do rozdziału 10 to z racji kilku dłuższych przerw w grze nadal uważam się za gracza początkującego, więc nie chcę swoim niedoświadczeniem przez przypadek wprowadzić nikogo w błąd. Ponadto mój sposób gry mocno odbiega od stylów bardzo propagowanych przez 99% graczy, jednak postanowiłam się tutaj wypowiedzieć, bo niektóre kwestie są dla mnie niezrozumiałe i chciałabym rozwiać swoje wątpliwości. Przy okazji może z tej dyskusji wyjdzie coś dobrego.

Początkowy rozwój najczęściej bywa spontaniczny. Świeży gracz ma zerową wiedzę. Klika intuicyjnie. Najczęściej pod dyktando samouczka. Samouczek nie ostrzeże przed błędami krytycznymi.

Na samym początku także grałam zgodnie z samouczkiem i nie uważam, żeby był tak bardzo zły. Dzięki niemu miałam zrównoważone miasto, w którym nie miałam problemów ze złotem, kulturą i innymi zasobami. Pozwolił mi na zapoznanie się z mechaniką i różnymi stylami gry i wybranie tego, który mi najbardziej odpowiada. Możesz zatem uściślić o jakie błędy krytyczne ci chodzi? Bo na razie zabrzmiało to tak, że samouczek może doprowadzić do jakichś nieodwracalnych szkód przez co nowy gracz może go od samego początku zignorować.

Przechodząc dalej

Wpływ na wielkość i siłę przeciwników lub koszty negocjacji (wydawania uczt) mają:
1) aktualny % bonus do T1, T2, T3
2) całkowita liczba obowiązkowych badań w drzewku rozwoju
3) ilość wystawionych w mieście ekspansji zwykłych (z prowincji ‘zbadaj ekspansję’)
4) sumaryczny poziom cudów w mieście
5) ilość wystawionych w mieście ekspansji premium (za diamenty)
Wartości w pkt. 1 zwiększają się w czasie naszej gry – nie można tego pominąć.
To na co gracz ma wpływ i warto stosować:
- warto czasowo ograniczyć ilość obowiązkowych badań do minimum – zasada 3
- wystawiać w mieście minimalną ilość ekspansji (zwykłych, premium)
- nie wystawiać w mieście cudów

Chodzi mi tu o konkretnie ostatnie zdanie czyli o niewystawianie cudów. Zalecasz, żeby nie ustawiać cudów ze względu na wielkość oddziałów przeciwników/koszty negocjacji, ale w innych częściach tego poradnika piszesz o postawieniu cudów w celu zdobycia populacji, kultury czy też

Dobrze jest mieć rozbudowane cuda – Iglica Burzy (20 poziom), Sanktuarium (20 poziom).

lub

Złota Otchłań zalecany poziom 16 lub 21

To w końcu mamy budować te cuda czy nie? Trochę tutaj sobie zaprzeczasz. Ogólnie powinna być tu lista cudów, które warto budować w zależności od wybranej ścieżki rozwoju.

Ominę wpis dotyczący robienia turniejów/iglicy wojskiej, bo na tym się nie znam. Za to swego czasu interesowałam się negocjacjami w iglicy i sporo o tym czytałam. Moje informacje mogą być już przestarzałe, więc popraw mnie, jeśli gdzieś się mylę.

W tej części zabolały mnie najbardziej 2 rzeczy. Pierwsza z nich to wmawianie nowym graczom, że najlepszym sposobem jest dołączenie do bractwa i żebranie o surowce. Wierz mi, budując miasto przy uwzględnieniu wszystkich aspektów, które mają wpływ na koszty negocjacji można bez problemu własnymi zasobami przechodzić całą iglicę bez czyjejkolwiek pomocy. Uważam, że takie uczenie nowych graczy polegania tylko na bractwach w dłuższej perspektywie może przynieść więcej szkód niż pożytku, m.in. bractwa nie będą chciały przyjmować młodych graczy, których będą musiały utrzymywać przy jednoczesnym ponoszeniu kosztów własnego rozwoju. Zwłaszcza, gdy radzisz tutaj graczom pozostanie w 5 rozdziale, który ma trwać nie wiadomo jak długo. I żeby nie było, to nie tak, że jestem w ogóle za brakiem pomocy ze strony bractwa. W końcu bractwo to zrzeszenie ludzi, którzy mają wspólny cel a więc pomaganie sobie od czasu do czasu też jest wskazane. Bardziej chodzi mi tutaj o to, że nie wskazałeś do czego taka pomoc ma prowadzić? Jak takie dotowanie przez bractwo ma wpłynąć na rozwój miasta nowego gracza? Bo na razie to mi wygląda jak prosty sposób, żeby bez żadnego wysiłku robić sobie iglicę/turniej kosztem innych graczy.

Druga sprawa to

Monety i młotki schodzą bardzo szybko – nie trwonię ich. Na pierwszy ogień idą surowce.

To zdanie szczerze mnie zadziwiło. To właśnie złoto i młotki w pierwszej kolejności się używa, bo zebranie ich jest najprostsze (rezydencje, warsztaty, pomoc sąsiedzka, szybkie zaklęcia). No chyba, że w myśl akapitu powyżej idzie się do bractwa i żebra o surowce to może wtedy rzeczywiście gorzej jest ze złotem i młotkami, bo tego już od innych się nie dostanie. Ewentualnie ma się źle zbudowane miasto

Ogólnie bardzo mi się nie podoba ten wydźwięk, że bractwo ma wziąć na siebie ciężar rozwoju nowego gracza na siebie. Zaraz pewnie pojawi się kontrargument, że przecież taki gracz daje swój wkład do bractwa w postaci punktów turniejowych/iglicowych, ale czy dla bractwa nie będzie w końcu lepiej zacząć szukać graczy, którzy już mają jakoś rozwinięte swoje miasto i nie potrzebują niczyjej pomocy, żeby jakieś minimum zrobić? Jeśli wszyscy nowi gracze zaczną grać jak im zalecasz to w końcu żadne bractwo nie będzie chciało takiego gracza wziąć, w którego będzie musiało ciągle ładować surowce bez gwarancji, że on w końcu ruszy się z tego 5 rozdziału a nie, że po roku rzuci grę.

I ostatnia sprawa

Dłuższy postój w rozdziale 5 jest z dwóch powodów: 1-gromadzenia budynków wzmocnień i artów, 2-zgłebiania wiedzy.

Konkretnie chodzi mi o punkt 1. Po pierwsze jak długo trzeba gromadzić te wzmocnienia? To jest tak bardzo ogólnie napisane (już nie wspomnę, że pojawiło się dopiero w twoim komentarzu a nie w głównym poście), że żaden gracz nie będzie miał zielonego pojęcia, kiedy w końcu będzie mógł ruszyć z rozwojem dalej. A po drugie (to już moje osobiste odczucia, nie mające nic wspólnego z realiami gry) to jest mi troszkę smutno, że tym stwierdzeniem dajesz do zrozumienia, że należy w dalszej grze wybrać model wojskowy. A co z nielicznymi graczami, którzy chcą wybrać model ekonomiczny?

Według mnie taki poradnik dla nowego gracza powinien pokazać dwa modele rozwoju: wojskowy i ekonomiczny (ewentualnie trzeci mieszany) i porady jak do nich się przygotować, jakie budynki/cuda stawiać. Poza tym uważam, że to co napisałeś może i by się sprawdziło dla kogoś, kto chce zrobić sobie wioskę iglicową, ale zatrzymanie się w rozdziale 5 głównego miasta prędzej doprowadzi ludzi do odejścia z gry, bo ludzie chcą na bieżąco się rozwijać a nie stać w miejscu i zbierać jakieś wzmocnienia, których nawet nie wiedzą jak dużo mają zebrać. A jak chcą miasto ekonomiczne to już w ogóle to dla nich jest bez sensu. Ponadto nie uważam za dobre nakłanianie graczy, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z Elvenarem do robienia wioski iglicowo-turniejowej, gdy jeszcze nie mają zielonego pojęcia jak ta gra wygląda i o co w niej chodzi. Wielu ludzi może szybko się zniechęcić, gdy za szybko zostaną wrzuceni do tego wyścigu szczurów, który jest tutaj propagowany przez większość graczy. Może jednak lepiej dać im ogólny zarys w jaki sposób można prowadzić swoją wioskę i dać im czas do namysłu co chcą w tej grze w ogóle robić? Czy chcą robić turnieje albo iglicę albo jedno i drugie? A może w ogóle chcą iść na przekór wszystkim i skupić się jedynie na aspekcie budowlanym i przechodzeniu kolejnych rozdziałów? Może nie zmuszajmy nikogo do naszej wizji tylko wskażmy możliwe ścieżki rozwoju i niech każdy sam wybierze co mu odpowiada

Wiem, że trochę chaotycznie wszystko napisałam, nie mam doświadczenia w pisaniu na forum, ale mam nadzieję, że cokolwiek zostało zrozumiane i zostanie doprecyzowane.
 
