• Drogi czytelniku forum,

    Aby aktywnie korzystać z forum dołączając do dyskusji lub aby rozpocząć własną, potrzebujesz konta w grze. Następnie możesz ZAREJESTROWAĆ SIĘ TUTAJ!

Ważne Co w trawie piszczy...[SPOILERY] cz. 5

Wernychora

Wędrowiec
Kochani,
tak czytam i czytam i to jest jak z wyborami zawsze ktoś będzie za a inny przeciw.
Dużo zmian trzeba by zrobić, by taki wybredny gość jak ja był w pełni zadowolony.
Turnieje były nudne, robiłem co trzeba przed i jakoś wychodziło. Może wreszcie będzie adrenalina, że wyszkoliłem i uzbierałem nie to co trzeba.
Iglica dla młodych za trudna, albo surka której nie albo wojska za silne, więc też ich nudzi niemożność pobawienia się.
Młody musi mieć w ogóle wiele cierpliwości lub świetne bractwo, by normalnie rozwijać się.
Portalówek trochę mam, ale nie używam. Fakt każdą rasę robię długo, ale to zabawa bez skrótów.
Ta gra ma mnie relaksować, by zapomnieć o trudach codzienności, a nie uczyć małpiego klikania i wyuczonych schematów.
Ot tyle moich wypocin.
Oczywiście jestem jak najbardziej za zmianami.
Szalejcie i bawcie się wesoło, bo kto nie traktuje tego jako zabawę ten skazany jest na mękę.
 

chris07070707

Ambasador
Nikt jeszcze nie wspomnial o tym, ze teraz w koncu mozliwa bedzie walka manualna. Dotychczas byla mozliwa jedynie w teorii (z powodu czasu, ktory zajmuje). W zmienionych realiach turniejow walka manualna bedzie bardziej oplacalna, niz kiedykolwiek przedtem, a to z dwoch powodow:

1. Progresywny (czyli pod kreska zwiekszony) stopien trudnosci w "wysokich" prowincjach spowoduje, ze tych prowincji bedziemy robic ogolnie mniej, przynajmniej w przypadku graczy, ktorzy do tej pory robili przynajmniej 25+ prowincji. Jesli do tego dodamy redukcje ilosci konfliktow z 4 do 1, to w przekroju calego turnieju ilosc walk zmniejszy sie przynajmniej piecio- szesciokrotnie, a moze nawet jeszcze bardziej. W zaoszczedzonym czasie bedzie mozna walczyc manualnie.

2. Znaczne zwiekszenie oddzialow gracza i przeciwnika spowoduje, ze juz strata jednego "slotu" bedzie bardzo odczuwalna (tak jak np. w Iglicy), wiec trzeba bedzie szukac mozliwosci jak najdalej posunietej minimalizacji tych strat. Tu walka manualna (przynajmniej w przypadku niektorych ukladow przeciwnika) bedzie wrecz niezastapionym narzedziem ;) Przewiduje, ze wzrosnie glod bardziej specjalistycznej wiedzy na temat mechaniki walki, np. inicjatywy jednostek, zasiegu ataku itp. ;) To moim zdaniem bardzo dobrze, to dalszy krok w kierunku odejscia od durnej klikaniny. Najlepsze wyniki przyniesie walka, w ktorej gracze dokladnie wiedza, co robia ;) Poniewaz negocjacje, szczegolnie w tych poczatkowych prowincjach, maja byc znacznie tansze, bedzie mozna je po prostu negocjowac niewielkim kosztem (nawet w pozniejszych epokach), srodkowe walki wedle uznania (automat lub manual, jesli ktos ma dosc czasu), a koncowe walki mozna rozgrywac manualnie w celu minimalizacji strat. Na pewno bedzie to ciekawsze, niz ta prawie bezmyslna klikanina :)
 
Ostatnia edycja:

visit0r

Paladyn
Nikt jeszcze nie wspomnial o tym, ze teraz w koncu mozliwa bedzie walka manualna. Dotychczas byla mozliwa jedynie w teorii (z powodu czasu, ktory zajmuje). W zmienionych realiach turniejow walka manualna bedzie bardziej oplacalna, niz kiedykolwiek przedtem, a to z dwoch powodow:

1. Progresywny (czyli pod kreska zwiekszony) stopien trudnosci w "wysokich" prowincjach spowoduje, ze tych prowincji bedziemy robic ogolnie mniej, przynajmniej w przypadku graczy, ktorzy do tej pory robili przynajmniej 25+ prowincji. Jesli do tego dodamy redukcje ilosci konfliktow z 4 do 1, to w przekroju calego turnieju ilosc walk zmniejszy sie przynajmniej piecio- szesciokrotnie, a moze nawet jeszcze bardziej. W zaoszczedzonym czasie bedzie mozna walczyc manualnie.

