• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Czy dodanie opcji - drugi zwiadowca ma sens?

Czy dodatkowy zwiadowca ma sens?

  • Tak, jeden to za mało, a nie można go odwołać

  • Nie, jeden wystarczy


Wyniki ankiety widoczne po oddaniu głosu.

Kattina

Tancerz ostrzy
Ktoś już wpadł na ten pomysł wcześniej. Ja się podpisuję, bo nie raz szlag mnie jasny trafił, że wybrałam źle, a szans na odwołanie zwiadowcy nie ma.
Drugi zwiadowca lub ostatecznie możliwość odwołania dawałyby jakiś wybór, a tak klamka zapada i czekaj np. 95h
 

GrzegorzTheGreat

Rozbójnik
Jak najbardziej by się przydał, także przy zadaniach eventowych na zrobienie zwiadu, gdy czasy tego zwiadu są już naprawdę długie. W ostateczności niechby nawet ten drugi zwiadowca był do odblokowania za diamenty, jak kolejni robotnicy, byle by był.
 

Kattina

Tancerz ostrzy
Jak najbardziej by się przydał, także przy zadaniach eventowych na zrobienie zwiadu, gdy czasy tego zwiadu są już naprawdę długie. W ostateczności niechby nawet ten drugi zwiadowca był do odblokowania za diamenty, jak kolejni robotnicy, byle by był.
No właśnie, rozważałam taką propozycję, w ostateczności, dodatkowy zwiadowca za diaksy jak extra robotnik, lub np. usługa odwołania za np. 10 diaksów, żeby nie bolało za bardzo :) Byle by był.
 
Ostatnia edycja:
Jestem na "nie" jesli chodzi o drugiego zwiadowce. Moze sie to wydac dziwne, ale... w szerszym kontekscie moje "nie" wpisuje sie w brak dodatkowych robotnikow. Jak by to wygladalo z punktu widzenia poczatkujacego gracza ? Ano tak, ze zdobywalby przestrzen i ekspansje o wiele szybciej, niz do tej pory. Moglby dzieki temu stawiac wiecej rezydek, manufaktur itd. W tej chwili jest tak, ze ze wzgledu na mozliwosc coraz szybszego przechodzenia epok mniej wiecej w Orkach-Lesnych Elfach robotnicy zaczynaja powoli dostawac zadyszki, bo konieczne rozbudowy zajmuja coraz wiecej czasu. Im dalej w epokach, tym ta zadyszka staje sie coraz wieksza. Jesli tych budynkow do rozbudowy bedzie jeszcze wiecej niz teraz, to przepasc pomiedzy czasem przechodzenia rasy (w drzewku), a czasem koniecznym do podciagniecia budynkow do aktualnego poziomu jeszcze sie poglebi. A ona juz w tej chwili jest spora od Smokow w gore. Podsumowujac, uwazam ze rozne elementy gry stanowia system naczyn polaczonych i jesli zaburzymy pewne mechanizmy (w tym przypadku tempo zdobywania ekspansji u poczatkujacych), to odbije sie to negatywnie na innych aspektach gry. Tempo rozbudowy budynkow bedzie sie wydawac jeszcze bardziej slamazarne w porownaniu do tempa przechodzenia epok.

U tych bardziej zaawansowanych graczy widze za to inny problem. Ci juz przewaznie maja osiagniety limit ekspansji z prowincji, wiec teoretycznie nikt nie powinien miec nic przeciwko. Teoretycznie ;) W praktyce z mojego egoistycznego punktu widzenia mam jednak pewne zastrzezenie. Wiem, ze dotyczy to tylko niewielu, ale pewna grupe graczy ogranicza w turniejach wlasnie tylko liczba podbitych na mapie prowincji, a nie wydajnosc miasta. Nie mam najmniejszej ochoty klikac za rok 100 prowincji w kazdym turnieju, bo tego klikania juz w tej chwili jest stanowczo za duzo.