Niepotrzebnie się pastwicie.
To bardzo dobry poradnik, służący temu jak zbudować rower o kwadratowych kołach i nauczyć się nim jeździć.
Nikt na to jeszcze wcześniej nie wpadł, a użytkownicy rowerów o kołach okrągłych nie napisali takiego poradnika z lenistwa i braku chęci pomocy nowym graczom, którzy chcieliby spróbować innej ścieżki ewolucji.
A, no i w ogóle to wyznawcy kół okrągłych oczywiście hejtują innowatorów z czystej złośliwości - a może i zazdrości, że sami wcześniej nie wpadli na to co autor poradnika.
 
Raczej nie udzielam się na forum, bo chociaż dosłownie wczoraj weszłam do rozdziału 10 to z racji kilku dłuższych przerw w grze nadal uważam się za gracza początkującego, więc nie chcę swoim niedoświadczeniem przez przypadek wprowadzić nikogo w błąd. Ponadto mój sposób gry mocno odbiega od stylów bardzo propagowanych przez 99% graczy, jednak postanowiłam się tutaj wypowiedzieć, bo niektóre kwestie są dla mnie niezrozumiałe i chciałabym rozwiać swoje wątpliwości. Przy okazji może z tej dyskusji wyjdzie coś dobrego.



Na samym początku także grałam zgodnie z samouczkiem i nie uważam, żeby był tak bardzo zły. Dzięki niemu miałam zrównoważone miasto, w którym nie miałam problemów ze złotem, kulturą i innymi zasobami. Pozwolił mi na zapoznanie się z mechaniką i różnymi stylami gry i wybranie tego, który mi najbardziej odpowiada. Możesz zatem uściślić o jakie błędy krytyczne ci chodzi? Bo na razie zabrzmiało to tak, że samouczek może doprowadzić do jakichś nieodwracalnych szkód przez co nowy gracz może go od samego początku zignorować.

Przechodząc dalej



Chodzi mi tu o konkretnie ostatnie zdanie czyli o niewystawianie cudów. Zalecasz, żeby nie ustawiać cudów ze względu na wielkość oddziałów przeciwników/koszty negocjacji, ale w innych częściach tego poradnika piszesz o postawieniu cudów w celu zdobycia populacji, kultury czy też



lub



To w końcu mamy budować te cuda czy nie? Trochę tutaj sobie zaprzeczasz. Ogólnie powinna być tu lista cudów, które warto budować w zależności od wybranej ścieżki rozwoju.

Ominę wpis dotyczący robienia turniejów/iglicy wojskiej, bo na tym się nie znam. Za to swego czasu interesowałam się negocjacjami w iglicy i sporo o tym czytałam. Moje informacje mogą być już przestarzałe, więc popraw mnie, jeśli gdzieś się mylę.

W tej części zabolały mnie najbardziej 2 rzeczy. Pierwsza z nich to wmawianie nowym graczom, że najlepszym sposobem jest dołączenie do bractwa i żebranie o surowce. Wierz mi, budując miasto przy uwzględnieniu wszystkich aspektów, które mają wpływ na koszty negocjacji można bez problemu własnymi zasobami przechodzić całą iglicę bez czyjejkolwiek pomocy. Uważam, że takie uczenie nowych graczy polegania tylko na bractwach w dłuższej perspektywie może przynieść więcej szkód niż pożytku, m.in. bractwa nie będą chciały przyjmować młodych graczy, których będą musiały utrzymywać przy jednoczesnym ponoszeniu kosztów własnego rozwoju. Zwłaszcza, gdy radzisz tutaj graczom pozostanie w 5 rozdziale, który ma trwać nie wiadomo jak długo. I żeby nie było, to nie tak, że jestem w ogóle za brakiem pomocy ze strony bractwa. W końcu bractwo to zrzeszenie ludzi, którzy mają wspólny cel a więc pomaganie sobie od czasu do czasu też jest wskazane. Bardziej chodzi mi tutaj o to, że nie wskazałeś do czego taka pomoc ma prowadzić? Jak takie dotowanie przez bractwo ma wpłynąć na rozwój miasta nowego gracza? Bo na razie to mi wygląda jak prosty sposób, żeby bez żadnego wysiłku robić sobie iglicę/turniej kosztem innych graczy.

Druga sprawa to



To zdanie szczerze mnie zadziwiło. To właśnie złoto i młotki w pierwszej kolejności się używa, bo zebranie ich jest najprostsze (rezydencje, warsztaty, pomoc sąsiedzka, szybkie zaklęcia). No chyba, że w myśl akapitu powyżej idzie się do bractwa i żebra o surowce to może wtedy rzeczywiście gorzej jest ze złotem i młotkami, bo tego już od innych się nie dostanie. Ewentualnie ma się źle zbudowane miasto

Ogólnie bardzo mi się nie podoba ten wydźwięk, że bractwo ma wziąć na siebie ciężar rozwoju nowego gracza na siebie. Zaraz pewnie pojawi się kontrargument, że przecież taki gracz daje swój wkład do bractwa w postaci punktów turniejowych/iglicowych, ale czy dla bractwa nie będzie w końcu lepiej zacząć szukać graczy, którzy już mają jakoś rozwinięte swoje miasto i nie potrzebują niczyjej pomocy, żeby jakieś minimum zrobić? Jeśli wszyscy nowi gracze zaczną grać jak im zalecasz to w końcu żadne bractwo nie będzie chciało takiego gracza wziąć, w którego będzie musiało ciągle ładować surowce bez gwarancji, że on w końcu ruszy się z tego 5 rozdziału a nie, że po roku rzuci grę.

I ostatnia sprawa



Konkretnie chodzi mi o punkt 1. Po pierwsze jak długo trzeba gromadzić te wzmocnienia? To jest tak bardzo ogólnie napisane (już nie wspomnę, że pojawiło się dopiero w twoim komentarzu a nie w głównym poście), że żaden gracz nie będzie miał zielonego pojęcia, kiedy w końcu będzie mógł ruszyć z rozwojem dalej. A po drugie (to już moje osobiste odczucia, nie mające nic wspólnego z realiami gry) to jest mi troszkę smutno, że tym stwierdzeniem dajesz do zrozumienia, że należy w dalszej grze wybrać model wojskowy. A co z nielicznymi graczami, którzy chcą wybrać model ekonomiczny?

Według mnie taki poradnik dla nowego gracza powinien pokazać dwa modele rozwoju: wojskowy i ekonomiczny (ewentualnie trzeci mieszany) i porady jak do nich się przygotować, jakie budynki/cuda stawiać. Poza tym uważam, że to co napisałeś może i by się sprawdziło dla kogoś, kto chce zrobić sobie wioskę iglicową, ale zatrzymanie się w rozdziale 5 głównego miasta prędzej doprowadzi ludzi do odejścia z gry, bo ludzie chcą na bieżąco się rozwijać a nie stać w miejscu i zbierać jakieś wzmocnienia, których nawet nie wiedzą jak dużo mają zebrać. A jak chcą miasto ekonomiczne to już w ogóle to dla nich jest bez sensu. Ponadto nie uważam za dobre nakłanianie graczy, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z Elvenarem do robienia wioski iglicowo-turniejowej, gdy jeszcze nie mają zielonego pojęcia jak ta gra wygląda i o co w niej chodzi. Wielu ludzi może szybko się zniechęcić, gdy za szybko zostaną wrzuceni do tego wyścigu szczurów, który jest tutaj propagowany przez większość graczy. Może jednak lepiej dać im ogólny zarys w jaki sposób można prowadzić swoją wioskę i dać im czas do namysłu co chcą w tej grze w ogóle robić? Czy chcą robić turnieje albo iglicę albo jedno i drugie? A może w ogóle chcą iść na przekór wszystkim i skupić się jedynie na aspekcie budowlanym i przechodzeniu kolejnych rozdziałów? Może nie zmuszajmy nikogo do naszej wizji tylko wskażmy możliwe ścieżki rozwoju i niech każdy sam wybierze co mu odpowiada

Wiem, że trochę chaotycznie wszystko napisałam, nie mam doświadczenia w pisaniu na forum, ale mam nadzieję, że cokolwiek zostało zrozumiane i zostanie doprecyzowane.
Dziękuję za ten jakże bardzo wartościowy głos. Ważniejsza jest treść niż forma, możesz być z siebie dumna za merytoryczne uwagi i wątpliwości. Tak wygląda konstruktywna krytyka - skupienie się na meritum, a nie osobie.

Poradnik jest dedykowany graczom o różnej ścieżce rozwoju. Przyjmuję uwagę o sprzecznościach. Pozornych ale jak widać wymagających albo wyjaśnienia albo wydzielenia do odrębnego wpisu.

