• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Stal - podaż i popyt.

Uważasz ze za dużo jest "zadań" wymagajacych Stali ?

  • TAK

    Głosy: 2 18,2%
  • NIE

    Głosy: 9 81,8%

  • W sumie głosujących
    11

yojinek.pl

Rozbójnik
Nie tylko ja zauważyłem ze w większości przypadków, odkrycia (czy to prowincje, czy turnieje, czy nawet budynki i badania) w głównej mierze opierają się właśnie na tym towarze. Stal jest to towarem niszowym u kupca, blokuje to wielu graczom możliwości wykonywania zadań (jak np. obecnie przy zadaniu Dni Muzyki, gdzie na setki róznorakich ofert tych ze ze stalą nie ma ani jednej).
Tym samym nic nie daje rozbudowa własnej manufaktury która ma zwiększoną produkcje (no chyba ze ktoś ma zwiększenie produkcji właśnie na stali, to na "dzień dobry" jest na wygrane pozycji :D ) i dodatkowo trzeba inwestować miejsce, czas i zasoby na rozbudowę dodatkowych manufaktur stali.
A podobno niedawno przeszliśmy "rebalans".

Może warto właśnie "zrebalansować" wymogi dotyczące owego surowca i równomiernie rozłożyć zapotrzebowanie na pozostałe towary ?
 

kikimora

Paladyn
Obawiam się że nie będzie zbyt wielu zwolenników tego pomysłu. Zapotrzebowanie jest prawie zrównoważone. Ewentualne braki wynikaja ze szczęścia do bracwa i sąsiadów tylko... lub jego braku. Jezeli w Twoim sąsiedztwie sa sami producenci stali utoniesz w stali i odasz królestwo za deski czy marmur. Dotyczy to kazdego innego surowca. Mi brakuje kamienia dla odmiany... Takze to na pewno nie jest kwestia zadań. Oczywiscie kwestia balansu zużycia poszczególnych surowców istnieje i warto by o tym podyskutować... ale skoro to i tak nic nie da to szkoda klawiatury. Kompletnie poronionym pomyslem sa żywe towary przy ktorych podobno nic nie tracimy... A mi sie to tak za bardzo zlodziejstwo przypomina... I to takie malo wyrafinowane zeby to jakos parlamentarnie określić. Ale to zupełnie inny temat...
 

tajniakos

Rycerz
Stal jest to towarem niszowym u kupca, blokuje to wielu graczom możliwości wykonywania zadań (jak np. obecnie przy zadaniu Dni Muzyki, gdzie na setki róznorakich ofert tych ze ze stalą nie ma ani jednej).
@yojinek.pl zamysł sam w sobie nie jest zły choć bardzo dobrze opisała kwestę balansu surowców Kikimora i dlatego będzie ciężki jak nie niemożliwy do przeforsowania.
Dodatkową kwestią jest wskazana przez Ciebie niszowa produkcja stali a co za tym idzie mała ilość wystawiania jej u kupca.
Akurat w tej kwestii jest to tak,że towar staje się niszowym w momencie kiedy jest bardziej potrzebnym np w turniejach.
Często zdarza się tak że wtedy całkowicie znika u kupca i trzeba liczyć tylko i wyłącznie na wymianach wewnątrz bractwa lub od sąsiadów z mapki. Niestety tak bywa że nieodpowiedni dobór osób do bractwa związany z towarami bonusowymi może dodatkowo przyczynić się do niedoborów w magazynie samego bractwa co tylko potęguje wrażenie tego że dany towar jest towarem niszowym.
 

Nusion

Paladyn
Stal na pewno była towarem mało dostępnym lub niedostępnym na targu w ostatnim tygodniu i teraz nadal to pokutuje ponieważ mieliśmy turniej zwojów, który wymagał stali a że to turniej baaardzo trudny do walki wojskiem to i towaru zeszło więcej
 

Etyrenus

Wędrowiec
Dobór do bractwa jest w tej chwili taki, że praktycznie większość bractw weźmie każdego za usuwanych nieaktywnych.
I szczęśliwe te bractwa co mają zbalansowane surowce u czołówki.
Jedne surowce są niszowe jak stal to fakt inne prawie nie zbywalne jak klejnoty.
Brak czatu serwerowego skutecznie uniemożliwia zmiany gildii dla zainteresowanych zmianą osób - ale jak sądzę nie planowana jest ta zmiana - a szkoda.
Dlatego szkoda klawiatury na tego typu wnioski - bo szansa na ich realizację wynoszą 0%
chyba że IG zechce pomóc graczom w szybkim rozwoju- co nie jest w Jej interesie
 

