• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Bractwa - prowadzenie, motywacja i strategie graczy

Co lepiej motywuje Bractwo do wspólnej gry?

  • ustalone minimum turniejowe

    Głosy: 5 23,8%
  • brak minimum turniejowego

    Głosy: 0 0,0%
  • udział całego bractwa motywuje najbardziej

    Głosy: 16 76,2%
  • Inne (napisz co ?)

    Głosy: 3 14,3%
  • granie w bractwie turniejowym

    Głosy: 2 9,5%
  • granie w bractwie nieturniejowym

    Głosy: 0 0,0%

  • W sumie głosujących
    21

BlackTea

Wędrowiec
Prowadzenie bractwa to wyzwanie i należy posiadać pewne cechy przywódcze, każdy gracz jest inny i jednego motywuje pochwała innego nagana. Każdy może wnieść wiele, lub być leserem, a zadaniem arcy powinno być motywowanie wszystkich do osiągania celów.
Bratwo powinno być przede wszystkim zgrane, wtedy można "przenosić góry", a zgranie ćwiczy się poprzez PB. Choć nagrody w nich nie są adekwatne do włożonego wysiłku, to sama zabawa jest najlepszą nagrodą.
Po takich wysiłkach zżywamy się ze sobą i wtedy turnieje jakoś same wychodzą, raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze "walczymy" o 10 skrzyń.
Utrzymanie graczy w bractwie lub dołączanie nowych jest zawsze wyzwaniem i ryzykiem. Trzymać kogoś na siłę nie jest słuszne, bo: "z niewolnika nie masz pracownika", wyrzucanie kogoś po nieudanym turnieju czy PB też nie będzie słuszne, bo: każdy przecież ma własne życie prywatne i może mu "coś" wypaść.
Dołączanie do bractwa graczy doświadczonych wiąże się z przyjęciem ich już wypracowanego poglądu na grę zyskując jednocześnie pkt rankingowe, przyjmowanie maluczkich można ich sobie "wychować", ale należy nauczyć i "dofinansować".
I taka myśl mi przeszła na koniec, czy rankingi są ważne? Są ważne, ale nie najważniejsze i nie dla wszystkich tak samo.
EDIT: zajrzałem w ranking, 40 miejsce bractwa, czy to wysoko czy też nie? ;)
 
Ostatnia edycja:
a czy to nie jest tak, że ludzie nawet początkujący co garną się do tych Bractw z TOPki, myślą sobie;:"o są na górze rankingu, to pewnie sami specjaliści od turniejów" a nie patrzą na wymagania tych Bractw, w skrócie przyciąga ich renoma i ranking Bractwa?
Cos w tym jest. Wielu graczom, ktorzy nie za bardzo rozumieja te gre wydaje sie, ze ranking jest wyznacznikiem czegokolwiek, np. umiejetnosci czy zaangazowania, a najlepszy przyklad podala Kiki w postaci wczorajszego kandydata do Owieczek. Dla takich osob gra w bractwie bedacym wysoko w rankingu to pewnie tez jakas forma nobilitacji. Ale jest i inna kategoria graczy, ktorzy szukaja miejsca w takich bractwach w dobrej wierze, chcac sie czegos nauczyc. Problem w tym, ze mozna bardzo zle trafic, bo raczej niewiele bractw z rankingowej topki skupia naprawde aktywnych graczy. Wiele z nich to istne "przechowalnie punktow", tzn. trzymaja w swoich szeregach wiele nieaktywnych lub prawie nieaktywnych kont tylko po to, by nie spasc w rankingu. Samo sprawdzenie wymagan danego bractwa tez nie zawsze wystarczy. Wiekszosc bractw szuka "aktywnych, zaangazowanych graczy", a po przyjeciu bardzo czesto okazuje sie, ze tych aktywnych i zaangazowanych jest raptem kilku... Wiem, ze nie wszystko sprowadza sie do turniejow, ale to chyba wlasnie one sa najlepszym wyznacznikiem aktywnosci danego bractwa, przy czym mniej wazne sa tu miejsca, ktore dane bractwo zajmuje w turniejowej drabince. Ja szukajac bractwa sprawdzilbym raczej na elvenstats, czy wysilek bractwa wlozony w turniej mniej wiecej rowno sie rozklada. Gdybym zobaczyl, ze w turniejach regularnie bierze udzial przynajmniej 15-18 osob i to nie z wynikami po 50 pkt, to juz na powaznie wzialbym takie bractwo pod uwage.

Ja mialem to szczescie, ze zawsze gralem w bractwach w ktorych nikt nigdy nie zwracal uwagi na ranking. Gdyby w tej chwili ktos mnie zapytal ktore miejsce w rankingu zajmuje moje bractwo na danym swiecie - nie mialbym zielonego pojecia. Moze 10, moze 24, naprawde nie wiem :) Ale w turniejach i w PB te bractwa zawsze bez wyjatku robily swoja robote.