Za błąd krytyczny uważam wydawanie diamentów, w szczególności na rezydencje w rozdziale I. Innym krytycznym błędem jest brak ostrzeżenia, że wstawiane w miasto niektóre budynki są nieusuwalne i jakie to niesie następstwa. Konsekwencją tego jest kolejny błąd - rozwój koszar, terenów treningowych i rekrutacja wojska. Dla kogoś, kto jak Ty chciałby pójść ścieżką surowcową, dodatkowe zawalidrogi w mieście będą balastem, a wykonywanie zadań z tym związanych spowalnianiem rozwoju. Innym błędem jest brak ostrzeżenia o wpływie wstawianych expów na rozmiar wojsk lub koszty negocjacji, nie wspominając, że expów nie da się ani schować ani sprzedać.

Dla graczy podążających ścieżką surowcową, stawianie cudów bojowych jest nieporozumieniem.
Wyjaśnieniem powodu stawiania Złotej Otchłani jest drugie zdanie pod Rozwój miasta - zasada 3.
Dla graczy chcących rozwijać miasto wyżej postój, to czas wytężonej pracy, robienie podwalin. Normalnie, cudów na rekomendowanych poziomach nie da się zrobić w ciągu jednego dnia. Obojętnie jaką ścieżką ktoś będzie się rozwijał, Złota Otchłań jest bardzo przydatna.

Informacja o Iglicy Burzy i Sanktuarium jest w rozdziale Robienie wojskiem, co oznacza, że tylko w takim przypadku ich stawianie ma sens i jest realizacją zasady 3.

Robienie turniejów wojskiem dobrze opisał @chris07070707 w linku pod koniec poradnika (tekst pochodzi z 2021r. i siłą rzeczy nie uwzględnia zmian w mechanicy gry jakie od tamtego czasu nastąpiły), @Maguzzi napisał poradnik godny przeczytania https://pl.forum.elvenar.com/index....łaszcza-turniejowca-wydanie-w-odcinkach.6957/ w dużej mierze odnosi się do robienia turniejów i to na rekordowe wyniki i dla graczy na b.wysokim poziomie rozwoju miasta.

Przy negocjacjach wskazałem na 3 możliwe scenariusze. O żadnym z nich nie napisałem, że jest najlepszy. Pierwszy wskazany jest najbardziej powszechny co nie jest równoznaczne, że najlepszy.

Żadna z nich nie jest żebraniem. W tym względzie panuje całkowita dobrowolność obu stron.
Mając odblokowane badanie bractwa (rozdział II), wysłałem kilka próśb o przyjęcie. Otrzymywałem różne odpowiedzi, w tym - jesteś za młody i za mały. Jak rozwiniesz miasto co najmniej do rozdziału (i tu padła wielkość), to chętnie przyjmiemy. Po dojściu do rozdziału V otrzymałem kilka ofert przejścia do takich bractw. Zapomnieli o czymś, co dla mnie jest ważne - lojalność. Bractwo, które przyjęło w swoje szeregi samo zaoferowało pomoc surowcową i wskazało z jakim przelicznikiem i wielkością, oferty mam wystawiać. Za udzieloną bezinteresowną pomoc mają moją i wdzięczność i lojalność.
Prawdopodobnie, określeniem żebractwo posługują się bractwa szukające już doświadczonych graczy z dobrze rozwiniętymi miastami. Jeśli dla nich wsparcie surowcowe jest żebractwem, to rozsyłanie spamu (grzech pierwszy) o przejściu jest ordynarnym kłusownictwem (grzech drugi).

Przystępując do tworzenia poradnika, założyłem dodatkowe miasta. Mając odblokowanego kupca wystawiałem oferty 10:10, 20:20 bo tylko na takie wówczas było mnie stać i prosiłem dobrze rozwiniętych sąsiadów o ich przyjęcie. Na 5-6 takich wiadomości co najmniej jeden gracz nie tylko zdjął ofki, ale sam zaproponował bym wystawiał z przelicznikiem 1000:8000 - ilości kosmicznie nieosiągalne w rozdziale I - i w jaki sposób mam dojść do 1000:8000. Czy to jest żebractwo?

Pierwsza wymieniona tam propozycja opisuje stan przejściowy - co jest wyraźnie zaznaczone - do czasu skompletowania budynków bojowych.

Przyjmowanie, że w bractwach siedzą nieodpowiedzialne osoby decyzyjne jest nieuprawnione. W większości, to dorośli ludzie, potrafiący komunikować się i określać granice. Przed przystąpieniem do bractwa, ustalałem z arcy jak będę prowadził rozwój miasta, czego się spodziewam i co w zamian oferuję. W szczególności przy iglicówkach.

Monety i młotki, to temat rzeka. Godny odrębnego poradnika. W moim, ująłem to skrótowo. jak widać wymaga to szerszego wyjaśnienia (choć też nie pełnego).
Monety i młotki (łącznie lub oddzielnie) są wykorzystywane do zwiadu prowincji, wykonywaniu zadań w drzewku rozwoju/technologicznym, pokonywaniu turniejów i iglic negocjacjami, rekrutacji wojsk.

Bez względu w jaki sposób ktoś zamierza rozwijać miasto, monety i młotki są ograniczonym, wielkością magazynu, zasobem.
Mając miasto w rozdziale 5 warto przestrzegać kilku zasad:
* Szybkie zaklęcia - raczej bonusy - są zapasem nienaruszalnym na dalszą rozgrywkę. Jeśli na tym etapie zużywasz te bonusy, to w późniejszych epokach będzie ich brakować;
* podobnie pomocniki czasowe;
* podobnie pakiety wojsk (plutony, bataliony)

Robiąc turnieje, iglicę, negocjacjami (prowincje do pewnego momentu) zużywa się ogromne ilości monet i młotków. Polecam samemu się przekonać zapisując ilość zużytych monet i młotków oraz surowców w turnieju.

Również polecam empirycznie sprawdzić ile surowców zużywa się w turnieju w mieście normalnie rozwijanym, a iglicówce. Z moich obserwacji wynika, trzy iglicówki robiąc tyle samo namiotów co jedno normalnie rozwinięte miasto w rozdziale 5, a zużywają tylko o 42% więcej ilości surowców. To jednoznacznie przesądza, że przekazywanie surowców iglicówkom opłaca się dużemu graczowi!
Mówienie o żebractwie jest niczym nie popartym sloganem.

Twoja Ostatnia sprawa.
Dalszy rozwój wykracza poza zakres poradnika. O ilości niezbędnych wzmocnień decyduje za dużo zmiennych by podawać konkretne wartości. Najważniejszą z tych zmiennych są umiejętności gracza. Nawet znający sprawę określają w przybliżeniu zapotrzebowanie. Zapotrzebowanie ilościowe, to jedno a możliwości ich pozyskania, to drugie. Oba czynniki mają niebagatelny wpływ w czas wyczekiwania. Dokładnie tak samo sprawa ma się do fenkowych artów. Sprawą równie ważną, której nie poruszyłaś jest ilość i jakość wojsk potrzebnych do walk - tu odsyłam do podanych poradników.

Podzielam Twój smutek w sprawie skąpego opisu modelu rozwoju ekonomicznego. Dlatego stworzyłem wątek o negocjacjach:
Jak zapoznasz się z większością komentarzy, to istniało niezachwiane przekonanie, że rozwój takiego miasta jest niemożliwy. A poradnik bluźnierstwem. Jak widać po Twoim wpisie byli oni w błędzie.

Pozostałe uwagi przyjmuję do dalszych przemyśleń i rozważań.
 
Poradnik jest dedykowany graczom o różnej ścieżce rozwoju. Przyjmuję uwagę o sprzecznościach. Pozornych ale jak widać wymagających albo wyjaśnienia albo wydzielenia do odrębnego wpisu.

Może to tylko moje wrażenie i tylko ja miałam z tym problem, ale dla mnie ten poradnik był trochę nazbyt chaotycznie napisany. Trochę informacji ogólnych, trochę wojskowych, trochę negocjacji, taki miszmasz wszystkiego, gdzie trudno było wyłapać konkretne informacje. Do tego jeszcze przykład prowadzenia wioski, który wydaje mi się jak na miasto główne jest raczej nietypowy. A skoro ja, która znam trochę tą grę miałam z tym problem to podejrzewam, że nowa osoba, która nie ma pojęcia o grze tym bardziej miałaby tylko większy mętlik w głowie, żeby wyłapać informacje jej potrzebne.