2. Znaczne zwiekszenie oddzialow gracza i przeciwnika spowoduje, ze juz strata jednego "slotu" bedzie bardzo odczuwalna (tak jak np. w Iglicy), wiec trzeba bedzie szukac mozliwosci jak najdalej posunietej minimalizacji tych strat. Tu walka manualna (przynajmniej w przypadku niektorych ukladow przeciwnika) bedzie wrecz niezastapionym narzedziem ;) Przewiduje, ze wzrosnie glod bardziej specjalistycznej wiedzy na temat mechaniki walki, np. inicjatywy jednostek, zasiegu ataku itp. ;) To moim zdaniem bardzo dobrze, to dalszy krok w kierunku odejscia od durnej klikaniny. Najlepsze wyniki przyniesie walka, w ktorej gracze dokladnie wiedza, co robia ;) Poniewaz negocjacje, szczegolnie w tych poczatkowych prowincjach, maja byc znacznie tansze, bedzie mozna je po prostu negocjowac niewielkim kosztem (nawet w pozniejszych epokach), srodkowe walki wedle uznania (automat lub manual, jesli ktos ma dosc czasu), a koncowe walki mozna rozgrywac manualnie w celu minimalizacji strat. Na pewno bedzie to ciekawsze, niz ta prawie bezmyslna klikanina :)
trywialnie właśnie taka zmiana może spowodować zniechęcenie wielu graczy
 

Wernychora

Wędrowiec
Nie zniechęci, chociażby dlatego, ze dla części która lubi klikać i chwalić sie ze „wygrało” turniej beda negocjacje (generalnie tańsze)
Poczekamy, zobaczymy. Nie chwalcie dnia przed zachodem słońca, nie dzielcie skory na niedźwiedziu itp.
 

Wewe1

Rozbójnik
Ja jestem zadowolona ze zmiejszenia ilości walk,bo jak ktoś gra na wszystkich światach jak ja to turniej to mordega jak chce się sporo ugrać,teraz może ten czas zostanie znacznie skrócony.
 

Charlene

Zwiadowca
Nikt jeszcze nie wspomnial o tym, ze teraz w koncu mozliwa bedzie walka manualna. Dotychczas byla mozliwa jedynie w teorii (z powodu czasu, ktory zajmuje). W zmienionych realiach turniejow walka manualna bedzie bardziej oplacalna, niz kiedykolwiek przedtem, a to z dwoch powodow:

1. Progresywny (czyli pod kreska zwiekszony) stopien trudnosci w "wysokich" prowincjach spowoduje, ze tych prowincji bedziemy robic ogolnie mniej, przynajmniej w przypadku graczy, ktorzy do tej pory robili przynajmniej 25+ prowincji. Jesli do tego dodamy redukcje ilosci konfliktow z 4 do 1, to w przekroju calego turnieju ilosc walk zmniejszy sie przynajmniej piecio- szesciokrotnie, a moze nawet jeszcze bardziej. W zaoszczedzonym czasie bedzie mozna walczyc manualnie.

2. Znaczne zwiekszenie oddzialow gracza i przeciwnika spowoduje, ze juz strata jednego "slotu" bedzie bardzo odczuwalna (tak jak np. w Iglicy), wiec trzeba bedzie szukac mozliwosci jak najdalej posunietej minimalizacji tych strat. Tu walka manualna (przynajmniej w przypadku niektorych ukladow przeciwnika) bedzie wrecz niezastapionym narzedziem ;) Przewiduje, ze wzrosnie glod bardziej specjalistycznej wiedzy na temat mechaniki walki, np. inicjatywy jednostek, zasiegu ataku itp. ;) To moim zdaniem bardzo dobrze, to dalszy krok w kierunku odejscia od durnej klikaniny. Najlepsze wyniki przyniesie walka, w ktorej gracze dokladnie wiedza, co robia ;) Poniewaz negocjacje, szczegolnie w tych poczatkowych prowincjach, maja byc znacznie tansze, bedzie mozna je po prostu negocjowac niewielkim kosztem (nawet w pozniejszych epokach), srodkowe walki wedle uznania (automat lub manual, jesli ktos ma dosc czasu), a koncowe walki mozna rozgrywac manualnie w celu minimalizacji strat. Na pewno bedzie to ciekawsze, niz ta prawie bezmyslna klikanina :)
Jest tylko jeden szkopuł - na aplikacji nie ma walki manualnej.
 

