• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Ranking graczy

  • Rozpoczynający wątek Rozpoczynający wątek Deleted User - 849206410
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Czy jesteś za znacznikiem

  • tak 14-dniowym

    Głosy: 2 14,3%
  • tak 30-dniowym

    Głosy: 2 14,3%
  • nie interesuje mnie to

    Głosy: 10 71,4%

  • W sumie głosujących
    14

Deleted User - 849206410

Guest
W rankingu graczy ujmowane są wszystkie konta, w tym martwe. Spora ilość początkujących, odchodzi od gry po ok. tygodniu.
Wstawienie dodatkowego znacznika nowi gr.pngobok belki wyszukiwania gracza: nowi gracze z ostatnich 14 dni ułatwiłoby docieranie i oferowanie pomocy do całkiem nowych graczy.
Takie rozwiązanie jest korzystne dla wszystkich.
 
Takie propozycje odpowiedzi w ankiecie to manipulacja. Brakuje odpowiedzi "nie".
"nie interesuje mnie to" "nie"

Jeśli ma to ustrzec nowych graczy przed rozsyłaniem im linków do trefnych poradników - to jestem na nie.
 
Spora ilość początkujących, odchodzi od gry po ok. tygodniu.
Odchodzą nie dlatego, bo nie wiedzą co mają robić czy nie mają znikąd pomocy. Odchodzą, bo po prostu po pograniu przez kilka godzin czy dni stwierdzają, że ta gra im się nie podoba i to nie jest to, czego oczekiwali.
Czyli wyłapywanie nowych i uszczęśliwianie ich na siłę?
Też tak pomyślałam xd I sobie wyobraziłam, że jakbym ja była całkiem nowym graczem i po dwóch dniach gry zaraz bym zaczęła dostawać wiadomości od bractw oferujących pomoc to raczej bym czuła się lekko zmieszana i bym się zastanawiała o co biega, że chcą mnie zwerbować. Myślałabym raczej, że to jakiś podstęp, żeby mnie w jakiś sposób oszukać. Prędzej bym pomyślała nad sposobem na wyróżnienie aktywnych bractw. Żeby gracz, który sam będzie chciał przystąpić do bractwa, gdy już będzie czuł taką potrzebę, miał większe szanse na dostanie się do takiego, w którym gra więcej niż jedna osoba. Coś może w stylu, że na stronie bractwa, gdzie są pokazani gracze to była ikonka, która by pokazywała kiedy ostatni raz gracz był zalogowany. Wtedy byłoby widać, że dane bractwo mimo, że ma 15 członków to jest martwe, bo 12 z nich nie logowało się od pół roku.
A co do tego pomysłu przez to, że mam mieszane uczucia to wstrzymam głos, ale raczej byłabym na nie.
 
Czyli wyłapywanie nowych i uszczęśliwianie ich na siłę? Hum:eek Brakuje w ankiecie odpowiedzi ,, nie,,
I skąd Ty te pomysły bierzesz !
Pozorny brak, to tylko Twoje chciejstwo. Zanim coś się napisze warto sprawdzić choćby https://pl.forum.elvenar.com/index.php?threads/zasady-działu.809/
Grasz od niemal dwóch lat - w jaki sposób pomogłeś młodym graczom? Chyba, że to wiedza tajemna i zakazana dla młodych.

@Elicia
Zadziwiające jak jednoznacznie wypowiadasz się w imieniu wszystkich odchodzących. Zrobiłaś jakieś badania, że takie kategoryczne twierdzenia piszesz?
Prędzej bym pomyślała nad sposobem na wyróżnienie aktywnych bractw
Masz na coś wpływ - działaj, nie narzekaj.
Nie masz na coś wpływu - po co narzekasz?
 
Weszłam tylko na chwilę – mleko, chleb, coś na obiad. Lista krótka, plan prosty. Ale los, jak to los, miał inne plany.

Już przy wejściu do sklepu zaczaiła się na mnie ona – pani ekspedientka. Miała tę niepokojącą iskrę w oku i energię, której mogłaby pozazdrościć elektrownia wodna w szczycie sezonu. Zanim zdążyłem złapać koszyk, już była przy mnie.

— Dzień dobry, proszę koniecznie zobaczyć nasze nowe papryczki! — powiedziała tonem nieznoszącym sprzeciwu i praktycznie wsunęła mi pod nos tackę pełną podejrzanie błyszczących kawałków.

— Dziękuję, ja tylko po chleb... — próbowałam się wykręcić, ale ona już ciągnęła mnie w stronę stoiska.

— Ależ proszę spróbować! Są absolutnie rewelacyjne! Do sałatki! Do kanapek! Do życia!

Wykonałam niezgrabny półukłon, złapałam próbkę i czmychnęłam w stronę pieczywa. Ale nie minęła minuta, a pani ekspedientka zmaterializowała się ponownie obok mnie, tym razem z nową propozycją.

— A może jeszcze nasz hummusik? Bez niego to jak żyć, prawda?

Patrzyłam bezradnie na chleb, który był już tak blisko, ale równie dobrze mógłby być na końcu tęczy. Próbowałam przeć naprzód, ale co kilka kroków słyszałem za sobą entuzjastyczne:

— A tu jeszcze nasza nowa wędlinka! — i zaraz potem: — A może jogurcik proteinowy?

Kiedy wreszcie udało mi się dotrzeć do kasy z chlebem, mlekiem i... nie wiadomo skąd wziętym hummusem w koszyku, miałam wrażenie, że przetrwałam jakiś egzotyczny survival :D :D :D


@frytcia a tak na poważnie, to dalej jestem zdania, że jak ktoś wejdzie i mu gra zaskoczy, to sam tej pomocy poszuka, a jak nie, to tylko strata czasu na gracza, którego trzeba ciągnąć :D
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Do góry