Ponadto rzucasz tutaj różne porady/frazesy bez jakiegokolwiek uzasadnienia ich. Mam na myśli wytykane tu już przez innych użytkowników postój w rozdziale 5 czy wcześniej wspomniane przeze mnie błędy krytyczne. Jeśli chodzi o pierwszą sprawę to naprawdę wymaga tutaj bardzo dokładnego wytłumaczenia, dlaczego postój w rozdziale 5 jest tak bardzo konieczny dla przyszłego rozwoju miasta. Z tych nielicznych informacji, które przewijają się w pierwszym poście i twoim późniejszym komentarzu mogę wywnioskować, że to chyba przygotowanie miasta pod ścieżkę turniejowo-iglicową robioną metodą wojskową, ale w zasadzie jest to moje gdybanie, bo nie jest to potwierdzone przez ciebie. Skacząc na koniec piszesz:

Dalszy rozwój wykracza poza zakres poradnika. O ilości niezbędnych wzmocnień decyduje za dużo zmiennych by podawać konkretne wartości. Najważniejszą z tych zmiennych są umiejętności gracza. Nawet znający sprawę określają w przybliżeniu zapotrzebowanie. Zapotrzebowanie ilościowe, to jedno a możliwości ich pozyskania, to drugie. Oba czynniki mają niebagatelny wpływ w czas wyczekiwania. Dokładnie tak samo sprawa ma się do fenkowych artów. Sprawą równie ważną, której nie poruszyłaś jest ilość i jakość wojsk potrzebnych do walk - tu odsyłam do podanych poradników.

Radzisz młodym graczom zostanie w rozdziale 5, zbieranie wzmocnień i artefaktów i zostawiasz ich samym sobie, żeby sami określili ile ich potrzebują. Nie bierzesz pod uwagę tego, że nowy gracz zapewne nie ma zielonego pojęcia co to są w ogóle wzmocnienia, do czego są potrzebne artefakty (i jakich potrzebują), jak je się tworzy i oczekujesz od nich, że będą wiedzieli ile ich w przyszłości będą potrzebować? Przy czym zakładasz, że każdy nowy gracz:
  • Wybierze ścieżkę wojskową
  • Wybierze aktywny udział turniejowo-iglicowy.
Nie bierzesz pod uwagę w ogóle graczy, którzy chcą wybrać model ekonomiczny, a więc bez sensu jest dla nich zbieranie wzmocnień a sam postój w rozdziale 5 jest także niepotrzebny. Takim graczom, jeśli chcieliby robić sobie postój bardziej bym proponowała koniec rozdziału wróżek, gdy odblokują Kwitnącą Gildię Kupiecką, czyli jeden z najważniejszych cudów dla miasta surowcowego. I ten postój miałby na celu jedynie rozbudowę tego cudu na jak najwyższy poziom. Nie bierzesz pod uwagę także tego, że ktoś może nie chcieć brać udziału w turniejach i/lub iglicy albo chce w nich brać udział, ale bez robienia kosmicznych wyników. Są bractwa, w których jest niski wymagany wkład punktowy w turniejach, który można z łatwością wykonać wojskiem lub surowcami bez jakichkolwiek wzmocnień, miśków, feniksów itp. i to bez zbędnego trwającego x czasu postoju w niskim rozdziale.

Błędnie zakładasz, że każdy gracz będzie miał tutaj te same cele co ty przez co niektóre twoje porady mogą być nawet szkodliwe dla tych, którzy będą chcieli osiągnąć co innego. Moim zdaniem poradnik powinien wyglądać następująco:
  1. Ogólny opis gry – czyli w ogóle czym jest Elvenar, jakie są tu cele, do których można dążyć [przechodzenie kolejnych rozdziałów, udział w turniejach/iglicy (w tym korzyści/koszty brania udziału w nich), udział w eventach itp.], ogólny opis podstawowych budynków, czym są cuda, budynki eventowe, artefakty, tworzenie w AM.
  2. Bractwa – czym są, jakie są ich cele [turniej, iglica, Przygody Bractw, dzielenie się wiedzą i zasobami (chociaż co do zasobów to byłabym ostrożna z pisaniem tego, żeby nowi gracze nie uznali, że pomoc surowcowa jest im z góry przynależna, można o tym wspomnieć, ale z zaznaczeniem, że to są już indywidualne ustalenia w obrębie danego bractwa)].
  3. Możliwe ścieżki rozwoju:
  4. Wojskowa (na czym ta ścieżka polega, jakie budynki/cuda stawiać a których absolutnie unikać)
  5. Ekonomiczna (jw.)
  6. Mieszana (jw.)
  7. Jakich błędów unikać. Tutaj powinny znaleźć się te informacje, które napisałeś odnośnie błędów krytycznych, ewentualnie inne porady, które nie podpadały pod punkty powyżej.
To napisałam tak na szybko co akurat wpadło mi do głowy, oczywiście można to bardziej rozbudować. Najważniejsze to wyraźnie oddzielić poszczególne części od siebie, żeby można było z łatwością znaleźć interesujące nas informacje.

Swój poradnik pisałeś z założeniem, że już wiele informacji znasz, bo sam je poznałeś w trakcie gry lub dowiedziałeś się od ludzi z bractwa, dlatego dużo rzeczy pominąłeś z myślą, że każdy już to wie. Natomiast powinieneś założyć, że ten poradnik czyta nowy gracz, który dopiero co rozpoczął grę, ma tylko podstawowe pojęcie o mechanikach gry typu stawianie budynków, które wyniósł z samouczka, ale poza tym nie ma żadnego pojęcia co ta gra oferuje i jak może do tego dążyć. Powinieneś także napisać go w miarę neutralnie bez sugerowania, która ścieżka jest lepsza, ale to pewnie tylko moje pobożne życzenie, bo wszyscy tu wiedzą, który model miasta zdecydowanie przeważa. Jestem także przeciwna zalecaniu postoju w jakimś rozdziale, gdy samemu nie do końca się to przetestowało i nie zna się wszystkich wad/zalet tego rozwiązania. No chyba że je dokładnie znasz, ale jak na razie nie podzieliłeś się z nimi tutaj. I przypomnę to, co już wyżej napisałam: postój w jakimś rozdziale może przynieść korzyści, ale też szkody w zależności od indywidualnej strategii gry, więc proponowanie ich musi być bardzo przemyślane i brać pod uwagę różne czynniki. To, co tobie przyniosło zysk dla innych będzie oznaczało stratę a skutkiem może być odejście z gry. Chyba nie chciałbyś, aby ludzie odchodzili stąd przez to co napisałeś?

Nie będę już rozpisywać się na temat złota, zasobów i surowców. To jest trudny temat, bo w zależności od modelu miasta i potrzeb (czyli na co je wydajemy) każdy ma inne doświadczenie odnośnie ich zużycia. W moim mieście nie mam żadnych problemów ze złotem czy młotkami, często muszę je wymieniać u hurtownika na surowce, bo brakuje mi miejsca w ratuszu. Ale rozumiem, że ktoś inny już może mieć z tym problem. I dlatego radziłabym w takim poradniku bardzo ostrożnie podchodzić do takich stwierdzeń jak napisałeś, że

Monety i młotki schodzą bardzo szybko – nie trwonię ich. Na pierwszy ogień idą surowce.

Bo u ciebie monety i młotki mogą być problemem, ale u kogoś może to wyglądać całkowicie inaczej w zależności od przyjętej strategii.

Narzekasz, że nikt z bardziej doświadczonych graczy nie chce stworzyć poradnika dla młodych graczy, ale mam nadzieję, że teraz widzisz, że to nie jest takie proste. Nie można napisać czegoś na podstawie tylko swojej gry i jak samemu zbudowało się swoje miasto. Trzeba także brać pod uwagę inne czynniki i strategie. Nie ma tutaj jednej jedynej słusznej ścieżki rozwoju. Są różne cele, do których można dążyć różnymi metodami. Trudno pisać o jakiejś ścieżce, jeśli samemu się jej nie przetestowało. Dlatego też doświadczeni gracze nie chcą podjąć się stworzenia takiego poradnika, bo to, co u nich się sprawdziło może kompletnie zaszkodzić u kogoś innego. Nie wspominając, że Inno co rusz wprowadza nowe rzeczy i zmienia zasady. Nie chcą na siebie brać odpowiedzialności złego doradzenia początkującym graczom co może skutkować ich odejściem od gry.

Oczywiście uważam, że potrzebny jest poradnik dla nowych graczy, ale powinien raczej zawierać ogólne informacje na temat gry z wykazaniem możliwych ścieżek rozwoju, które oferuje Elvenar. Ale przede wszystkim powinien on być dobrze przemyślany biorąc pod uwagę różne scenariusze. Wiadomo, że wszystkiego nie da się przewidzieć, ale podstawowe rzeczy takie jak wybór modelu miasta i cele, do których się dąży muszą zostać tu wzięte pod uwagę.

Znowu trochę chaotycznie pisałam, ale mam nadzieję, że główne moje spostrzeżenia zostaną dobrze zrozumiane.
 
