• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Poradnik turniejowy - zamknięty

hacz11

Wędrowiec
Świetny poradnik tylko szkoda, że przed zamknięciem nikt nie dopisał iż jest niezastąpiony w zdobywaniu prowincji oczywiście po własnych modyfikacjach.
 

hacz11

Wędrowiec
No jakoś nie mogę się zgodzić z takim podejściem bo jedyna różnica jaką widzę to ilość jednostek w slotach no i te zazwyczaj pomocne ale czasami wręcz zaskakujące przeszkody terenowe. przecież tak samo się walczy czy mamy w slocie po 20 jednostek czy po 1500. Nie wiem jak będzie dalej ale jak na 9 kręgu koszty uczty dochodzą do prawie 2 000 to chyba tylko koniaki i stare wina wchodzą w rachubę.
 

chris07070707

Ambasador
Problem w tym, ze stopien trudnosci prowincji szybko wzrasta i jesli podbijasz/wykupujesz prowincje na mapie w jakims sensownym tempie, to w pewnym momencie bedziesz wystawiac np. 5 oddzialow o wielkosci 1000 (to tylko przyklad) przeciwko 5 oddzialom przeciwnika o wielkosci (uwaga !) 15 000... Takie walki sa nie do wygrania nawet z kilunastoma wzocnieniami wojska.
 

hacz11

Wędrowiec
Pewnie i tak nikt tego nie przeczyta oprócz Ciebie ale i na to mam taktykę. Trochę męki na początku żeby nadrobić potrzebną do przejścia liczbę zdobytych prowincji i teraz wchodząc w rozdział z goblinami po zbadaniu zaawansowanego zwiadu mam 36 prowincji z poziomem łatwy a za nimi tylko trudne czekające na kolejny zaawansowany chyba że do rozwoju będę potrzebował więcej jak 4 ekspansje. teraz slot liczy 834 podstawowe i walczy ze słabszymi ( no jak już kopać to najlepiej leżącego )
 

GrzegorzTheGreat

Tancerz ostrzy
Dla wiekszosci graczy to aspekt zupelnie pomijalny, poniewaz walka wojskiem w prowincjach jest piekielnie trudna, moze z wyjatkiem samego pocztku gry. W pozniejszej fazie na mapie u wiekszosci graczy konieczne sa negocjacje.
Ja się z tym nie zgadzam, @chris07070707. Musisz jakoś zwymiarować to stwierdzenie, bo obecnie to tak naprawdę trudno nawet z tym polemizować, bo co oznacza "w późniejszej fazie"? Moim zdaniem, jeżeli zdobywasz prowincje mniej więcej w tempie zakładanym przez drzewko, to walka wojskiem jest dość łatwa w większości prowincji przez cały czas, nawet w Konstruktach czy Elvenarach. Oczywiście, jak zaczynasz wyprzedzać wymaganą liczbę, to zgoda, trudność zaczyna rosnąć, ale o ile trzeba mieć więcej niż wymagana liczba, żeby już było "piekielnie trudno"?
 

Ovocko

Rozbójnik
No i trzeba pamiętać, że gdzieś około połowy rozdziałów bardzo skutecznym hamulcem jest konieczność użycia orków do negocjacji. Gracz, który idzie szybciej niż drzewko dotrze w pewnym momencie do tego etapu i będzie musiał czekać z kolejnymi prowincjami do momentu, aż odblokuje zbrojownie na poziomie produkującym orki, albo postawi jakiś inny budynek który je daje (ale to też nie wcześniej niż po zrobieniu pierwszego badania z rozdziału orków).

Choć generalnie zgadzam się z tym, że walki w prowincjach się zwyczajnie nie opłacają, sam uciekam się do nich skrajnie rzadko.
 

mayder

Tancerz ostrzy
No i trzeba pamiętać, że gdzieś około połowy rozdziałów bardzo skutecznym hamulcem jest konieczność użycia orków do negocjacji.
Orki pojawiają się na albo po dziesiątym kręgu prowincji więc na upartego mogą się pojawić i w początkowych rozdziałach, ale to już ekstremalny przypadek i chyba tylko ludzie z wioskami iglicowymi w 3 rozdziale mogą się z czymś takim spotkać (o ile koszt zwiadu nie przekroczy pojemności ratusza)
 

chris07070707

Ambasador
Ja się z tym nie zgadzam, @chris07070707. Musisz jakoś zwymiarować to stwierdzenie, bo obecnie to tak naprawdę trudno nawet z tym polemizować, bo co oznacza "w późniejszej fazie"?
Moze ten moj post sprzed prawie 2 lat rzuci na to troche swiatla i ukaze moj skrot myslowy w troche szerszym kontekscie ;)
To byla chyba jedna z pierwszych moich rozkminek na forum, bylem jeszcze zielony, jak szczypiorek na wiosne, wiec prosze sie nie smiac :p
 

hacz11

Wędrowiec
Piękne dzięki za porady ale polecę własną ścieżką bo akurat walki manualne są tym co ściągnęło mnie do Elvenaru po niemożności powrotu do Herosów.
 

GrzegorzTheGreat

Tancerz ostrzy
Moze ten moj post sprzed prawie 2 lat rzuci na to troche swiatla i ukaze moj skrot myslowy w troche szerszym kontekscie ;)
To byla chyba jedna z pierwszych moich rozkminek na forum, bylem jeszcze zielony, jak szczypiorek na wiosne, wiec prosze sie nie smiac :p
Przeczytałem, to potwierdza moją opinię: walki stają się trudne, jak przekraczasz zakładaną ilość prowincji, którą (według twórców) powinieneś miec podbitą na danym etapie. A czy warto tę ilość przekraczać, to już zupełnie inna kwestia. Faktem jest, że nie wszyscy przekraczają, więc napisanie, że "walka wojskiem w prowincjach jest piekielnie trudna" to jest mega skrót myślowy i jak to ze skrótami bywa - może niektórych wyprowadzić na manowce :)