Nie mam natomiast nic przeciwko dodaniu opcji odwolania zwiadowcy i przerwania rozpoczetego zwiadu. Bez dodatkowych kosztow, bo czas stracony na niedokonczony zwiad bylby juz wystarczajaca "kara";)
 
Ostatnia edycja:

Kattina

Tancerz ostrzy
No tak, chris się wypowiedział, że drugi zwiadowca jest be, czyli bez sensu, jarq to zalajkował, czyli temat można wrzucić do śmieci.
Ok, założę w takim razie nowy, dotyczący tylko opcji odwołania.
 
Pomysl nie jest ani be, ani bez sensu, po prostu z mojego punktu widzenia na dluzsza mete mialby wiecej negatywnych skutkow niz plusow. Drugiej czesci pierwszego zdania moze lepiej nie bede komentowal...
 

jarq

Community Manager
Członek obsługi gry
@Kattina nie trzeba zakładać nowego, to że podoba mi się wypowiedź @chris07070707 nie znaczy że jeśli będzie zdecydowana większość na tak nie zgłoszę tego. To poprzez ankietę wy decydujecie.
 

Kattina

Tancerz ostrzy
@Kattina nie trzeba zakładać nowego, to że podoba mi się wypowiedź @chris07070707 nie znaczy że jeśli będzie zdecydowana większość na tak nie zgłoszę tego. To poprzez ankietę wy decydujecie.
Ależ oczywiście, że Twój lajk ma konkretny wydźwięk w ankiecie, przecież to oczywiste. Nieczęsto widzi się Twoje tego typu akceptacje czyjejś opinii. Już jedna osoba zmieniła zadanie i wycofała się z głosu na tak.
Nie mam pretensji, założyłam nową ankietę.
 
Ostatnia edycja:

tajniakos

Rycerz
Myślę, że faktycznie w początkowej fazie gry opcja drugiego zwiadowcy faktycznie mogła by graczom bardziej zaszkodzić niż pomóc, aczkolwiek dodanie możliwości jej zbadania w którymś z dalszych rozdziałów już tych szkodliwych skutków by nie miała i z pewnością była by bardziej pomocna. Czas zwiadu w późniejszym etapie gry jest na tyle długi, że ten balans ilości robotników do ilości zwiadowców nie został by zachwiany,dlatego jestem jak najbardziej na Tak!
 

kikimora

Paladyn
Ależ oczywiście, że Twój lajk ma konkretny wydźwięk w ankiecie, przecież to oczywiste. Nieczęsto widzi się Twoje tego typu akceptacje czyjejś opinii.
chyba własnie dlatego ekipa nie lajkuje właśnie... Katti daj żyć jarq-u ;) bo nam się chłopina zestresuje ^^ jeszcze się zamknie w sobie czy cóś... pewnie gorsze będzie to cóś

a co do pomysłu to podoba mi się rozwiązanie tajniakosa :) Odwoływać zwiadowcę to by mi było szkoda (głownie z uwagi na czas, a nie na sam koszt odwołania nawet). Ale drugi zwiadowca w sytuacji gdy jeden biega w tygodniowe trasy... zwłaszca przy eventach to by było pomocne, a przy tych hazardowych zadaniach co to nam ostatnio serwują to zadania na zwiad za bardzo bolą przy jednym zwiadowcy z trasą zaplanowaną na 6-7 dni
 

GrzegorzTheGreat

Rozbójnik
@chris07070707, zazwyczaj masz rację, jeśli chodzi o różne elementy gry, ale w tym wypadku uważam, że zupełnie nie masz racji, jeśli chodzi o pierwszy argument. Dla początkujących brak drugiego zwiadowcy nie stanowi żadnego problemu, nawet gdyby chcieli sobie zrobić krzywdę, o której piszesz i gnać z ekspansjami do przodu. Przy 70 ekspansji (minimum 4 rozdziału) czas zwiadu to dopiero ok. 1,5 godziny, więc teoretycznie możesz to zrobić jednym zwiadowcą w czasie krótszym niż 4 dni. Przy 320 ekspansjach czas wynosi dopiero (albo już) 28 godzin, więc, znowu teoretycznie, tylko jednym zwiadowcą można tam dojść w 5-6 miesięcy, jeśli nie krócej, oszacowałem to ostrożnie.
Rozumiem Twój drugi argument, choć może egoistyczny, ale podałeś powody bez ściemniania, więc to szanuję. Natomiast pierwszy mnie nie przekonuje, pomijając to, że banalnie łatwym byłoby wprowadzenie możliwości uruchomienia drugiego zwiadowcy dopiero od pewnego rozdziału.
 