Ovocko

Rozbójnik
potem miałam lekkie załamanie, bo wszelkie poradniki turniejowe staną się bezużyteczne i jak tu żyć? Jak grać?
Bez przesady, te poradniki nie przekazują jakiejś wiedzy tajemnej, której rozgarnięty gracz (czytaj: taki, który zadał sobie trud poznania parametrów wojska i tego jak wpływają one na zdolności bojowe określonych jednostek) i tak by nie posiadał.
A taki gracz poradzi sobie i bez poradników, jedyna różnica jest taka, że po nowemu zamiast wybierać z puli powiedzmy 4-5 rodzajów jednostek przygotowanych na turniej, będzie wybierał potencjalnie ze wszystkich 15-tu. No i przed każdą walką będzie się musiał ciut dłużej zastanowić co wybrać do konkretnej walki, ale to jest skompensowane czterokrotnym zmniejszeniem ilości walk więc i tak per saldo turniej będzie szedł szybciej.
Tak czy siak dla mnie zmiana na plus, bo w obecnej formule turnieje są już po prostu nudne i monotonne.

Ci, którzy teraz klikają turnieje "na małpę/poradnik" albo będą musieli się ogarnąć i zaprzyjaźnić z terminami takimi jak "inicjatywa", "kontra", "bonus i jego asymetria", albo rzeczywiście zostanie im tworzenie ściągawek w wersji plakatowej.
Nigdy nie byłem zbyt wielkim zwolennikiem poradników typu "na taki a taki turniej wystawiaj takie i takie wojsko" bo moim zdaniem działają one jak przysłowiowe dawanie ryby zamiast wędki - człowiek opierający się na nich rzadko ma ochotę uczyć się tego DLACZEGO akurat dane wojsko się sprawdza a inne nie, i w przypadku zmian reguł gry staje się bezradny.

To co mnie natomiast potencjalnie niepokoi to kwestia produkcji wojska na turniej. szkolenie wszystkich 15-tu typów armii wydaje się mało efektywne, bo rośnie ryzyko że określona jednostka się nie przyda, a za to zabraknie nam innej. Co prawda jednostki specjalistyczne z terenów i obozu są do pewnego stopnia substytucyjne, ale właśnie tylko do pewnego stopnia, ze względu na różnice w jednym z bonusów oraz jednej ze słabych stron. Może się więc okazać, że najbezpieczniej będzie się skoncentrować na produkcji uniwersalnych jednostek z koszar, które obecnie dla mnie np. są wojskiem "śmieciowym", służącym do zapychania dziur. Gorszą zdolność bojową jednostek koszarowych trzeba będzie kompensować większą ilością wzmocnień czy mocniejszym rozbudowaniem cudów.
No i trudniej będzie lewarować karmienie niedźwiedzi brunatnych, bo zamiast nastawiać i potem hurtowo zbierać produkcję z trzech budynków, będziemy się koncentrować na jednym.
 
Ostatnia edycja:

Nusion

Paladyn
Na pewno będzie trudniej zdobyć wysoki wynik, ale wszystkim będzie trudniej, więc rywalizacja będzie na innym poziomie, bo teraz wysoki wynik zależał jedynie od ilości zdobytych prowincji
 

Ovocko

Rozbójnik
Boję się tylko jednego że to przekombinuja, i będzie dużo trudniej zdobyć wysoki wynik
Myślę że to będzie obliczone na grę zespołową, czyli trudniej będzie jednostkowo wykręcić bardzo wysoki wynik (powiedzmy 10 tys punktów lub więcej), ale z drugiej strony łatwiej będzie osiągnąć wynik średni (tak w granicach 3-6 tys punktów). Jeśli rzeczywiście zrobienie wszystkich 19-tu skrzyń ma wymagać zrobienia ponad 160 tys punktów przez bractwo, to punkty te muszą być realne do zdobycia.
W tej chwili aby załapać się do pierwszej 10-tki bractw w turnieju trzeba mieć nieco ponad 50 tys. punktów, tyle że odbywa się to tak, że kilku graczy robi ekstremalne osiągi, a reszta takie w granicach 1-2 tys. Przypuszczam więc, że graczom robiącym dziś 1 tys punktów będzie łatwiej wskoczyć na pułap rzędu 2-3 tys lub więcej, natomiast gracze, którzy obecnie robią ponad 10 tys punktów będą musieli pogodzić się z tym, że ich wyniki spadną.
W efekcie zdobycie 19 skrzyń będzie wymagało bardziej wyrównanego wysiłku ze strony wszystkich członków bractwa.
 