Jeszcze tak a propos punktow i tego, ile one znacza (a raczej tego ze nic nie znacza) przytocze przyklad naszego kolegi, ktory gra z nami od kilku miesiecy. Ktoregos razu kolezanka prowadzaca szkolke dla "maluszkow" (szacun Gosia ;)) zapytala czy znam jakies bractwo, ktore przyjeloby takiego "mlodego zdolnego" maluszka, wtedy chyba jeszcze przed rasami goscinnymi. Stwierdzilem ze jesli jest zdolny i chetny, to wezmiemy go do Owiec. Prosze zle tego nie zrozumiec i nie poczytac mojego braku falszywej skromnosci za zarozumialosc, ale Owce sa na chwile obecna jednym z najsilniejszych bractw turniejowych na swiecie (jesli nie najsilniejszym), wiec oczywiscie kolezanka i "maluszek" mocno sie zestresowali na zasadzie "za wysokie progi" i wrecz trzeba bylo ich namawiac i uspokajac ;) Przyjelismy go jak swojego, chlopak doskonale sie u nas odnalazl i jest bardzo mocnym punktem druzyny. To nie punkty rankingowe graja i nasz kolega jest tego najlepszym przykladem. Wielokrotnie juz odrzucalismy zgloszenia graczy z setkami tysiecy punktow w rankingu widzac, ze dany gracz z tego czy z innego wzgledu by do nas nie pasowal i przyjmowalismy kogos stojacego w rankingu o wiele nizej. Nie ma co probowac zapalniac wakatow na sile ani patrzec na punkty kandydatow, bo jest wiele o niebo wazniejszych czynnikow, pewnie zarowno @Nusion jak i @kikimora moga potwierdzic, ze to najlepsza mozliwa polityka kadrowa.
 
Ostatnia edycja:

Sorcha

Tancerz ostrzy
Co z tego że wejdziesz do bractwa wysoko ustawionego w rankingu jak gra tam 6 osób a reszta poprostu jest. I cisza tam jak makiem zasiał. To ja wolę takie bractwo gdzie czat jest rozgrzany do czerwoności, przygoda idzie pełną parą, turniej tu mogłoby być lepiej i idziemy w tym kierunku i możesz zawsze liczć na pomoc wszelaką a punkty kiedyś będą takie lub inne ;)
W najlepszym okresie mojego bractwa, czat był tylko używany tylko podczas przygód Bractw, ale wtedy myślałem że to wystarczy, poza tym nie bylem Arcy i uważałem, że to normalne. Przecież nie każdych ma dostęp do komputer w tych samych godzinach, a aplikacja dopiero raczkowała. Ale jak później się okazało, ze tylko kilka osób gra to już właściwie było za późno. Przecież nie powiem zostańcie, grajcie w naszym Bractwie, w ogóle grajcie ;) !
 

Ines0085

Zwiadowca
Tu się z Wami zgadzam w pełni. Założyłam w ostatnim czasie konto na becie, myślę sobie, że dołączę do polskiej grupy ...
Sprawdzam bractwo z 10 miejsca, niby pełne obłożenie, ale jednak 5 osób od pół do półtora roku nieaktywne, piszę do nich - jak się okazuje nie mogę dołączyć, bo przyjmują tylko ludzi z punktami a nie grających...
Sprawdzam kolejne z 15 miejsca, też to samo, niby pełne obłożenie, ale parę osób od ponad pół roku (tylko!) nieaktywnych - tak samo nie mogę dołączyć, bo szukają punktów a nie aktywnych graczy.
 

BlackTea

Wędrowiec
Moje bractwo jest raptem 74-te. Ale 10-tą skrzynię robimy co tydzień od wiosny, a w przygodach bez problemu wszystkie plansze i zostaje jeszcze czas by zrobić boczne ścieżki. Nie samą punktacją człowiek żyje ;)
Zabawa dla bractwa, a arcy jak zawsze ma pełne ręce pracy. Raport z wrześniowej przygody.
PB wrzesień.jpg

Jeśli przegiąłem z grafiką to proszę o usunięcie posta.
 

Sorcha

Tancerz ostrzy
BlackTea sprawdziłem na Arendylu wasze Bractwo jest 115te, na Felyndralu Bractwo w którym jesteś jest 34te (9.8 skrzynki). Te z Arendyla robi 6 skrzynek to może jakbym zaczął grać w weekend na Arendylu to do Wielkanocy byłbym już u Was. Co ty na to @BlackTea?
 