Dla początkujących brak drugiego zwiadowcy nie stanowi żadnego problemu, nawet gdyby chcieli sobie zrobić krzywdę, o której piszesz i gnać z ekspansjami do przodu.
Chyba troche sie nie zrozumielismy, bo nie chodzilo mi przeciez o to, ze drugi zwiadowca spowoduje jakies problemy u poczatkujacych. Wrecz przeciwnie, dla nich wszystko byloby fajnie i pieknie, gdyby mogli zdobywac ekspansje szybciej. Czas rozbudowy budynkow w tych poczatkowych epokach jest w porownaniu do tych wyzszych epok wrecz smiesznie niski, wiec dlugo nie odczuliby zadnych negatywnych skutkow. Mogliby stawiac o wiele wiecej rezydencji, warsztatow i manufaktur niz do tej pory. I w tym wlasnie problem.
Jesli poczatkujacy beda zdobywac ekspansje zbyt szybko (dzieki drugiemu zwiadowcy), to sami kreca na siebie bicz nawet o tym nie wiedzac. Problem ze zbyt dlugim czasem rozbudowy zbyt wielu budynkow doscignalby ich w pozniejszych epokach. Najpozniej w Orkach, gdzie znaczaco wzrasta czas rozbudowy rezydencji, oprocz tego w tej wlasnie epoce mozna rozbudowac manufaktury T3 o kilka poziomow, co juz samo w sobie trwa wieki, Im dalej w epokach, tym bardziej problem z czasem rozbudowy by sie poglebial.

Nie pisalem tego w pierwszym poscie, ale... to nie sa tylko moje teoretyczne rozwazania, bo dokladnie przez to przechodze w tej chwili w 2 roznych miastach. Moj styl gry wrecz zasymulowal przewidywana przeze mnie sytuacje.

Scenariusz:
1. Robilem dlugie postoje w Lesnych Elfach, caly czas robiac zwiady. Juz w Lesnych Elfach doszedlem do limitu ekspansji z prowincji. Nastawialem manufaktur ile wlezie, mialem uklady 8-10-8 i 9-8-8. Ilosc miejsca, jaka zdobylem do tej stosunkowo wczesnej epoki na to po prostu pozwalala. To dokladnie taka sytuacja, ktora mielibysmy, gdyby gracz nie robil postojow, ale od poczatku mial 2 zwiadowcow.

2. Po ruszeniu w drzewku okazalo sie, ze tempo przechodzenia ras jest kilkukrotnie wyzsze, niz tempo podciagania budynkow na aktualny poziom i to pomimo pracy 5 robotnikow 24/7. Doszlo do tego, ze w Zywiolakach wciaz mialem rezydki na poziomie... Lesnych Elfow. W Elvenarach wciaz mialem manufaktury T3 na poziomie Orkow ;)

To wlasnie mialem na mysli piszac o zaburzeniu balansu pomiedzy tempem przechodzenia ras, a tempem rozbudowy budynkow. Obawiam sie, ze gdyby gracze od poczatku mieli drugiego zwiadowce, to prawie u kazdego doszloby do takiej sytuacji i od tych "srednich" epok cala gra zaczelaby sie sprowadzac do coraz dluzszego czekania na nastepnego wolnego robotnika...
banalnie łatwym byłoby wprowadzenie możliwości uruchomienia drugiego zwiadowcy dopiero od pewnego rozdziału.
Tu akurat zgoda, zdaje sobie sprawe z tego, ze moj drugi argument dotyczy tylko niewielkiej grupy graczy. Wiekszosci graczy w tych pozniejszych epokach drugi zwiadowca by sie przydal, np. w eventach. Ja bym nawet nie uzaleznial wprowadzenia drugiego zwiadowcy od jakiejs konkretnej epoki, tylko od osiagniecia limitu ekspansji z prowincji.
 