Ostatnia edycja:
Na chwilę obecną najbardziej potrzebnym jest budynek feniksa ognia i 9 artefaktów do niego. Można mieć tylko jeden taki budynek w mieście. Sam budynek-podstawka jest do stworzenia w AM dość szybko. O wiele trudniej trafić na artefakty do tego budynku. Nawet podniesiony do 10 stadium (+50% siły obrażeń wszystkich jednostek) budynek nie wystarcza do pokonania przeciwnika. Do tego niezbędne są budynki zwiększające siłę obrażeń dla dedykowanych jednostek (Pomnik Lekkich Jednostek, Oświecony Lekki Strzelec, Powielacz magów, Kapliczka Ciężkich jednostek, Wzmocnienie Ciężkich jednostek Strzelających) oraz podnoszący zdrowie jednostek (krasnoludzki zbrojmistrz-zbrojek, Swobodne ulepszenie jednostki-swobodne).
Znawcy tematu zalecają dla początkujących graczy wystawianie po 2 budynki każdego rodzaju wzmocnień i 1 zbrojek lub 2 swobodne. Razem 11-12 budynków!
Dobrze jest mieć rozbudowane cuda – Iglica Burzy (20 poziom), Sanktuarium (20 poziom).
Do czasu skompletowania fenka i wzmocnień trzeba sobie radzić w inny sposób – nastawić się na negocjacje.
Ok, spróbujmy.
Powiedz, jaki jest powód pisania takich bzdur jak w tym fragmencie o potrzebnych 11-12 budynkach?:
1) Nie przeczytałeś prawdziwych poradników, które zresztą cytujesz i linkujesz?
2) Przeczytałeś ale nie zrozumiałeś?
3) Przeczytałeś, zrozumiałeś ale celowo wprowadzasz nowych graczy w błąd?

Każdy kto choć raz zrobił/zrobi turniej/iglicę wojskiem to wie, że nie masz racji. Jeśli tak rażąco mijasz się z prawdą/kłamiesz/zmyślasz itp. itd. w jednym fragmencie, jak chcesz uwiarygodnić sensowność innych treści?
 
Może to tylko moje wrażenie i tylko ja miałam z tym problem, ale dla mnie ten poradnik był trochę nazbyt chaotycznie napisany. Trochę informacji ogólnych, trochę wojskowych, trochę negocjacji, taki miszmasz wszystkiego, gdzie trudno było wyłapać konkretne informacje. Do tego jeszcze przykład prowadzenia wioski, który wydaje mi się jak na miasto główne jest raczej nietypowy. A skoro ja, która znam trochę tą grę miałam z tym problem to podejrzewam, że nowa osoba, która nie ma pojęcia o grze tym bardziej miałaby tylko większy mętlik w głowie, żeby wyłapać informacje jej potrzebne.

Ponadto rzucasz tutaj różne porady/frazesy bez jakiegokolwiek uzasadnienia ich. Mam na myśli wytykane tu już przez innych użytkowników postój w rozdziale 5 czy wcześniej wspomniane przeze mnie błędy krytyczne. Jeśli chodzi o pierwszą sprawę to naprawdę wymaga tutaj bardzo dokładnego wytłumaczenia, dlaczego postój w rozdziale 5 jest tak bardzo konieczny dla przyszłego rozwoju miasta. Z tych nielicznych informacji, które przewijają się w pierwszym poście i twoim późniejszym komentarzu mogę wywnioskować, że to chyba przygotowanie miasta pod ścieżkę turniejowo-iglicową robioną metodą wojskową, ale w zasadzie jest to moje gdybanie, bo nie jest to potwierdzone przez ciebie. Skacząc na koniec piszesz:



Radzisz młodym graczom zostanie w rozdziale 5, zbieranie wzmocnień i artefaktów i zostawiasz ich samym sobie, żeby sami określili ile ich potrzebują. Nie bierzesz pod uwagę tego, że nowy gracz zapewne nie ma zielonego pojęcia co to są w ogóle wzmocnienia, do czego są potrzebne artefakty (i jakich potrzebują), jak je się tworzy i oczekujesz od nich, że będą wiedzieli ile ich w przyszłości będą potrzebować? Przy czym zakładasz, że każdy nowy gracz:
  • Wybierze ścieżkę wojskową
  • Wybierze aktywny udział turniejowo-iglicowy.
Nie bierzesz pod uwagę w ogóle graczy, którzy chcą wybrać model ekonomiczny, a więc bez sensu jest dla nich zbieranie wzmocnień a sam postój w rozdziale 5 jest także niepotrzebny. Takim graczom, jeśli chcieliby robić sobie postój bardziej bym proponowała koniec rozdziału wróżek, gdy odblokują Kwitnącą Gildię Kupiecką, czyli jeden z najważniejszych cudów dla miasta surowcowego. I ten postój miałby na celu jedynie rozbudowę tego cudu na jak najwyższy poziom. Nie bierzesz pod uwagę także tego, że ktoś może nie chcieć brać udziału w turniejach i/lub iglicy albo chce w nich brać udział, ale bez robienia kosmicznych wyników. Są bractwa, w których jest niski wymagany wkład punktowy w turniejach, który można z łatwością wykonać wojskiem lub surowcami bez jakichkolwiek wzmocnień, miśków, feniksów itp. i to bez zbędnego trwającego x czasu postoju w niskim rozdziale.

Błędnie zakładasz, że każdy gracz będzie miał tutaj te same cele co ty przez co niektóre twoje porady mogą być nawet szkodliwe dla tych, którzy będą chcieli osiągnąć co innego. Moim zdaniem poradnik powinien wyglądać następująco:
  1. Ogólny opis gry – czyli w ogóle czym jest Elvenar, jakie są tu cele, do których można dążyć [przechodzenie kolejnych rozdziałów, udział w turniejach/iglicy (w tym korzyści/koszty brania udziału w nich), udział w eventach itp.], ogólny opis podstawowych budynków, czym są cuda, budynki eventowe, artefakty, tworzenie w AM.
  2. Bractwa – czym są, jakie są ich cele [turniej, iglica, Przygody Bractw, dzielenie się wiedzą i zasobami (chociaż co do zasobów to byłabym ostrożna z pisaniem tego, żeby nowi gracze nie uznali, że pomoc surowcowa jest im z góry przynależna, można o tym wspomnieć, ale z zaznaczeniem, że to są już indywidualne ustalenia w obrębie danego bractwa)].
  3. Możliwe ścieżki rozwoju:
  4. Wojskowa (na czym ta ścieżka polega, jakie budynki/cuda stawiać a których absolutnie unikać)
  5. Ekonomiczna (jw.)
  6. Mieszana (jw.)
  7. Jakich błędów unikać. Tutaj powinny znaleźć się te informacje, które napisałeś odnośnie błędów krytycznych, ewentualnie inne porady, które nie podpadały pod punkty powyżej.
To napisałam tak na szybko co akurat wpadło mi do głowy, oczywiście można to bardziej rozbudować. Najważniejsze to wyraźnie oddzielić poszczególne części od siebie, żeby można było z łatwością znaleźć interesujące nas informacje.

Swój poradnik pisałeś z założeniem, że już wiele informacji znasz, bo sam je poznałeś w trakcie gry lub dowiedziałeś się od ludzi z bractwa, dlatego dużo rzeczy pominąłeś z myślą, że każdy już to wie. Natomiast powinieneś założyć, że ten poradnik czyta nowy gracz, który dopiero co rozpoczął grę, ma tylko podstawowe pojęcie o mechanikach gry typu stawianie budynków, które wyniósł z samouczka, ale poza tym nie ma żadnego pojęcia co ta gra oferuje i jak może do tego dążyć. Powinieneś także napisać go w miarę neutralnie bez sugerowania, która ścieżka jest lepsza, ale to pewnie tylko moje pobożne życzenie, bo wszyscy tu wiedzą, który model miasta zdecydowanie przeważa. Jestem także przeciwna zalecaniu postoju w jakimś rozdziale, gdy samemu nie do końca się to przetestowało i nie zna się wszystkich wad/zalet tego rozwiązania. No chyba że je dokładnie znasz, ale jak na razie nie podzieliłeś się z nimi tutaj. I przypomnę to, co już wyżej napisałam: postój w jakimś rozdziale może przynieść korzyści, ale też szkody w zależności od indywidualnej strategii gry, więc proponowanie ich musi być bardzo przemyślane i brać pod uwagę różne czynniki. To, co tobie przyniosło zysk dla innych będzie oznaczało stratę a skutkiem może być odejście z gry. Chyba nie chciałbyś, aby ludzie odchodzili stąd przez to co napisałeś?

Nie będę już rozpisywać się na temat złota, zasobów i surowców. To jest trudny temat, bo w zależności od modelu miasta i potrzeb (czyli na co je wydajemy) każdy ma inne doświadczenie odnośnie ich zużycia. W moim mieście nie mam żadnych problemów ze złotem czy młotkami, często muszę je wymieniać u hurtownika na surowce, bo brakuje mi miejsca w ratuszu. Ale rozumiem, że ktoś inny już może mieć z tym problem. I dlatego radziłabym w takim poradniku bardzo ostrożnie podchodzić do takich stwierdzeń jak napisałeś, że



Bo u ciebie monety i młotki mogą być problemem, ale u kogoś może to wyglądać całkowicie inaczej w zależności od przyjętej strategii.