babaruba

Wędrowiec
Turnieje rzeczywiście powodują braki konkretnych surowców. Na moim świecie stali jest w bród za to występuje ciągły brak drewna. Rozwiązania są dwa, szukamy graczy z tym bonusem, albo wymuszamy kolejną relokację graczy. Na moim świecie znaczna część miast zapadła w letarg (dotyczy to tych, którzy dotarli do końca i czekają na ciąg dalszy- co zresztą rozumiem), ale około 1/3 nie gra już od ponad 6 m-cy (wystarczy popatrzeć na ich miasta -ratusz i to czego nie da się sprzedać). Teoretycznie każdy świat powinien być zbilansowany (bonusy podobnie jak mapa są schematyczne), ale "martwe" miasta nie służą nikomu, a ich utrzymywanie w grze nas grających jedynie irytuje.
Nie zgadzam się z tajniakosem -to nie dobór "braciaków" ma decydujące znaczenie, a opisane powyżej przyczyny. Poza tym ta gra uniemożliwia praktycznie kontakt z "odległymi" graczami - wiem o czym mówię - spędziłem 3 tygodnie na próbach ściągnięcia do bractwa kogoś z kryształem.
Najprostsze rozwiązanie - Admini niewątpliwie mają dostęp do tzw statystyk każdego grającego - wprowadzenie limitu "rozwoju" przez okres np. 3 miesięczny. Stoisz w miejscu -> wylatujesz na obrzeża świata, gdzie grasz z podobnymi sobie (jeśli jeszcze grasz), bo twoje miejsce z chęcią zajmą inni -aktywni.
Pozdrawiam wszystkich :)
 

babaruba

Wędrowiec
Gospodarka towarowa jest wyrównana. Nie ma co kombinować.
Tu się zgadzamy, ale odpowiedz szczerze Czy nie irytują Cię śpiące miasta? Właśnie to powoduje brak równowagi.

Obawiam się że nie będzie zbyt wielu zwolenników tego pomysłu. Zapotrzebowanie jest prawie zrównoważone. Ewentualne braki wynikaja ze szczęścia do bracwa i sąsiadów tylko... lub jego braku. Jezeli w Twoim sąsiedztwie sa sami producenci stali utoniesz w stali i odasz królestwo za deski czy marmur. Dotyczy to kazdego innego surowca. Mi brakuje kamienia dla odmiany... Takze to na pewno nie jest kwestia zadań. Oczywiscie kwestia balansu zużycia poszczególnych surowców istnieje i warto by o tym podyskutować... ale skoro to i tak nic nie da to szkoda klawiatury. Kompletnie poronionym pomyslem sa żywe towary przy ktorych podobno nic nie tracimy... A mi sie to tak za bardzo zlodziejstwo przypomina... I to takie malo wyrafinowane zeby to jakos parlamentarnie określić. Ale to zupełnie inny temat...
@yojinek.pl zamysł sam w sobie nie jest zły choć bardzo dobrze opisała kwestę balansu surowców Kikimora i dlatego będzie ciężki jak nie niemożliwy do przeforsowania.
Dodatkową kwestią jest wskazana przez Ciebie niszowa produkcja stali a co za tym idzie mała ilość wystawiania jej u kupca.
Akurat w tej kwestii jest to tak,że towar staje się niszowym w momencie kiedy jest bardziej potrzebnym np w turniejach.
Często zdarza się tak że wtedy całkowicie znika u kupca i trzeba liczyć tylko i wyłącznie na wymianach wewnątrz bractwa lub od sąsiadów z mapki. Niestety tak bywa że nieodpowiedni dobór osób do bractwa związany z towarami bonusowymi może dodatkowo przyczynić się do niedoborów w magazynie samego bractwa co tylko potęguje wrażenie tego że dany towar jest towarem niszowym.
Szczęście nie ma tu nic do rzeczy, owszem każde bractwo powinno w miarę bilansować produkcję towarów bonusowych, ale jeśli na Twoim świecie brak jakiegoś surowca -> popatrz, czy jego producenci grają. Braki wynikają u utrzymywania w grze "martwych miast"
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

kikimora

Paladyn
@babaruba dlatego wspomniałam o szcześciu. Co z tego że masz 200 sasiadów jak tylko 10 z nich gra siako-tako? I jak na tych 10 choć 1 bedzie miał inny bonus niż Ty masz "szczęście". I koniec kropka. Nie ma co wymyślać koła od poczatku. A problem nieaktywnych kont był odkąd sięgam pamięcią. Można sie do tego przyzwyczaić. Jak do wszystkiego w tej grze. To tylko kwestia czasu