Usunięty użytkownik 2143

Guest
Czyli @chris07070707 ogolny argument to taki ze lepiej czekać na zwiadowcę niż robotnika?

Zreszta twój przykład nie jest poprawny bo siedząc odpowiednio długo w elfach nazbierales zasoby (pomijam ewenty) tego nie będzie miał nowy gracz. On dostanie zadyszki z braku zwykłych towarów chyba ze znajdzie sponsora :)

Wiem bo testuje coś takiego na jednym mieście tzn granie bez zasobów a nie ze sponsorem ;)

Ponadto nawet jeśli to serio to jest problem? Są różne sposoby na jego rozwiązanie np magiczne budynki ani nie potrzebują robotnika ani czasu a jaki zysk dla firmy. A do tego jest tyle innych metod na zablokowanie gracza ze ten naprawdę jest słaby

W każdym razie komentarz bardzo egoistyczny :) na przykład mój styl polega na minimum zwiadow i spokojnie jeden zwiadowca + 2 robotników starcza, ale nie neguje pomysłów innych jak nie są dla mnie to je pomijam

Moja metoda zapewnia mi stabilny rozwój przez wszystkie epoki bez gwałtownych pików. Może nie wyciska 100% mocy ale jest bezstresowa :) bo co epokę mam stały dopływ ekspansji na rozwój tego co nam
 

kikimora

Paladyn
drugi zwiadowca na bardzo wczesnym poziomie gry ma jeszcze 2 pułapki:
1/ gracz bardzo szybko nadzieje się na blokadę z orków. O ile będzie jeszcze miał tego świadomość to super, ale w 90% będzie to szok i zgrzytanie zębów... na oskarżeniach o oszustwo kończąc ;)
2/ duże miasto na początku nie nauczy gracza gospodarki miejscem. Przecież expy idą tak gładko i miejsca jest od metra, więc w późniejszych etapach to na pewno sie nie zmieni... i takie podejście może sie bardzo zemścić. Oczywiście dotyczy to tylko bezmyślnych klikaczy, ale problem w tym, że ta grupa stanowi największy odsetek graczy. W rezultacie ilość martwych miast rosłaby by lawinowo... zakładam, że większość z tych klikaczy szybciej zrezygnuje z gry po dojściu do ściany niż będzie próbować naprawiać swój własny błąd -> tym bardziej, że naprawa bedzie bardzo bolesna i kosztowna

oczywiście może mam za mało wiary w umiejętności graczy... ale patrząc na miasta w konstruktach z pełna paletą fabryk (a to nie sa odosobnione przypadki) to jestem głęboko przekonana o słuszności swojej tezy, ze bezmyślnych klikaczy trzeba traktować jako oddzielną grupę specjalnej troski
 
Czyli @chris07070707 ogolny argument to taki ze lepiej czekać na zwiadowcę niż robotnika?
Niezupelnie. Na robotnika i tak wiekszosc graczy juz czeka, lepiej po prostu nie czekac na niego jeszcze dluzej ;)
Ogolny argument jest taki, ze czesto proponowana zmiana, ktora na krotka mete wydaje sie byc (i czesto rzeczywiscie jest) duzym ulatwieniem, po spojrzeniu na to w szerszym kontekscie potrafi przyniesc wiecej szkod, niz pozytku. Nie do pominiecia sa tu tez argumenty Kiki, ktore ja skupiajac sie tylko na aspekcie czasu rozbudowy, pominalem.
W każdym razie komentarz bardzo egoistyczny :)
Dlaczego ? Mnie to juz przeciez nie dotyczy, limit ekspansji mam juz wszedzie osiagniety (nawet w wiosce pod studnie na s2 ;) ). Staralem sie na to po prostu spojrzec z szerszej perspektywy. Dla mnie predkosc zwiadu x2 bylaby takim samym czynnikiem zaburzajacym i destabilizujacym balans gry jak kilka Brunnerow, nadmiar przyspieszaczy i portalowek w grze, czy petle w ostatnich 2 eventach (i zwiazany z nimi nadmiar nagrod glownych, czyli mlynow, placowek itp.).
 