Narzekasz, że nikt z bardziej doświadczonych graczy nie chce stworzyć poradnika dla młodych graczy, ale mam nadzieję, że teraz widzisz, że to nie jest takie proste. Nie można napisać czegoś na podstawie tylko swojej gry i jak samemu zbudowało się swoje miasto. Trzeba także brać pod uwagę inne czynniki i strategie. Nie ma tutaj jednej jedynej słusznej ścieżki rozwoju. Są różne cele, do których można dążyć różnymi metodami. Trudno pisać o jakiejś ścieżce, jeśli samemu się jej nie przetestowało. Dlatego też doświadczeni gracze nie chcą podjąć się stworzenia takiego poradnika, bo to, co u nich się sprawdziło może kompletnie zaszkodzić u kogoś innego. Nie wspominając, że Inno co rusz wprowadza nowe rzeczy i zmienia zasady. Nie chcą na siebie brać odpowiedzialności złego doradzenia początkującym graczom co może skutkować ich odejściem od gry.

Oczywiście uważam, że potrzebny jest poradnik dla nowych graczy, ale powinien raczej zawierać ogólne informacje na temat gry z wykazaniem możliwych ścieżek rozwoju, które oferuje Elvenar. Ale przede wszystkim powinien on być dobrze przemyślany biorąc pod uwagę różne scenariusze. Wiadomo, że wszystkiego nie da się przewidzieć, ale podstawowe rzeczy takie jak wybór modelu miasta i cele, do których się dąży muszą zostać tu wzięte pod uwagę.

Znowu trochę chaotycznie pisałam, ale mam nadzieję, że główne moje spostrzeżenia zostaną dobrze zrozumiane.
Dziękuję za tak szybka odpowiedź.

W skrócie piszesz, że brak jakiegokolwiek poradnika jest lepszy, bo zatrzyma graczy w grze. Serio?

Jeśli uważasz że wskazane w odpowiedzi błędy nie są krytyczne i na poparcie tej tezy nie przytaczasz rozwiązań, to sama posługujesz się frazesami. Przykre.

Sugerujesz nowe miejsce postoju bez analizy zysków i kosztów i raczej zapominając o mechanice gry. Każde nowe badanie w drzewku rozwoju, każda nowa ekspansja w mieście zwiększa koszty. Piąty rozdział, a dokładnie jego początek, gdzie odblokowuje się możliwość robienia Iglicy jest dobrym miejscem na postój. To wiedza powszechna, znana większości graczy. O tym też mogą świadczyć statystyki - na przekór Twojej sugestii sporo graczy znajduje się w rozdziale 5.

Z niemałym zaskoczeniem dowiedziałem się, że masz większą wiedzę ode mnie z jakim założeniem pisałem poradnik. Upssss.

Przykro, że poradnik nie spełnił Twoich oczekiwań co do zawartości, stylu i układu. Na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nie złożyłaś zamówienia na takowy (nie piszę pod zamówienia i tak).

Na koniec. Poradnik, to nie Pismo Święte. Zawarte w nim treści jak najbardziej winny być poddawane przez czytających krytycznej ocenie. Może stanowić przyczynek do rozmów, wymiany poglądów. Do rozwoju.
 
No to uściślijmy sobie fałszywe info.
Piąty rozdział, a dokładnie jego początek, gdzie odblokowuje się możliwość robienia Iglicy jest dobrym miejscem na postój. To wiedza powszechna, znana większości graczy. O tym też mogą świadczyć statystyki - na przekór Twojej sugestii sporo graczy znajduje się w rozdziale 5.
Tak oczywiście to nie jest prawdą.
Dlaczego?
Już postaram się w skrócie to wyjaśnić. Od 5 rozdziale istnieje już możliwość robienie Iglicy Wieczności - wcześniej nie mamy do niej dostępu.
Kolejną rzeczą o której pisze autor w/w fragmentu to kolejny fałsz, a ściślej ujmując 5 rozdział w żadnym przypadku nie jest dobrym miejscem postojowy i statystyki (proszę podaj mi je jak możesz) wcale nic takowego nie twierdzą.

Kierujesz się w swojej ocenie jedynie sugestia, że sporo graczy jest w tym właśnie rozdziale. Tak to prawda jednak dlatego, że są to tzw. wioski iglicowe. Takie wioski są budowane przez graczy na innych serwerach niż ich główne miasta tylko w jednym celu aby robić iglicę i zasilać główne miasto diamentami. Powszechnie znane są bractwa typowo iglicowe skupiające się jedynie na robieniu co tydzień iglicy na złoto czyli na maxa wszystkie 3 poziomy.

Dla graczy chcących sobie robić postoje w grze w optymalnych (najbardziej ekonomicznych) miejscach w drzewku badań to pierwszy taki punkt postojowy jest we Wróżkach po zbadaniu koszar. Jednak z doświadczenia swojego oraz innych graczy radziłbym iść do Leśnych Elfów i dopiero tam po zbadaniu koszar zrobić sobie postój w grze na regenerację, uzbieranie surowców, rozbudowę cudów itp.
 
W skrócie piszesz, że brak jakiegokolwiek poradnika jest lepszy, bo zatrzyma graczy w grze. Serio?
Napisałam
Oczywiście uważam, że potrzebny jest poradnik dla nowych graczy, ale powinien raczej zawierać ogólne informacje na temat gry z wykazaniem możliwych ścieżek rozwoju, które oferuje Elvenar. Ale przede wszystkim powinien on być dobrze przemyślany biorąc pod uwagę różne scenariusze. Wiadomo, że wszystkiego nie da się przewidzieć, ale podstawowe rzeczy takie jak wybór modelu miasta i cele, do których się dąży muszą zostać tu wzięte pod uwagę.
Nie wiem czy nie doszedłeś do tego akapitu mojej wypowiedzi, bo znajdował się na końcu czy celowo go pominąłeś. Brak poradnika nie przyczyni się do odejścia graczy z gry. Ale poradnik z błędnymi informacjami, przez które ludzie zepsują sobie miasto i stracą zapał do gry już tak. I mówię to z własnego doświadczenia. Elvenar przyciągnął mnie do siebie swoją bajkową grafiką, systemem odblokowywania nowych budynków, ogółem mechaniką budowlaną i przechodzeniem kolejnych rozdziałów. Przy tym można było grać ekonomicznie co mi bardzo odpowiadało, bo nie za bardzo lubię walkę. Polubiłam tą grę i chciałam jak najwięcej się o niej dowiedzieć. Wiele czytałam różnych wątków na forum i być może to był mój błąd, bo zewsząd otaczały mnie informacje o turniejach, iglicy, walce, że trzeba dołączyć do bractwa, robić jak najwięcej punktów, jak najszybciej przechodzić rozdziały. Poczułam na sobie presję, że też muszę tak grać. I chociaż nie przeszłam na metodę wojskową to jednak robiłam 3 piętro w iglicy i brałam udział w turniejach, żeby przynajmniej minimum bractwa wypełnić. Pod tą presją przeleciałam cały rozdział krasnoludów na portalówkach i jak weszłam do wróżek to zorientowałam się, że ja nic z poprzedniego rozdziału nie pamiętam. Ciągle była tylko iglica i turnieje. Nie pamiętałam nic z tego, dla czego zaczęłam grać w Elvenar. To było jak kubeł zimnej wody. Niestety po tym miałam załamanie, nie chciałam tak grać i odeszłam z gry na kilka miesięcy. Jakiś czas temu postanowiłam jednak wrócić, ale grając na swoich zasadach, nie przejmując się tym jak grają inni i zdaję sobie sprawę, że może i mój rozwój będzie przebiegał wolniej, ale za to mam satysfakcję z tej gry i loguję się do niej z przyjemnością a nie z przymusu, bo trzeba klikać w turnieju. Przez moje własne doświadczenie wiem, jak informacje innych mogą kształtować zachowania nowych graczy. Te informacje mogą pomóc się rozwinąć, ale mogą także zniszczyć zapał do gry. Ja wróciłam, ale ilu było graczy, którzy odeszli na zawsze? Dlatego przez połowę swojego poprzedniego komentarza chciałam zwrócić twoją uwagę na to, że ludzie zaczynają grać mając różne wizje, cele, oczekiwania. I że poradnik powinien wskazać im różne ścieżki rozwoju miasta a nie palcem pokazywać, że mają grać tak a nie inaczej.
Sugerujesz nowe miejsce postoju bez analizy zysków i kosztów i raczej zapominając o mechanice gry. Każde nowe badanie w drzewku rozwoju, każda nowa ekspansja w mieście zwiększa koszty. Piąty rozdział, a dokładnie jego początek, gdzie odblokowuje się możliwość robienia Iglicy jest dobrym miejscem na postój. To wiedza powszechna, znana większości graczy. O tym też mogą świadczyć statystyki - na przekór Twojej sugestii sporo graczy znajduje się w rozdziale 5.
Sam zasugerowałeś postój w rozdziale 5 bez jakiegokolwiek wyjaśnienia tego. Dopiero przyparty do muru w komentarzu wspomniałeś o zbieraniu wzmocnień/artefaktów. Mówisz o powszechnej praktyce postoju w tym miejscu. O ile wiem dotyczy to raczej wiosek iglicowych, które docelowo mają pozostać w tym rozdziale i zarabiać diamenty dla miasta głównego. Jestem bardzo ciekawa ilu graczy stoi swoim głównym miastem w tak niskim rozdziale. Poza tym nie odniosłeś się do mojego pytania co z graczami, dla których udział w turniejach/iglicy nie jest głównym celem? Mają też stać w tym rozdziale i zbierać wzmocnienia/artefakty, których nigdy nie użyją?
Z niemałym zaskoczeniem dowiedziałem się, że masz większą wiedzę ode mnie z jakim założeniem pisałem poradnik. Upssss.
Chciałam po prostu zrozumieć czym się kierowałeś pisząc ten poradnik, dla kogo był skierowany i w jaki sposób miał pomóc w rozwoju młodym graczom. Coś na zasadzie czytania wiersza w szkole i analizie co autor miał na myśli. Twoja lekceważąca wypowiedź sugeruje, że się myliłam w swojej ocenie, więc może sam opowiesz o tym?
Przykro, że poradnik nie spełnił Twoich oczekiwań co do zawartości, stylu i układu. Na usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nie złożyłaś zamówienia na takowy (nie piszę pod zamówienia i tak).
Zdaję sobie sprawę, że różni ludzie grają w Elvenar. Jedni lubią walkę i rywalizację, drudzy wolą budowę i powolne, spokojne przechodzenie do kolejnych rozdziałów, ktoś uwielbia rozmawiać z ludźmi, więc od razu szuka aktywnego bractwa a inny wręcz przeciwnie, jest samotnikiem i nie lubi interakcji z innymi. Tworząc taki poradnik trzeba wziąć pod uwagę to, że każdy oczekuje czego innego od tej gry, ty natomiast wrzuciłeś wszystkich do jednego worka narzucając im cel, do którego mają dążyć - to stwierdzenie opieram na tym, że w swoim poście skupiasz się tylko na robieniu turniejów i iglicy dając przykład wioski ekonomicznej przygotowującej się do przejścia na model wojskowy. Jeśli się mylę to popraw mnie, nie jestem wszystkowiedząca i potrafię się do tego przyznać.
 