Ines0085

Zwiadowca
Ovocko, też taką przygotowałam już jakiś czas temu, ale jedna zakładka wystarcza na wyliczenie wszystkiego, łącznie z mocami przerobowymi bractwa ;)
 

BlossomValvi

Łucznik
Jako przykład moi kochani magowie na dniach przygarnęli dwie osoby:
- jedna ma 10k punktów w rankingu
- druga 3k
Maluszki ale bardzo chcą turnieje :) a ja szykuje się do PB. Koncept już mam rozgryziony aczkolwiek takie monitorowanie to chyba za dużo dla mnie
 

BlackTea

Wędrowiec
Jako przykład moi kochani magowie na dniach przygarnęli dwie osoby:
- jedna ma 10k punktów w rankingu
- druga 3k
Maluszki ale bardzo chcą turnieje :) a ja szykuje się do PB. Koncept już mam rozgryziony aczkolwiek takie monitorowanie to chyba za dużo dla mnie
Maluszki?? Do mnie "puka" 500pkt :D

BlackTea sprawdziłem na Arendylu wasze Bractwo jest 115te, na Felyndralu Bractwo w którym jesteś jest 34te (9.8 skrzynki). Te z Arendyla robi 6 skrzynek to może jakbym zaczął grać w weekend na Arendylu to do Wielkanocy byłbym już u Was. Co ty na to @BlackTea?
"Moje" bractwo jest na felyndral (ja sprawdzałem ranking pkt bractw, nie turniejowy), na Arendyl to farma studni, ale oczywiście możesz już tam zgłaszać akces, powiadomię arcy

Moja ma sześć zakładek i wylicza koszt produkcji na danej ścieżce w godzinach pracy warsztatu/zestawu manufaktur :rolleyes:
Ovocko, też taką przygotowałam już jakiś czas temu, ale jedna zakładka wystarcza na wyliczenie wszystkiego, łącznie z mocami przerobowymi bractwa ;)

A czy jest możliwość podrzucenia Waszych tabelek? Może nie potrzebnie wszyscy wyważamy otwarte drzwi?
//
Matko... Jeszcze tabelki chce Ci się robić? :)
Jeśli ganię lub nagradzam graczy, to potrzebuję ku temu argumentów :) Tylko po to są te tabelki, a i czasami można się zdziwić ile robią w PB szaraczki turniejowi.

połączono//Urdur
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Ovocko

Zwiadowca
A czy jest możliwość podrzucenia Waszych tabelek? Może nie potrzebnie wszyscy wyważamy otwarte drzwi?
Napisz mi na pw. swojego e-maila, to Ci wyślę. chyba że można załączyć excela tutaj?

@Ines0085 - ja zrobiłem taki kombajn, każda plansza (wszystkie ścieżki) w jednej zakładce, czasy produkcji do odznak w kolejnej itd. Potem wystarczy wpisać ile jakich odznak potrzeba na poszczególnych punktach ścieżki i wiesz ile czasu zajmie wyprodukowanie odznak potrzebnych do danej trasy. Lub miksu, bo czasem wędrujemy łamańcem
 

Sorcha

Tancerz ostrzy
@BlackTea ja już jestem u @Ovocko który ma ponad 320k punktów to ja ze swoimi 107k czuje się jak maluszek ;) ! Też robiłem w LibreOffice Calcu tabelki ile potrzeba ile mamy, ile w produkcji po jakiś czasie przestałem.Problemy z synchronizacją danych nie każdy mówił co robi ile ma itp itd Patrzyłem do swoich notatek z Felyndral to w 3 miesiące zrobiłem około 6k pkt (jak zaczynałem grę) to chyba zobaczę.
 
Ostatnia edycja:

kikimora

Paladyn
Bratwo powinno być przede wszystkim zgrane, wtedy można "przenosić góry", a zgranie ćwiczy się poprzez PB. Choć nagrody w nich nie są adekwatne do włożonego wysiłku, to sama zabawa jest najlepszą nagrodą.
o ile mogę się zgodzić co do zgrania bractwa, o tyle pozwolę sobie zdementować tą prawdę objawioną dotycząca przygód. Wybacz, ale to jest pospolita bzdura
 

Sorcha

Tancerz ostrzy
@BlossomValvi jak to się mówi nie dziękuję, żeby nie zapeszyć! Ale mogę podzielić się moimi spostrzeżeniami, z tego roku reanimowania mojego Bractwa, mojego byłego obecnie Bractwa. @chris07070707 to ładnie nazwał reanimowanie trupa, ja bym to raczej nazwał stygnięciem ciała, gdyż przychodzili i odchodzi nowi gracze/graczki z zapałem którzy chcieli coś ugrać ale widząc, że ich energia i zapał się marnuje odchodzili. Czasem jak to ktoś tu napisał nieważne ile masz punktów a ile z siebie dajesz, ale to że inni ciebie nie wspierają podcina skrzydła. Niektórzy i tak długo wytrzymali. Robić PB w 3-4 osoby to był hardcore czasem coś, ktoś się dołączał, nawet wybierałem najszybsze trasy i pomimo to nie dawaliśmy rady.