proqrator

Rozbójnik
Dałem na nie, poniewaz uwazam ze gra juz i tak jest przyspieszona tak ze nie ma sensu robic tego jeszcze bardziej.
 

GrzegorzTheGreat

Rozbójnik
Chyba troche sie nie zrozumielismy, ...
Jesli poczatkujacy beda zdobywac ekspansje zbyt szybko (dzieki drugiemu zwiadowcy), to sami kreca na siebie bicz nawet o tym nie wiedzac.
Chyba rzeczywiście sie nie zrozumieliśmy :) Ja nie podważam tych negatywnych konsekwencji, tylko twierdzę, że drugi zwiadowca nie spowodowałby znaczącego wzrostu ilości takich graczy, ponieważ już dziś mogą dojść do takiej sytuacji za pomocą jednego, co zresztą potwierdzasz na swoim przykładzie.
Zakładam więc, że skoro ktoś nie wykorzystuje jednego zwiadowcy na maksa, to nie zacząłby tego robić tylko dlatego, że miałby dwóch.
Zmiany, które będą korzystne dla wszystkich, pewnie nie tak łatwo znaleźć, ale wydaje mi się, że w tym wypadku pozytywne konsekwencje odczułoby znacznie więcej graczy niż negatywne.
 

Usunięty użytkownik 2143

Guest
ja tam nie znam większości graczy wiem ze u mnie i zwiadowca i robotnicy leżę do góry brzuchem przez większość czasu

Wiem tez ze iG lubi sobie wybrać wąska grupkę ludzi jako „całość” i dajecie im ładne argumenty

Co do argumentów kiki:
I tak się natknie na orki wiec to żaden argument zreszta orki są wrzucone właśnie w tym celu...

Jak się nie nauczy gospodarować miejscem do krasnoludów włącznie to się nie nauczy... i tyle nie moje miasto nie mój problem. Taki sam argument jak się nie nauczy walczyć wojskiem w turnieju... itd

Jak pisałem przy dostępie do magicznych i diamentów te argumenty są po prostu słabe

Ale nie mój pomysł ani mnie grzeje ani ziebi zreszta decyzja już podjęta :) to szkoda czasu
 
I tak się natknie na orki wiec to żaden argument zreszta orki są wrzucone właśnie w tym celu...
Tak, tylko ze orki pojawiaja sie w pewnym okreslonym momencie, a kalkulacja kiedy mniej wiecej gracz sie na nie natknie oparta jest na zalozeniu, ze mamy jednego zwiadowce.
Jak pisałem przy dostępie do magicznych i diamentów te argumenty są po prostu słabe
Przyznam, ze tego typu klasyfikacja czyichs argumentow zawsze mnie odrobine irytuje ;)
Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze argumenty za dodaniem drugiego zwiadowcy sa jeszcze slabsze, bo przeciez tylu graczy doskonale daje sobie rade bez tego.

Tyle, ze oba te stwierdzenia nie sa zbyt konstruktywne i nic nie wnosza do dyskusji, wiec sa po prostu... slabe ;)
 

greg8373

Zwiadowca
A ja jestem na tak - a skoro już taka ciekawa dyskusja to chyba żaden był by problem gdyby np dodatkowego zwiadowcę można było nawet kupić od Żywiołaków ... I tak wiele się zmienia od tego rozdziału więc lekkie ułatwienie dla "starych" graczy było by miłe :D