Napisałam

Nie wiem czy nie doszedłeś do tego akapitu mojej wypowiedzi, bo znajdował się na końcu czy celowo go pominąłeś. Brak poradnika nie przyczyni się do odejścia graczy z gry. Ale poradnik z błędnymi informacjami, przez które ludzie zepsują sobie miasto i stracą zapał do gry już tak. I mówię to z własnego doświadczenia. Elvenar przyciągnął mnie do siebie swoją bajkową grafiką, systemem odblokowywania nowych budynków, ogółem mechaniką budowlaną i przechodzeniem kolejnych rozdziałów. Przy tym można było grać ekonomicznie co mi bardzo odpowiadało, bo nie za bardzo lubię walkę. Polubiłam tą grę i chciałam jak najwięcej się o niej dowiedzieć. Wiele czytałam różnych wątków na forum i być może to był mój błąd, bo zewsząd otaczały mnie informacje o turniejach, iglicy, walce, że trzeba dołączyć do bractwa, robić jak najwięcej punktów, jak najszybciej przechodzić rozdziały. Poczułam na sobie presję, że też muszę tak grać. I chociaż nie przeszłam na metodę wojskową to jednak robiłam 3 piętro w iglicy i brałam udział w turniejach, żeby przynajmniej minimum bractwa wypełnić. Pod tą presją przeleciałam cały rozdział krasnoludów na portalówkach i jak weszłam do wróżek to zorientowałam się, że ja nic z poprzedniego rozdziału nie pamiętam. Ciągle była tylko iglica i turnieje. Nie pamiętałam nic z tego, dla czego zaczęłam grać w Elvenar. To było jak kubeł zimnej wody. Niestety po tym miałam załamanie, nie chciałam tak grać i odeszłam z gry na kilka miesięcy. Jakiś czas temu postanowiłam jednak wrócić, ale grając na swoich zasadach, nie przejmując się tym jak grają inni i zdaję sobie sprawę, że może i mój rozwój będzie przebiegał wolniej, ale za to mam satysfakcję z tej gry i loguję się do niej z przyjemnością a nie z przymusu, bo trzeba klikać w turnieju. Przez moje własne doświadczenie wiem, jak informacje innych mogą kształtować zachowania nowych graczy. Te informacje mogą pomóc się rozwinąć, ale mogą także zniszczyć zapał do gry. Ja wróciłam, ale ilu było graczy, którzy odeszli na zawsze? Dlatego przez połowę swojego poprzedniego komentarza chciałam zwrócić twoją uwagę na to, że ludzie zaczynają grać mając różne wizje, cele, oczekiwania. I że poradnik powinien wskazać im różne ścieżki rozwoju miasta a nie palcem pokazywać, że mają grać tak a nie inaczej.

Sam zasugerowałeś postój w rozdziale 5 bez jakiegokolwiek wyjaśnienia tego. Dopiero przyparty do muru w komentarzu wspomniałeś o zbieraniu wzmocnień/artefaktów. Mówisz o powszechnej praktyce postoju w tym miejscu. O ile wiem dotyczy to raczej wiosek iglicowych, które docelowo mają pozostać w tym rozdziale i zarabiać diamenty dla miasta głównego. Jestem bardzo ciekawa ilu graczy stoi swoim głównym miastem w tak niskim rozdziale. Poza tym nie odniosłeś się do mojego pytania co z graczami, dla których udział w turniejach/iglicy nie jest głównym celem? Mają też stać w tym rozdziale i zbierać wzmocnienia/artefakty, których nigdy nie użyją?

Chciałam po prostu zrozumieć czym się kierowałeś pisząc ten poradnik, dla kogo był skierowany i w jaki sposób miał pomóc w rozwoju młodym graczom. Coś na zasadzie czytania wiersza w szkole i analizie co autor miał na myśli. Twoja lekceważąca wypowiedź sugeruje, że się myliłam w swojej ocenie, więc może sam opowiesz o tym?

Zdaję sobie sprawę, że różni ludzie grają w Elvenar. Jedni lubią walkę i rywalizację, drudzy wolą budowę i powolne, spokojne przechodzenie do kolejnych rozdziałów, ktoś uwielbia rozmawiać z ludźmi, więc od razu szuka aktywnego bractwa a inny wręcz przeciwnie, jest samotnikiem i nie lubi interakcji z innymi. Tworząc taki poradnik trzeba wziąć pod uwagę to, że każdy oczekuje czego innego od tej gry, ty natomiast wrzuciłeś wszystkich do jednego worka narzucając im cel, do którego mają dążyć - to stwierdzenie opieram na tym, że w swoim poście skupiasz się tylko na robieniu turniejów i iglicy dając przykład wioski ekonomicznej przygotowującej się do przejścia na model wojskowy. Jeśli się mylę to popraw mnie, nie jestem wszystkowiedząca i potrafię się do tego przyznać.
Dziękuję za przedstawienie własnego poglądu.

To, co niezamierzenie spowodował ten poradnik, to uaktywnienie się choćby tylko Ciebie, która przedstawiła własny pogląd na grę. Pogląd mocno odbiegający o większości tu zabierających głos. Zachwiałaś ich piedestałem.

Masz rację, że do przesytu są informacje o turniejach, o rekordach. Ubolewam nad tym, że w ciągu niemal 20 lat (8.IV.) istnienia gry nie powstał żaden poradnik o podobnej tematyce negocjacjami. To dobitnie świadczy w jakim poważaniu doświadczeni gracze mają innych. Skompromitowali się jeden po drugim swoim forumowym krytykanctwem, nie rzadko hejtem.