Nusion

Paladyn
A ja myślę, że te 19 skrzyń może być sporym wyzwaniem, być może nawet nie do zrobienia póki co.
Jeśli można by zdobyć te 19 skrzyń jakimś akceptowalnym wysiłkiem, to przecież za chwilkę zaczniemy się domagać kolejnych :)
A więc raczej te skrzynki są pomyślane na wyrost i na początku nie będzie co marzyć nawet nie o 19 ale i o wcześniejszych.
I to dobrze. Zamiast wymyślać własne wyzwania z nudów, będziemy mieć gotowe ;)
 

Steefann

Wędrowiec
O ile zmiana walk z 4 na 1 mi się podoba, to że powiększenia oddziału już nie będą szkodzić to też super ale czemu mamy być karani za rozbudowę cudaków i kupowanie ekspansji? Przecież to powinno pomagać? W takim razie jaki jest sens inwestować w cudaki skoro w iglicy już też przeszkadzają... Ino znowu kombinuje coś ale od d... strony.
No i kwestia trudności jeżeli faktycznie tak przekombinują, że będzie można robić 20-30 prowek zamiast 60+ to to jest otwarta zachęta do robienia sobie multikont, żeby jakoś podnosić cudaki, szczególne teraz jak dodali 5 nowych z kosmicznymi ilościami pw.
 

Mighty Garoth

Łucznik
[...] ale czemu mamy być karani za rozbudowę cudaków i kupowanie ekspansji? Przecież to powinno pomagać? [...]
Zgodnie z "oficjalną informacją" podaną w mediach społecznościowych jak najbardziej pomagają. Wg nowych zasad zwiększenie rozmiaru wojsk przeciwnika w turniejach odbywać się będzie wg zmienionej mechaniki - wpływu na to nie będzie miało badanie powiększenia oddziału - teraz natomiast będzie odpowiedzialny za to powiększenie stopień rozwoju miast.

PS Ja tam co by nie zrobili to i tak się cieszę, bo już kilka razy zdarzyło mi się zasnąć przed ekranem w trakcie monotonnej klikaniny turniejowej... :oops:
 

Ovocko

Rozbójnik
Ale ja nie mówię, że będzie łatwo.
Tyle że nie może też być tak, że ta nagroda będzie w ogóle nie do zdobycia.
Pamiętajmy, że (patrząc na wyniki ostatniego turnieju na moim serwerze) najlepsze bractwo zdobywa obecnie raptem połowę tego, co będzie potrzebne do 19-tu skrzyń, a wynik powyżej 10 tys punktów osiąga raptem 12-tu graczy.
W chwili obecnej nawet jeśli ta cała 12-ka zebrała by się razem i założyła własne bractwo, to i tak może im nie starczyć punktów by zdobyć komplet 19-tu skrzyń.
A przecież to nie może być marchewka tylko dla kilku graczy, bo wtedy nikt poza nimi nie będzie po nią nawet próbował sięgać.
W turnieju bierze udział kilkaset osób, jeśli nie kilka tysięcy, i to dla nich są te zmiany, nie dla tych dwunastu.

Dlatego wnioskuję, że "haczyk" będzie polegał na tym, że aby zdobyć 19cie skrzyń nie wystarczy kilku "ekstremistów", ale potrzeba będzie (bardziej zrównoważonego) wysiłku ze strony całego bractwa. Wskazuje na to zwłaszcza wprowadzenie progresywnej trudności, która jest właśnie obliczona na większe wyrównanie wyników osiąganych przez wszystkich.
Nie wystarczy mieć w bractwie kilku graczy wykręcających regularnie po kilka tys. punktów by mieć zapewnione zdobycie 10-ciu skrzyń, ale trzeba będzie aktywizować graczy, którzy dzisiaj stukają po 1-2 tys. i na tym przestają.
 
Ostatnia edycja:

kikimora

Paladyn
2k* 25 osób =50k.... To tylko 100k z hakiem brakuje do tej 19 skrzynki. Na pewno jak się zmotywuja i zrobią pi 1 prowce więcej to zrobią...

SA jakieś granice abstrakcji...
 

mayder

Tancerz ostrzy
PS Ja tam co by nie zrobili to i tak się cieszę, bo już kilka razy zdarzyło mi się zasnąć przed ekranem w trakcie monotonnej klikaniny turniejowej... :oops:
Ja za pierwszym razem jak robiłem turniej że 100% redukcją czasu to mało co nie zwymiotowałem bo tak mi się zrobiło niedobrze od tego klikania.

Tyle że nie może też być tak, że ta nagroda będzie w ogóle nie do zdobycia.
Ale nie może też być tak że od razu będzie można zdobyć 19 skrzyń tylko dlatego że ludzie się przyzwyczaili do robienia wszystkich skrzyń w turnieju.
 
Ostatnia edycja: