• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Dragomira wita : )

Dragomira

Ex-Team
Witam : )
Mam na imię Katarzyna, lat 26, żyję gdzieś pod Włocławkiem. Poza moderowaniem gier, pracuję jako doradca klienta w salonie Plusa, zajmuje się domem, moim narzeczonym, 2 szczurkami, psem i jeżem. : )
Miłośniczka szeroko pojętego fantasy - książek, filmów, seriali, muzyki, sztuki, gier. Nałogowy pożeracz słodyczy, czytania książek i fanka gier komputerowych: Heroes III, Diablo II, Wiedźmin(y), Skyrim, Bastion... etc : )

Pytajcie, a nie zbłądzicie ;)
 

thek

Guest
Jeśli już jesteśmy przy cytatach to "Proście, a będzie Wam dane" także wypełnisz? ;)
 

Fenoglio

Wędrowiec
Witaj Dragomira, ja się jeszcze nie przedstawiłam, ale zrobię to wkrótce :) Ciekawi mnie jacy są Twoi ulubieni autorzy fantasy, jako że ja również zaczytuję się w takiej literaturze.

Pozdrawiam Ciebie.
 

Djablica

Wędrowiec
Witaj :)

Miłośniczka szczurów? jakże rzadko spotykane. Zazwyczaj ludzie się ich boją, brzydzą i zupełnie nie rozumiem powodu, gdyż to niezwykle sympatyczne zwierzaki. :)
 

Dragomira

Ex-Team
Tolkien, Sapkowski, Pratchett, Brzezińska, Goodkind, Piekara, Grzędowicz, Kossakowska, Salvatore... chyba wystarczy, mniej więcej w kolejności ;)

Na szczurki z moim narzeczonym skusiliśmy się po raz drugi i nie żałujemy, genialne i inteligentne stworzenia, bardzo towarzyskie i przezabawne, ah i oh :D
 

thek

Guest
Tutaj chyba większość to miłośnicy fantasy, czy raczej szerzej - fantastyki. W końcu science-fiction także istnieje, a od jakiegoś czasu trwa dodatkowo hype związany z reprezentującymi je "Gwiezdnymi wojnami" :)
 

Atrewian

Guest
Witam.

Powiedz mi proszę, jak nazwałaś swoje zwierzęta?
 

Dragomira

Ex-Team
Wszystkie?:D
Pies nie był nazywany przeze mnie, należy do teściów, wabi się Wandal
Jeż jest Jerzym, aczkolwiek to nie tyle domownik co tymczasowy przechodzień, musiał u nas przezimować, na wiosnę go wypuścimy.
Szczurki to Asterix i Obelix.
Z ważniejszych, już niestety nieżyjących stworzeń, wcześniej byłe również dwa szczurki, Mefik i Lucek (Mefisto i Lucyfer). Miałam również przez większość mojego życia bo ponad 19 lat kotkę, klasyczną Mruczkę. :)
 

thek

Guest
Jedyna słuszna wersja... Jeszcze 2 ze względu na ręcznie robione (nie renderowane komputerowo!) animacje :) Od 4 wzwyż przekombinowali ze zmianami i tym samym poszło wszystko w diabły. HoM&M3 to klasyk nie do ruszenia i wejdzie on chyba do panteonu gier, w których nie zagranie każdy gracz będzie mógł uznać za ujmę na honorze ;)
 

Feyros

Guest
Witam, z ciekawości spytam czy poza graniem w H3 (moim zdaniem 3 ma wyjątkowy urok i klimat, w 4 go popsuli trochę,a potem to już tylko gorzej wygląda), lubicie robić mapki? Bardzo ciężko jest znaleźć dobra mapkę <wzdycha>. Owszem robię sam, ale to już nie to samo, co zagrać w całkowicie nieznaną. Płakać się chce jak widzę, przeładowana potworami albo skarbami mapę, która nie ma ani składu, ani ładu.
W mojej rodzinie gramy w nią od 3 pokoleń ^^, można powiedzieć, mnie wprowadziła w grę ciocia ( między nami jest 15 lat różnicy, gdyby kogoś to stwierdzenie zadziwiło ^^), ja zaś gram z dziećmi, siostrzeńcami i siostrzenicami. Świetnie się bawimy. Oczywiście, nie wolno mi grać w tedy ulubionymi zamkami, czyli Inferno i Wrota Żywiołów hehe, bo to nie uczciwa przewaga :D.
Macie ulubione zamki, czy jest wam wszystko jedno?
 

Dragomira

Ex-Team
Tak, bawiłam się kiedyś mapkami z siostrą, ale już dawno ich nie mam niestety, ściągałam też gotowe mapki z internetu, bo standardowe znałam tak dobrze, że moja siostra uznała grę ze mną za nieuczciwą :D (Zwykle grałyśmy przeciwko sobie :p)
Mam słabość do Cytadeli i wszelkich smoków w grze <3 I powiedzonko z czasów gry z siostrą, która zawsze narzekała na brak kasy "Nie pitol, kup Kapitol" :p :D
 

Feyros

Guest
Dragomira, ja też już dawno żadnej mapki nie zrobiłem. Ostatnia parę latek temu i jak na nią patrze to jest dość, lajtowa i niezbyt wymagająca ^^
Mimo to, nadal lepsza od większości tego co znajduje na necie. Niestety. A miło, by było znaleźć coś dobrego, zamiast "przesadzonego". No widać, trzeba zrobić samemu hehe
Co do Cytadeli, też ją lubię, ale bardziej dla bagnisto-leśnego klimatu. Natomiast jedna z moich sióstr (mam ich 3), uwielbia smoki i zazwyczaj gra Zamkiem Dungeon albo Rampart.
Tak z ciekawości, ile trwała najdłuższa partia w jaka grałaś?
Mnie się zdarzyło grać 5 dni, 5 osób + 2 komputer, na mapie XL ^^
ahh te nocne granie, raz zdarzyło się, że do 4 rano graliśmy z rodzinką, tak nas wciągnęło :D

*edytowany ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

thek

Guest
A ja mam sentyment do Nekropolii i Vidominy :D A w chwili gdy się zdobyło Płaszcz Króla Ożywieńców, to już była masakra całkowita. Wiem, że to jeden z najsłabszych zamków, ale jako jeden z nielicznych był niezwykle silny bez jednostki 7 levelu. Alpy, Arcylicze i Rycerze Mroku stanowili w dobrych rękach niezwykle śmiercionośną kombinację. Zwłaszcza gdy ktoś był dowcipnisiem i potrafił przeteleportować 5000 Szkieletorów pod oddział Aniołów i je graczowi zdjąć zanim wskrzesiły cokolwiek :D
 

Dragomira

Ex-Team
Czas chyba co nieco zaktualizować.....
Imię się nie zmieniło ;) Miejsce zamieszkania również to samo. Lat... cóż, przybyło, inaczej się nie dzieje. Pracę zmieniłam, skupiłam się na rodzinnej firmie, małej, ale własnej, na brak zajęć więc nie narzekam 24/7 - kto ma własną firmę to zrozumie. Narzeczonego już nie mam, niedawno obchodziłam pierwszą rocznicę ślubu :)

Szczurki mają się dobrze, jeża zeszłej wiosny wypuściliśmy (tylko u nas zimował), pies niedawno niestety odszedł, miał już swoje lata i przeżył je w kochającym domu. Przygarnęliśmy za to w grudniu kota, jacyś bezduszni ludzie wyrzucili kociaka w środku zimy pod stacją benzynową, kot był wygłodniały i wystraszony.... przez pierwsze 3 dni. Teraz praktycznie jesteśmy jego sługami. Nakarm, pogłaszcz kotka po kotku i nie przeszkadzaj człowieku w spaniu ;)

W zamiłowaniach i nałogach, bez zmian, tylko książek przybyło, a na półkach miejsca już nie ma od dawna.... cóż, takie życie :)
 
Tolkien, Sapkowski, Pratchett, Brzezińska, Goodkind, Piekara, Grzędowicz, Kossakowska, Salvatore... chyba wystarczy, mniej więcej w kolejności ;)

Na szczurki z moim narzeczonym skusiliśmy się po raz drugi i nie żałujemy, genialne i inteligentne stworzenia, bardzo towarzyskie i przezabawne, ah i oh :D
Esslemont i Erikson. Gorąco polecam.
 

Azulena

Rozbójnik
kot był wygłodniały i wystraszony.... przez pierwsze 3 dni. Teraz praktycznie jesteśmy jego sługami. Nakarm, pogłaszcz kotka po kotku i nie przeszkadzaj człowieku w spaniu ;)
No cóż... "Pan ma psa - a Kot ma pana." ;)

Nie miałam kota, tylko psy - koty miała przyjaciółka, u której bywałam prawie codziennie. Właściwie to miała jedną kotkę, Sabinę, prześliczną, z futerkiem prawie jak syjamskie, znalezioną na ulicy.
A potem kotka miała kotki.. Było ich tylko trzy i jakoś tak nikt ich nie chciał... albo nikt nie szukał dla nich domu. ;) Wszystkie "poszły w mamę", tylko koty były większe.
Sabina zaprzyjaźniła się ze mną (łaskawie), przybiegała do przedpokoju przywitać się, co wyglądało tak, że wskakiwała na szafkę, stawała i wyciągała łepek - musiałam się pochylić i dotknąć nosem jej noska. ;)
Wtedy było jeszcze krótkie, aprobujące "miau" (możesz wejść?) i odbiegała zająć się swoimi sprawami. ;)