Dlaczego rozdział 5 - to wydawało mi się oczywiste i proste jak sznurek.
Gra opiera się na ulepszeniach istotnych dla rozgrywki tylko za diamenty (pisałem o tym na samym początku - zasada 1). Od młodego gracza samouczek wyciąga 100 diaxów na drugiego robotnika. Zostaje mu 150. Rozbudowa do 5 slotów w Akademii Magii moim zdaniem jest koniecznością. Mając do dyspozycji tylko I slot - gra staje się udręką (brak kolejkowania, wielokrotnie dłuższy czas tworzenia katów, mniejsza ilość fragów). O ile dobrze pamiętam, to każde odblokowanie slotu kosztuje 250 diaxów - razem 1000. Brakuje 850. Trzeci robotnik - pożądany to koszt kolejnych 500 diamentów.
Najprostszym sposobem posiadania diaxów jest zakup za realną gotówkę (takich graczy jest mało) Większość zakłada brak wkładu PLN w grę. Muszą gdzieś zdobyć co najmniej brakującą ilość diaxów.
Można oglądając reklamy - skarb w mieście i co jakiś czas trafić na 5-15 diamentów.
Drugim źródłem jest nagroda Mistycznego Obiektu za zebranie 100 mgieł - pokaźne 500 diamentów. Zmieniona mechanika gry sprawiła, że na taką nagrodę można liczyć bardzo rzadko.
Kolejnym źródłem jest jedna z nagród głównych - Błogosławieństwo Sezonów - całe 5000 diamentów - jej otrzymanie to jak wygrać 6 w totka.
Najbardziej rokującym źródłem diamentów jest Iglica Wieczności. Odbywa się co tydzień. Daje szansę na 100 diamentów za indywidualne pokonanie 3 bossa lub gwarantowane kolejne 100 diamentów za zdobycie bractwem 1330 pkt iglicowych.
Pojawiają się budynki okresowe (30-100) z nagrodami w postaci diamentów. W cyklu życia budynku jest realna szansa na kilkukrotne ich trafienie.
Można wybrać tylko jedno źródło, ale można też czerpać ze wszystkich darmowych - co kto lubi.

Czy grać surowcami, czy wojskiem. Dawno, dawno temu, gdy po świecie chodziły dinozaury, gra była bardziej skierowana na negocjacje. Ewolucja sprawiła przebiegunowanie i teraz prym wiedzie wojsko.

Tak jak Ty szukałaś wiedzy na temat rozwoju miasta wg. własnej wizji i odrzucałaś wszystko, co do niej nie pasuje, tak każdy kolejny gracz, mam nadzieję, zrobi w odniesieniu do tego poradnika. Wykorzysta wiedzę dla niego użyteczną.

Twoje uwagi i własne doświadczenie dowodzi, że nie powstanie poradnik dla młodego gracza, który kompleksowo opisze każdy możliwy scenariusz.

Wszystko, co inni gracze umieszczają na forum, czytający powinien przeanalizować, porównać do już posiadanej wiedzy i wyciągnąć własne wnioski. Obarczanie autorów tekstów (o ile nie są hejtem) na forum odpowiedzialnością za czyjeś odejście z gry jest nieuprawnione.
 
Moim zdaniem zabrakło informacji we wstępie typu: "gram w tą grę krótko, odkrywam ją dotarłem do 5 rozdziału i postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami"
Wówczas nie byłoby krytyki bezsensownych rad, a każdy traktowałby i Ciebie i poradnik z przymrużeniem oka, bo po co się denerwować wzajemnie skoro to tylko gra i zabawa.
Pozdrawiam no i życzę wytrwałości dojścia do "przynajmniej XV rozdziału"
 
Dlaczego rozdział 5 - to wydawało mi się oczywiste i proste jak sznurek.
Zważając na to, że nie tylko ja miałam problem ze zrozumieniem twojego zalecenia pozostania w 5 rozdziale, bo bardziej doświadczeni gracze powyżej także zwrócili na to uwagę, to chyba jednak nie jest to tak proste i logiczne jak się wydaje. A nowy gracz praktycznie nie ma szans zrozumienia tego prawidłowo.

W komentarzu powyżej zwróciłeś teraz uwagę na gospodarkę diamentami w grze, możliwość ich uzbierania i jak najkorzystniej je użyć. Według mnie świetnie to opisałeś, są to bardzo użyteczne informacje (chociaż oczywiście mogę się mylić, to jest tylko moja subiektywna opinia) i one powinny obowiązkowo znaleźć się w głównym poście a nie 10 komentarzy niżej. Ale nie zmienia to jednak faktu, że diamenty można zbierać przy bieżącym przechodzeniu do kolejnych rozdziałów i nie ma potrzeby zatrzymywania się w jednym. To nie jest tak, że jeśli przejdziesz do rozdziału 6 nie mając odblokowanych wszystkich slotów w Akademii Magii to twoje miasto się zawali i nie będziesz w stanie się rozwijać.

Ogólnie to najlepiej, żebyś opisał w jednym miejscu wszystko to, przez co uważasz, że postój w 5 rozdziale jest korzystny. Obecnie trudno z tobą polemizować, bo co komentarz to jakąś nową informację na ten temat podajesz i ciągle nie widać całego obrazu. Mam nadzieję, że nie uznasz, że tak się czepiam, bo chcę cię jakoś pognębić czy na siłę wytykać błędy. Tak jak już wyżej pisałam, swego czasu bardzo dużo czasu spędziłam na forum przeglądając różne wątki, nawet takie sprzed x lat, które na tamten moment były już nieaktualne. Postój w rozdziale 5 (a wcześniej chyba w rozdziale 3 jak dobrze pamiętam) był zalecany przez wzgląd na odblokowanie w drzewku badań Iglicy i to tylko i wyłącznie dla wiosek iglicowych, które miały wspierać główne miasto diamentami i z założenia nie miały dalej się rozwijać. Nigdzie nie natrafiłam na takie zalecenia odnośnie głównego miasta, dlatego chcę zrozumieć twój tok rozumowania. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że miałam dłuższą przerwę w grze i przez ten czas wiele rzeczy się zmieniło, ale patrząc na komentarze innych graczy to wnioskuję, że oni także nie rozumieją czym się kierowałeś pisząc tą poradę. A skoro my, którzy już trochę gramy w tą grę tego nie rozumiemy to jak młody gracz ma to pojąć i wykorzystać ten postój do rozwoju?
Tak jak Ty szukałaś wiedzy na temat rozwoju miasta wg. własnej wizji i odrzucałaś wszystko, co do niej nie pasuje, tak każdy kolejny gracz, mam nadzieję, zrobi w odniesieniu do tego poradnika. Wykorzysta wiedzę dla niego użyteczną.

Twoje uwagi i własne doświadczenie dowodzi, że nie powstanie poradnik dla młodego gracza, który kompleksowo opisze każdy możliwy scenariusz.

Wszystko, co inni gracze umieszczają na forum, czytający powinien przeanalizować, porównać do już posiadanej wiedzy i wyciągnąć własne wnioski. Obarczanie autorów tekstów (o ile nie są hejtem) na forum odpowiedzialnością za czyjeś odejście z gry jest nieuprawnione.
Zwróć proszę uwagę na to, że nie każdy nowy gracz ma jasną wizję tego, co chce tutaj osiągnąć i poradnik powinien mu wskazać możliwe ścieżki rozwoju. Oczywiście, że jest niewykonalne opisanie wszystkich scenariuszy jakie są, ale da się wyodrębnić kilka najpopularniejszych (miasto wojskowe, miasto ekonomiczne, skupienie się na turniejach i/lub iglicy, udział w eventach, przechodzenie do kolejnych rozdziałów) i je pokrótce opisać tak, żeby gracz mógł na ich podstawie podjąć decyzję. Poza tym nie każdy ma tyle czasu co ja miałam, żeby godzinami przeglądać forum, by zdobyć jak najwięcej wiedzy i móc wysnuć własne wnioski. Nowy gracz oczekuje od poradnika, że będzie on kompilacją najważniejszych informacji, na podstawie których będzie mógł już z grubsza z ustrzeżeniem się dużych błędów rozwijać swoje miasto a w międzyczasie czy będzie miał na to ochotę czy nie to będzie szukał bardziej szczegółowej wiedzy czy to na forum czy rozmawiając z członkami bractwa. A na chwilę obecną mam wrażenie, że jest na odwrót – gracz musi już posiadać dużą wiedzę, żeby móc zrozumieć to co napisałeś. Przypomnij sobie czasy, gdy dopiero zacząłeś grę. Jakie pytania wtedy cię nurtowały? Jakich pojęć musiałeś się nauczyć, żeby lepiej zrozumieć grę? Jakie informacje skłoniły cię do tego, żeby podążać tą a nie inną ścieżką? Spróbuj się ponownie wczuć w rolę gracza, który nie ma zielonego pojęcia o mechanikach gry. Nie zakładaj, że gracz, który gra od miesiąca będzie wiedział to, co ty wiesz grając pół roku (to tylko przykład, bo nie wiem jak długo już grasz). Może to pozwoli ci uporządkować wiedzę, którą posiadasz, żeby jak najlepiej przekazać ją dalej.
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem zabrakło informacji we wstępie typu: "gram w tą grę krótko, odkrywam ją dotarłem do 5 rozdziału i postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami"
Wówczas nie byłoby krytyki bezsensownych rad, a każdy traktowałby i Ciebie i poradnik z przymrużeniem oka, bo po co się denerwować wzajemnie skoro to tylko gra i zabawa.
Pozdrawiam no i życzę wytrwałości dojścia do "przynajmniej XV rozdziału"
Bardzo słuszna wskazówka. Dziękuję.
Taki wpis, to kolejny przykład konstruktywnej wymiany poglądów.
 
Powrót
Do góry